W 2004 r. w formie bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski napłynęło 6,4 mld dol. Polski rząd ma nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze lepiej.
Financial Times zwraca uwagę na działalność firm takich jak Unimil. Dziennik uważa, że jest to znak iż polski kapitalizm dojrzewa i wzorując się na zachodnich firmach, szuka mozliwości ekspansji poza Polską.
Producent prezerwatyw Unimil przejął ostatnio niemiecką macierzystą spółkę Condomi, stając się tym samym jednym z największych w Europie producentów prezerwatyw. Firma kontroluje 20 proc. tego rynku. Unimil odkupił 75 proc. swoich własnych udziałów, które należały do Condomi, oraz nabył 40 proc. udziałów Condomi i przejął dług spółki.
"Gdyby spółka Condomi ogłosiła bankructwo, to nie wiedzielibyśmy, kto by ją przejął. Mógłby to być nasz konkurent źle do nas usposobiony. Skutkiem mógłby być ostry spadek cen naszych akcji" - powiedział szef Unimilu Grzegorz Winogradzki.
Unimil nie jest jedyną polską firmą, która planuje ekspansję na zagraniczne rynki. Polski producent dżinsów Big Star jest zainteresowany przejęciem marki Big Star na świat, lub przynajmniej na region, od zagrożonej upadkiem szwajcarskiej macierzystej spółki. Big Star planuje sprzedaż swoich towarów w Europie Zachodniej. Chce również zabezpieczyć się przed przejęciem szwajcarskiej spółki przez konkurenta.
Inne przykłady polskich firm szukających ekspansji na zachodnim rynku w drodze przejmowania zachodnich spółek to Jutrzenka, która odkupiła markę Goplana od Nestle i zakłady produkcyjne w Poznaniu, oraz PKN Orlen, który przejął czeski Unipetrol i jest właścicielem 494 stacji paliw we wschodnich Niemczech.
Financial Times zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie zarówno dla polskich spółek, które chcą przejąć zagraniczne spółki macierzyste, jak i dla polskich eksporterów ma tania i wydajna siła robocza.
Źródło:Financial Times































































