Polska gospodarka zwalnia, rynki panikują. Co dalej?

założyciel SpotData.pl

Najnowsze dane pokazały, że w drugim kwartale polska gospodarka nieznacznie zwolniła. Nasze modele pokazują, że w trzecim kwartale spowolnienie trwa dalej. Natomiast w sierpniu i wrześniu dojdzie do starcia dwóch dużych zjawisk, które mogą zmienić scenariusz makroekonomiczny na najbliższe miesiące – na plus lub na minus. Starcia, które mogłoby przypominać walkę Andy Ruiza i Anthony'ego Joshuy.

W jednym rogu ringu stanie światowa stagnacja przemysłowa i załamanie aktywności przemysłowej w Niemczech. W drugim rogu nowa odsłona programu 500+ w Polsce. Innymi słowy, negatywne bodźce zewnętrzne spotkają się z ogromną stymulacją fiskalną. To będzie walka na 12 rund.

GUS podał wstępnie, że w drugim kwartale wzrost PKB wyniósł 4,4 proc. wobec 4,7 proc. w pierwszym kwartale. Patrząc na dane wyrównane o efekty sezonowe, wzrost wyniósł w drugim kwartale 4,1 proc., wobec 4,6 proc. w pierwszym kwartale.

Widać to w górnym panelu na wykresie. W dolnym panelu pokazujemy nasz nowcast, czyli wyniki modelu szacującego miesięczny wzrost PKB w czasie bieżącym. Model pokazuje, że w sierpniu wzrost odsezonowanego PKB wynosi 3,6 proc. Jest to wynik niższy od oczekiwań ekonomistów rynkowych, choć trzeba zaznaczyć, że rynek wycenia pozytywne efekty nowych transferów z tytułu programu 500+, a nasz model tego nie uwzględnia – bo jeszcze tych transferów nie widać w danych. Można więc sądzić, że finalny wynik za trzeci kwartał może być nieco wyższy. Ale o ile wyższy? To jest pytanie o wynik wspomnianej walki.

Dynamika PKB w Polsce w długim okresie (górny panel) i bieżący szacunek dynamiki PKB w Polsce (dolny panel)
Dynamika PKB w Polsce w długim okresie (górny panel) i bieżący szacunek dynamiki PKB w Polsce (dolny panel) (SpotData)

Na rynkach finansowych trwa obecnie lekka panika związana z rosnącym ryzykiem recesji w USA. Model Fed z Nowego Jorku wskazuje obecnie na ok. 40 proc. prawdopodobieństwo recesji w ciągu 12 miesięcy – dużo na tle historycznym. Wprawdzie dane z amerykańskiej gospodarki są niezłe (w środę spłynęły na przykład świetne dane o sprzedaży detalicznej), ale bardzo słabe dane o produkcji przemysłowej w Niemczech i Chinach sugerują, że wojna handlowa może uderzać w łańcuchy produkcji. A jeżeli tak się dzieje, to cała światowa gospodarka może pogrążyć się w stagnacji. Polska wykazuje sporą odporność na światowe zawirowania przemysłowe, ale nie będzie to też odporność 100 procentowa.

Jednocześnie na konta rodziców w Polsce powoli powinny zaczynać spływać transfery z programu 500+ na pierwsze dziecko. Szacunki dotyczące wpływu tego transferu na aktywność gospodarczą są różne. Z jednej strony, doświadczenie roku 2016 pokazuje, że może być to wpływ istotny, podbijający dynamikę PKB nawet o ok. 0,5 pkt proc. Z drugiej strony, obecny transfer jest nieco inny i trafia do gospodarki w innych warunkach. Relatywnie więcej na tej rundzie transferów zyskają rodziny zamożniejsze, które mają większą skłonność do oszczędzania dochodu z transferów (tutaj ciekawa analiza CenEA na ten temat). A gospodarka znajduje się prawdopodobnie powyżej swojego potencjału (w każdym razie wyżej w relacji do potencjału niż w 2016 r.), co oznacza, że większa część transferu może pójść w import niż w popyt wewnętrzny.

Media podają, że walka Ruiza i Joshuy (rewanżowa) może się odbyć w grudniu. Sądzę, że do tego czasu będziemy wiedzieli więcej na temat starcia różnych sił w polskiej gospodarce. W międzyczasie, na bieżąco będą mieli Państwo dostęp do naszego sędziowskiego nowcastu.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Ignacy Morawski

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 macrogregory

Polska podjechała 500+ - super, ale wiemy co to oznacza ... Jeżeli teraz udało nam się uciec przed gilotyną to znaczy, że nasza złotówka będzie 2x szybciej traciła w późniejszym okresie a nasza gospodarka będzie miała 2x większe problemy z gospodarką...

Nie da uciec się od topora globalnego... Nie da i koniec.

! Odpowiedz
2 1 fred_

Czyli bye bye 40mld do kasy EU

! Odpowiedz
40 104 ernst

Żadne stymulacje rozdawnicze, nawet 1000 + nic nie pomogą, jesli gospodarka swiatowa się załamie, co jest dość prawdopodobne gdy się obserwuje "meczy" Trumpa z Chinami.
Nawiasem mówiąć ile można jechać na wzrostach powodowanych głównie konsumpcją, przecież to czysta wydmuszka ! Wszystko do czasu, tak jak w Grecji

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 26 bt5

Do marianpazdzioch. Nie tylko PRL przekręciła się na kredytach inwestycyjnych z początku lat siedemdziesiątych. Wiele krajów uznawanych podobnie jak PRL za cudy gospodarcze padło z powodu wzrostu oprocentowania długu, te inne kraje to Argentyna, Brazylia, Meksyk czyli pupilki kapitalizmu. Co do pensji 20$ w PRL to pamiętam najniższe pensje 15.000 zł to zarabiał tylko nauczycielki, pielęgniarki, zamiataczki ulic , a tak to w przemyśle było 40.000-80.000 zł gdzie dolar był po 600 zł. To jednak wychodzi więcej niż te medialne 20$ . A chleb był po 16 zł czyli około 0.05$, rachunek za prąd 600 zł czyli 1$. Co do zadłużania państwa pod rozwój gospodarki to USA zrobiło w czasie II wojny ogromny dług , ludzie zarabiali fantastyczne pieniądze które były zamrożone na kontach i zaraz po wojnie zaczęli je wydawać , do tego z dnia na dzień podniesiono wtedy w USA płacę minimalną o 100% . I w ten sposób USA z miejsca awansowało na najbogatszy kraj.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 tindala

Jak się podaje jakieś cyferki to warto by podać rok do którego się odnoszą. I jeszcze podać jaki kurs US dolara się stosuje ( państwowy czy czarnorynkowy). Bo PRL trochę jednak trwał. A z
polską gospodarką było jak z powiedzeniem...."co się polepszy to się popieprzy". A najlepszy był Wielki Finał gdy gospodarka się rozpadła a złodzieje z nomenklatury PZPR podzielili między siebie co się tylko dało ze schedy. Potem Prezydentowa Kwaśniewska uczyła hołotę jak się je łyżeczką bezę. I tak oto mamy nowe elity - ( chichot historii) .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 50 bha

Gospodarki w krajach rozwijają się dopóki Państwa nie są Ogromnie zadłużane po same uszy pseudo rządzicielstwem niestety na coraz droższy kredyt całego społeczeństwa do coraz większej spłaty każdego roku.!!!.

! Odpowiedz
30 36 samsonn

to nie walka- to OBJAW CZYSTEJ GLUPOTY- NA WAZNE PROJEKTY PIENIEDZY BRAK ALBO BEDZIE 2 BLN DLUGU !!!!

! Odpowiedz
29 16 jasiek2017

Trzeba kupowac to co jest zawsze bezpieczne i zawsze rosnie czyli nieruchomosci i dziala sztuki. Zloto i waluty to takie zabawki na chwile identycznie jak akcje.

! Odpowiedz
4 23 jes

Działa sztukę czy sztukę działa?

! Odpowiedz
60 77 search

Przeciez od 2-3 lat nie prowadzi sie zadnych inwestycji, chyba ze na papierze i w TVP bududujemy statki, eletryki, smiglowce , drogi , mosty i autostrady odbudowano kraj z ruin po Ii wojnie swiatowej. Tak tak to wszystko za PIS

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil