REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Premier Turcji: nigdy nie spoczniemy w wysiłkach, by wejść do UE

2013-11-08 21:35
publikacja
2013-11-08 21:35

Turcja nigdy nie spocznie w wysiłkach, by wejść do Unii Europejskiej - mówił premier Recep Erdogan w piątek w Warszawie. Przekonywał, że za spowolnieniem negocjacji akcesyjnych stoją powody polityczne, a rękami tureckich pracowników jego kraj już tworzy rozwój UE.

Czasami pada propozycja niepełnego członkostwa Turcji w UE; "na bardzo różne sposoby próbuje się nam zaproponować wyjścia pośrednie, jak np. partnerstwo uprzywilejowane" - mówił Erdogan, ale - jak dodał - "to gra na zwłokę". Relacje między Turcją a UE były tematem wykładu premiera zorganizowanego przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

Przywódcy europejscy w szczerych rozmowach mówią, że UE nie może wziąć na siebie "ciężaru 85 mln ludzi" (tyle wynosi populacja Turcji - PAP) - mówił turecki premier. "Ale my nie jesteśmy ciężarem dla Europy (...) to członkowie UE ciągną Unię w dół" - przekonywał. Opisywał swój kraj, jako szóstą co do wielkości gospodarkę Europy, która potrafi oprzeć się kryzysom, młode i pracowite społeczeństwo; państwo "mocno stojące na nogach", którego położenie geopolityczne ma wielkie znaczenie w polityce globalnej.

Przypomniał, że początek starań Turcji o wejście do UE nastąpił w roku 1963 (wówczas podpisano układ o stowarzyszeniu, przewidujący ustanowienie unii celnej pomiędzy Turcją a Europejską Wspólnotą Gospodarczą oraz jej ewentualne przystąpienie do UE - PAP). Żadne państwo, które starało się o wejście do Unii, nie czekało aż 50 lat - mówił turecki premier. "Mimo to nie zrażamy się"; Turcja "chce być przyjęta i cierpliwie idziemy tą drogą" - zapewnił. Przekonywał, że władze w Ankarze po to dostosowują prawo narodowe do unijnego, "by nam samym było łatwiej zarządzać naszym krajem".

Wakacje na giełdzie

Erdogan przyznał, że tempo negocjacji akcesyjnych z Turcją "bardzo spadło". Takie spowolnienie rozmów nie ma żadnego wyraźnego powodu i nie nastąpiło z winy Turcji - podkreślił. "Spełniliśmy wszystkie warunki, które mieliśmy spełnić", ale "naprzeciwko nas stoi mur" - oświadczył. Kilkakrotnie w czasie wystąpienia przekonywał, że jego kraj ze swej strony "robi wszystko, co trzeba", by spełnić unijne wymogi, a prawdziwą przyczyną wolnego tempa rozmów są "problemy polityczne". "Gdyby nie było problemów politycznych, stalibyśmy się członkiem UE w bardzo krótkim czasie" - ocenił.

Zarazem zauważył, że w pewnym sensie Turcja już weszła do Unii. Jak przypomniał, wielu obywateli tureckich już mieszka w krajach UE. "Wspieramy - nie tylko geograficznie, historycznie, ale rękami pracowników, rozwój Europy" - podkreślił.

Wskazał, że choć wielu tureckich przedsiębiorców łączą z Europą więzy biznesowe i ci ludzie "zasilają Europę", to wciąż muszą starać się o wizy. Tymczasem UE - wytykał - ma ruch bezwizowy z krajami takimi jak Wenezuela i Brazylia. To "dysproporcja i brak logiki" - ocenił turecki premier, dodając: "Z jakiegoś powodu Europa boi się naszego narodu".

Jego zdaniem fakt, że Turcja jest krajem muzułmańskim, nie powinien być przeszkodą dla akcesji. Pozostawienie państwa "poza bramą Europy" tylko dlatego, że "różni się ono nieco światopoglądowo, czyli jest krajem muzułmańskim, jest postawą godną potępienia" - oznajmił. "Europa powinna jasno powiedzieć, że jest to dla niej problem, powinna też pokazać, że jest w stanie wznieść się ponad takie światopoglądowe podziały i nie powinna brać pod uwagę różnic religii" - stwierdził.

Turcja powinna być postrzegana jako "strategiczny punkt" dla Europy i jej rozwoju. Nie można pominąć roli, jaką odgrywała w kształtowaniu historii kontynentu, jest ona "wspólnikiem europejskiej historii" - przekonywał Erdogan. "Wierzymy w to, że wejście Turcji do UE zapewni dobrobyt w całej Europie" - podsumował. Zaznaczył, że Ankara ma w staraniach o dołączenie do Unii wsparcie i sympatię Polski, którą określił jako "jeden z filarów UE".

W ciągu rozpoczętych w 2005 r. negocjacji w sprawie przystąpienia Turcji do UE, udało się otworzyć 13 z 35 rozdziałów negocjacyjnych. Tylko jeden - nauka i badania naukowe - został zamknięty. 5 listopada UE i Turcja otworzyły kolejny rozdział negocjacji, dotyczący polityki regionalnej. (PAP)

awl/ son/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~qwerty1234
Nie che w Unii, islamistów
~łowca POsrancow
synek, islamista to ktos kto studiuje , studiował , kulturę bliskiego wschodu, moze to byc rodowity POlak,

mówi sie muzułmanin :)

och ta poprawnosc polityczno medialna wkrecana przez lewackie media

~Mason
Turcja zdecydowanie nie pasuje do UE. Niech sobie zbudują Unię Azjatycką i do niej się pchają, w UE nie ma dla nich miejsca !
~DanielPaprocki
Odponad 7 lat mieszkam w UK. W londynie gdzie prawie 30% ludności to mniejszości narodowe jest mnusto muzułmanów z którymi na codzień mam kontakt w pracy. To już nie są ci sami muzułmanie co przyjechali tu w latach '50 i '70.Religia którą wyznają to nie jest już ten surowy bliskowschodni islam tak jak chrześcijaństwo nie Odponad 7 lat mieszkam w UK. W londynie gdzie prawie 30% ludności to mniejszości narodowe jest mnusto muzułmanów z którymi na codzień mam kontakt w pracy. To już nie są ci sami muzułmanie co przyjechali tu w latach '50 i '70.Religia którą wyznają to nie jest już ten surowy bliskowschodni islam tak jak chrześcijaństwo nie jest już średniowiecznym chrześcijaństwem.Powoli przemienia się to w tradycję tak jak to widać w europie i w polsce.Ludzie praktykują od święta. Ogranicza się to do chodzenia z dziećmi z koszyczkiem i św.Mikołaja. Zachodni styl życia jest wygodny i kusi. Nie tylko chrześcijan. Religia wymaga od nas poświęcenia. Wiele z tych muzułmańskich kobiet chodząc do szkoły patrzy na swoje europejskie koleżanki które robią sobie piękne fryzury, modnie się ubierają, mają chłopaków, chodzą na basen ,dyskoteki i gdy osiągają osiągają pełnoletność ogłasza że już więcej nie będzie chodzić w tych szmatach :)) (sam byłem świadkiem ) wyprowadza się do swoich znajomych albo partnera i to by było na tyle jeżeli chodzi o islam :)
Nie możemy odżucać tych ludzi bo wtedy oni będą zamykać się w swoich grupach i nigdy się nie zmienią bo widzą że tamci (my) ich nie tolerują. Nie bójcie się islamu :)
Prędzej odwiedzą nas ufoludki niż islam opanuje europę :)
~imm
Widzę, że Twoje poglądy dotrzymują kroku Twojej ortografii ;)
~gudion
kizio- Dlaczego mowisz o innych chwyc sie twojego Polskiego Nosa
~kizio
Oj,jacy demokraci, a kto na początku -XIX wieku wymordował w bestialski sposób miliony Ormian?, Niemcy mieli się od kogo uczyć !!, a Kurdów kto morduje?
~Rumunek
Stanowcze NIE dla turasów w europie.

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki