REKLAMA

Populacja Niemiec wzrosła do rekordowych 83 milionów

2021-03-19 15:57
publikacja
2021-03-19 15:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Wbrew wszelkim prognozom ludność w Niemczech nie zmniejszyła się, wręcz przeciwnie. W Niemczech żyje dziś 83 miliony ludzi, wynika z opublikowanego raportu Federalnego Instytutu Badań Ludności.

Populacja Niemiec wzrosła do rekordowych 83 milionów
Populacja Niemiec wzrosła do rekordowych 83 milionów
fot. josefkubes / / Shutterstock

"Od dziesięcioleci zapowiada się zmniejszanie liczby ludności w Niemczech. Ale wszystkie te przewidywania były błędne" - pisze w piątek dziennik "Welt". Zamiast tego, populacja Niemiec wzrosła do rekordowej wielkości około 83 mln.

Od lat 90. XX wieku "sytuacja demograficzna rozwijała się znacząco inaczej, niż można było oczekiwać na podstawie ówczesnych prognoz demograficznych". Imigracja "rozwinęła nieoczekiwaną dynamikę w ciągu ostatniej dekady i znacząco przyczyniła się do wzrostu liczby osób mieszkających w Niemczech” - wynika z raportu Federalnego Instytutu Badań Ludności, który został opublikowany w czwartek .

Wskaźnik urodzeń również nieznacznie wzrósł w ciągu ostatniej dekady, do 1,54 urodzeń na kobietę w 2019 r..

Według badań, kobiety cudzoziemki miały "wyraźnie wyższy wskaźnik urodzeń (2,1) niż kobiety narodowości niemieckiej (1,4)". W raporcie demograficznym czytamy, że "od 2014 roku na dzietność coraz większy wpływ mają także urodzenia w rodzinach, które przybyły do Niemiec jako uchodźcy". Silny napływ "kobiet poszukujących schronienia w 2015 i 2016 roku z Bliskiego Wschodu i Afryki, regionów, które mają wysoki wskaźnik urodzeń" był "w dużej mierze odpowiedzialny za wzrost liczby urodzeń w Niemczech". Kobiety z Syrii, Afganistanu, Kosowa i Iraku miały "uderzająco wyższy wskaźnik urodzeń niż średni wskaźnik urodzeń wszystkich zagranicznych kobiet (2,1), średnio od 3,5 do 4,6 dzieci na kobietę w latach 2015-2016".

Wakacje na giełdzie

Poziom wykształcenia również odgrywa główną rolę w rozwoju urodzeń. Kobiety z wyższym wykształceniem są najbardziej skłonne do pozostawania bezdzietnymi: około 24 procent kobiet z wyższym wykształceniem i 20 procent kobiet ze średnim poziomem wykształcenia nie ma dzieci - dla kontrastu, bezdzietność jest znacznie rzadsza wśród kobiet z niskim poziomem wykształcenia.

Głównym czynnikiem stojącym za niespodziewanym wzrostem populacji nie jest jednak wzrost liczby urodzeń, lecz imigracja - wynika z raportu. W latach 2009-2019, średnio 458 000 osób rocznie więcej wprowadziło się do Niemiec niż wyprowadziło. Podczas gdy saldo migracji Niemców jest od dłuższego czasu ujemne, saldo migracji cudzoziemców wynosi średnio ponad 500 000 rocznie.

Szczególnie rok 2015 wyróżnia się na tle minionej dekady: oprócz imigracji azylowej, wysoki był wówczas również napływ z innych krajów UE, zwłaszcza z Europy Wschodniej. Ogółem do Republiki Federalnej przybyło ponad 1,1 miliona osób. Jednakże saldo imigracji już w poprzednich latach wykazywało tendencję do zwiększania nadwyżek. Choć od 2016 r. liczba imigrantów ponownie spadła, to saldo migracji jest nadal wyższe niż na początku ubiegłej dekady.

Bez silnej imigracji liczba ludności zmniejszałaby się już od ponad 40 lat z powodu niskiego wskaźnika urodzeń, który utrzymywał się przez dziesięciolecia. Tak było w połowie lat 80. oraz w latach 2003-2010 - wynika z raportu demograficznego. Według Federalnego Instytutu Badań nad Ludnością "żaden inny kraj na świecie nie miał tak niskiego wskaźnika urodzeń w tak długim czasie", a mianowicie średnio mniej niż 1,5 dziecka na kobietę przez prawie 40 lat od 1975 roku. Dopiero od 2015 roku liczby te ponownie nieznacznie rosną, głównie za sprawą imigracji.

Ze względu na deficyt urodzeń i nadwyżkę zgonów, naturalny trend populacji jest ujemny od 1973 roku. W 2019 r. strata ta wyniosła ok. 161 tys. osób - oddalając się jednak od poprzedniego niskiego poziomu ponad 200 tys. osób w 2013 r. W dodatku, co roku więcej Niemców emigruje niż powraca. Według raportu demograficznego, migracja netto obywateli niemieckich była "konsekwentnie ujemna w ciągu ostatniej dekady, wynosząc łącznie ponad 500 000 osób".

W ostatniej dekadzie Szwajcaria była kierunkiem najchętniej wybieranym przez niemieckich emigrantów, wyprzedzając USA, Austrię i Wielką Brytanię.

Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
max5000
Muzułmanie których sprowadzili z Afryki mają po 3 żony i 15 dzieci więc nie powinno nikogo dziwić że mają dodatni przyrost naturalny. W dodatku Niemcy to państwo opiekuńcze z bogatym socjalem. Za 50 lat Niemcy będą krajem muzułmańskim.
matpoz1
Właśnie przez takie wpisy, nikt z elit nie podchodzi do tego problemu, zdarzają się takie przypadki, ale jest to margines, nie mniej dzietność muzułmanek w państwach Europejskich jest ponad dwa razy większa niż Europejek.
innowierca odpowiada matpoz1
A dlaczego ktos z elit mialby podchodzic do tego problemu(jakiego problemu he he) Przeciez prawo socjalne zostalo wlasnie tak skonstruowane zeby utrzymywali sie z rozmnazania.
wrazicki
Ludzie imigrują i rodzą dzieci w panśtwach poważnych.
Nie żadne datki typu 500+. Państwo ma być silne, ma gwarantować bezpieczeństwo i stabilizację.
A w Polsce rząd (obojętnie który, obecny czy przeszłe) patrzy tylko obsadzić swoimi i byle do następnych wyborów. Nie ma mężów stanu. Społeczeństwo niedoedukowane. Tutaj się jescze
Ludzie imigrują i rodzą dzieci w panśtwach poważnych.
Nie żadne datki typu 500+. Państwo ma być silne, ma gwarantować bezpieczeństwo i stabilizację.
A w Polsce rząd (obojętnie który, obecny czy przeszłe) patrzy tylko obsadzić swoimi i byle do następnych wyborów. Nie ma mężów stanu. Społeczeństwo niedoedukowane. Tutaj się jescze przez dekady nic nie poprawi. Piszę to z cięzkim sercem. Przykre.
demeryt_69
Nie jest dobrze, tow. Wrazicki ... w razie czego można liczyć na patriotyzm ludzi dobrej woli - szalom!
wrazicki odpowiada demeryt_69
Twoja odpowiedź wygląda jak losowy zbitek słów
matpoz1
Dokładnie dlatego Afryka Subsaharyjska i Afganistan ma najwyższą dzietność na świecie, a tak na poważnie to i jest dokładnie na odwrót jak napisałeś.
tomitomi
no i gitara ! ,
...będzie więcej roboty , dla panów ''swoich ''
lorelie
dokładnie to samo dotyczy Polski. Nasz kraj zasysa cały wschód, po odliczeniu wszystkich Białorusinów, Ukraińców Wietnamczyków, Rosjan, ludzi z Indii bylo by ze 40 mln
karbinadel
Ilość może i jest jest, ale coraz mniej cukru w cukrze

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki