Słowacja udzieli pomocy osobom uciekającym przed wojną na Ukrainie - powiedział w czwartek premier Eduard Heger. Wezwał rodaków do wykazania się współczuciem i zrozumieniem dla sytuacji Ukraińców.


Słowacja ma 98 km wspólnej granicy z Ukrainą i na tym odcinku jest to zewnętrzna granica Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według ministra obrony Jaroslava Nad`a armia słowacka ma przygotowanych 1500 żołnierzy, którzy będą pomagać policjantom ze straży granicznej w przypadku napływu uchodźców.
Sytuacja na ukraińskiej stronie granicy nie jest niepokojąca, policja apeluje o zachowanie spokoju i nieszerzenie paniki. Według słowackich mediów na przejściach granicznych, m.in. w Użhorodzie, ustawiły się długie kolejki oczekujących na wjazd pojazdów. Na przekroczenie granicy trzeba czekać kilka godzin. Dotyczy to także przejścia granicznego dla pieszych.
"Jest prawie pewne, że rosyjska agresja wyrzuci z kraju wielu Ukraińców. Ci, którzy uciekają przed wojną, zgodnie z prawem międzynarodowym zasługują na pomoc. Republika Słowacka będzie odpowiedzialnie realizować zasady solidarności i humanitaryzmu" – powiedział Heger.
Minister spraw zagranicznych Ivan Korczok powiedział, że w związku z konfliktem na Ukrainie rozpoczęły się rozmowy o umieszczeniu sił NATO na Słowacji. Minister obrony nie określił konkretnie, jakie siły miałyby zostać skierowane na wschodnią flankę Sojuszu. Podkreślił, że miałyby to być jednostki z pobliskich państw. Zgodę na rozmieszczenie żołnierzy NATO musi wydać rząd oraz parlament.

Piotr Górecki (PAP)
ptg/ akl/




























































