Rząd bierze na siebie pełną odpowiedzialność za budowę silnej i bezpiecznej Polski – podkreślił we wtorek w Kielcach wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz w Kielcach podczas otwarcia XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO). Zaapelował też o współpracę ponad podziałami.


Szef MON nawiązał do sytuacji geopolitycznej, modernizacji armii oraz roli krajowego przemysłu zbrojeniowego w budowaniu odporności państwa.
Wicepremier przypomniał o toczącej się za naszą wschodnią granicą wojnie. Przypomniał w tym kontekście o sytuacji z nocy z poniedziałku na wtorek w związku z atakami rosyjskimi na Ukrainę.
- Dzisiaj przed godziną 3.00 dowódca operacyjny pan generał Nowak (Ireneusz, dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych - PAP) uruchomił wszystkie systemy obrony powietrznej. Zostały podniesione nasze pary dyżurne. F-16 przez kilka godzin operowały przy granicy z Ukrainą – podkreślił Kosiniak-Kamysz, dodając, że alarm dwukrotnie powtarzano w województwach lubelskim i podkarpackim.
Jak mówił szef MON, „ta sytuacja uświadamia, w jak niebezpiecznych czasach żyjemy”. Minister skrytykował populistyczne głosy próbujące relatywizować rosyjską agresję. - My bierzemy na siebie pełną odpowiedzialność, jako rząd Rzeczpospolitej, jako większość parlamentarna za budowę silnej i bezpiecznej Polski. Żadne kłody rzucane nam pod nogi nie zatrzymają nas w tym marszu budowy bezpiecznych granic, siły naszej armii, najlepszego wyposażenia indywidualnego żołnierza wojska polskiego – powiedział.

Polska staje się nie tylko kupcem, ale i producentem
Jako przykład podał zaprezentowany podczas targów nowy pojazd. - Przed chwilą wspólnie z moimi współpracownikami, z szefostwem Polskiej Grupy Zbrojeniowej mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w odsłonięciu ciężkiego wozu bojowego piechoty, pokazaniu egzemplarza ciężkiego Borsuka – powiedział. Dodał, że po roku od uruchomienia seryjnej produkcji podstawowych Borsuków zrealizowano cel stworzenia ich ciężkiej wersji.
Przeczytaj także
Wicepremier zaznaczył, że Polska dąży do modelu rozwoju przemysłu obronnego wzorowanego na Turcji, która w ciągu 20 lat odwróciła proporcje i teraz produkuje 80 proc. sprzętu wojskowego dla swojej armii, a tylko 20 proc. importuje. Kosiniak-Kamysz poinformował, że w przypadku Polski proporcje te wynoszą obecnie 50/50.
Minister zaapelował też o zjednoczenie w sprawach fundamentalnych w obliczu zagrożeń hybrydowych. Przestrzegł przed rosyjską propagandą dążącą do rozbicia wspólnoty. Nawiązał też do tragicznych doświadczeń z września 1939 roku, kiedy polskim żołnierzom zabrakło nowoczesnego sprzętu i silnych sojuszy. - Wierzmy w swoją siłę i budujmy ją, bo tylko silnych się chce bronić – powiedział.
Kosiniak-Kamysz ponowił również apel o współpracę ponad podziałami. - My tę rękę po raz kolejny tutaj, na Expo Kielce wyciągamy po to, żeby budować Polskę silniejszą – podkreślił.
XXXIV edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego potrwa od 8 do 11 września. W wydarzeniu bierze udział ponad 1200 wystawców z 43 państw, w tym 503 firmy z Polski. Krajem wiodącym tegorocznej edycji jest Kanada. (PAP)
maj/ sdd/

































































