REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie tylko nauczyciele - pracownicy uczelni też chcą podwyżek. Będzie protest

2021-12-01 13:54
publikacja
2021-12-01 13:54

Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydowała o rozpoczęciu akcji protestacyjnej na rzecz wzrostu wynagrodzeń pracowników szkolnictwa wyższego i nauki oraz zwiększenia ogólnych nakładów na ten sektor w 2022 r.

Nie tylko nauczyciele - pracownicy uczelni też chcą podwyżek. Będzie protest
Nie tylko nauczyciele - pracownicy uczelni też chcą podwyżek. Będzie protest
fot. Matej Kastelic / / Shutterstock

Zapowiada, że w grudniu br. przed budynkami uczelni wyższych i instytutów badawczych odbędą się pikiety protestacyjne, a kolejne formy protestu są uzależnione od sytuacji epidemicznej w Polsce.

"Szkolnictwo wyższe i nauka od lat zmagają się z chronicznym niedofinansowaniem. Wielokrotnie wskazywaliśmy na to w naszych apelach kierowanych do rządzących – także w czasie trwania pandemii, która z całą mocą unaoczniła znaczenie społeczne badań naukowych. Priorytety władzy politycznej, włącznie z planami wielomiliardowego zwiększania wydatków budżetowych, po raz kolejny nie dotyczą jednak szkolnictwa wyższego i nauki. Ponadto rząd nie wywiązał się ze zobowiązań 30-procentowych podwyżek w czasie trzech lat, zawartych podczas wprowadzania Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce w 2018 r. – w okresie, gdy poziom wzrostu cen był znacznie niższy niż obecnie" - czytamy komunikacie Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Protestujący żądają w nim realizacji zobowiązań, które przyjął rząd podczas wprowadzania reformy szkolnictwa wyższego i nauki w 2018 roku.

Wyjaśniają, że chodzi o 17 proc. wzrost wynagrodzeń w 2022 r. dla wszystkich pracowników szkolnictwa wyższego i nauki. Wskazują, że obiecano podwyżki w wysokości 10 proc. rocznie w latach 2019-2021, z czego - jak podano w komunikacie - zrealizowano 7 proc. w 2019 r. i 6 proc. w 2020 r.

Wakacje na giełdzie

Chodzi też o podwyżki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora do wysokości trzykrotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę (9030 zł w roku 2022). Stanowi to podstawę do wyliczenia wynagrodzeń dla pozostałych nauczycieli akademickich.

Protestujący domagają się także systemowego zwiększania nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę do poziomu 3 proc. PKB

"Przypominamy, że premier Mateusz Morawiecki powiedział 30 lipca 2021 r., że +kiedy wynagrodzenia rosną dwa razy szybciej niż inflacja, oznacza to, że za zarabianą kwotę możemy kupić dwa razy więcej+. Natomiast 4 listopada 2021 r. wicepremier RP Henryk Kowalczyk dodał, że +jeśli ktoś zarabia o 20 proc. więcej, a inflacja jest 6 proc., to mu 14 proc. zostaje w kieszeni+. Słowa te można uznać za symbol w kontekście okazałych podwyżek wynagrodzeń, które władza nadała własnym przedstawicielom" - czytamy w komunikacie.

"Nie od dziś wiemy, że rząd sam się wyżywi. Niestety, w odniesieniu do pracowników szkolnictwa wyższego i nauki rządowa matematyka wygląda inaczej. Na rok 2022 nie zaplanowano dla nas żadnych podwyżek wynagrodzeń, podobnie jak miało to miejsce w roku 2021. W praktyce oznacza to kolejny rok istotnego spadku realnych płac. Miarą arogancji władzy mogą być słowa wiceministra edukacji i nauki Włodzimierza Bernackiego z 8 listopada 2021 r., że podwyżki wynagrodzeń pracowników akademickich +nie jest to kwestia pierwszoplanowa+" - uważają protestujący.

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Firma BPO wygrała ze skarbówką 227 spraw. Ale jej dwie spółki upadły, a ponad tysiąc osób straciło pracę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (24)

dodaj komentarz
nanader1
Analogicznie, weźmy przykład upadającej spółki takiej jak Ursus. Czy podwyżki 30% poprawią wyniki takiej spółki? Z polskimi uczelniami byłoby podobnie. Ostatnia reforma Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na podstawie pomysłów polskiej społeczności naukowej, niewiele zmieniła w beznadziejnej sytuacji z jakością studiów i badań. Więcej Analogicznie, weźmy przykład upadającej spółki takiej jak Ursus. Czy podwyżki 30% poprawią wyniki takiej spółki? Z polskimi uczelniami byłoby podobnie. Ostatnia reforma Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na podstawie pomysłów polskiej społeczności naukowej, niewiele zmieniła w beznadziejnej sytuacji z jakością studiów i badań. Więcej pieniędzy nic nie pomoże. Podwyżki na takich uczelniach można rozważyć tylko, jeśli ludzie masowo odchodziliby bez nich z pracy (na zasadzie, "lepszy rydz niż nic"). Żadnych nowych środków na tą beznadzieję! Lepiej tworzyć nowe instytucje naukowe, na innych zasadach i od podstaw.
basterek
W Polsce są tysiące przybitych jak gwodźie profesorów partyjniaków, niektórzy jeszcze pamiętają jak się za świnię albo malucha dostawali na uczelnię. Polski system edukacji to dno nie rozpoznawalne nawet w europie.
300_pala
Punkty za pochodzenie to tatuś długopisa dostał p
marxs
poniżej info mundurowi dostaną 677 zł podwyżki na etat a ponieważ nie płacą ZUS tylko pasożytuja na innych to do łapki 500-600 zł
grzegorzkubik
Po co te podwyżki? By na UJ-ce wprowadzono płeć niebinarną? Najpierw poziom szanowni państwo.
tomkooo
Taki jak twój czyli 0 ? Dziękuję postoje ;)
podatnik-
A ja mam pytanie? kiedy czasowy mieszkaniec pałacu prezydenckiego zacznie realizować zaległe obietnice wyborcze dzięki, którym przegrał Komorowski tj: zlikwiduje szkoły udające wyższe? Bezczelnością jest domaganie się podwyżki za udawanie szkółek nauczania na poziomie wyższym i sprzedawanie studentom fantasmagorii zamiast umiejętności A ja mam pytanie? kiedy czasowy mieszkaniec pałacu prezydenckiego zacznie realizować zaległe obietnice wyborcze dzięki, którym przegrał Komorowski tj: zlikwiduje szkoły udające wyższe? Bezczelnością jest domaganie się podwyżki za udawanie szkółek nauczania na poziomie wyższym i sprzedawanie studentom fantasmagorii zamiast umiejętności związanych z przyszłym zawodem!! W PRLu bis 90% szkółek udających wyższe wymaga jedynej natychmiastowej decyzji - LIKWIDACJA
wazne_pytania
Czy podniesienie wynagrodzeń na uczelniach o 30% coś zmieni? Nie zmieni niczego. Jeśli chcemy mieć poziom kształcenia i badań na średnim poziomie światowym, trzeba podnieść o 300% i poczekać minimum 5 lat na efekty. Jeśli natomiast na wysokim poziomie światowym, to o jakieś 600% i poczekać lat 10.
tomkooo
Nie wiem kto cie minusuje. Jak ktoś coś potrafi to nie będzie na uczelni za psi grosz się kisił tylko dla zagranicznego korpo pracuje. Rządzącym na rękę głupie społeczeństwo.
anty12
Bedzie jakas zbiorowa inba ? :D

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki