REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polscy żołnierze "z tyłu"? Rząd i Prezydent różnią się w reakcji na słowa Trumpa

2026-01-27 08:51
publikacja
2026-01-27 08:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Rząd i polska dyplomacja odpowiednio zareagowały na słowa Donalda Trumpa o żołnierzach NATO w Afganistanie - podkreślił we wtorek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki powinien ten temat podnieść w relacjach z administracją USA. Ocenił, że w tej sprawie można było zrobić więcej.

Polscy żołnierze "z tyłu"? Rząd i Prezydent różnią się w reakcji na słowa Trumpa
Polscy żołnierze "z tyłu"? Rząd i Prezydent różnią się w reakcji na słowa Trumpa
fot. @KosiniakKamysz / / Twitter

Prezydent USA Donald Trump w ub. tyg. stwierdził, że Ameryka nigdy nie potrzebowała pomocy NATO, a wojska Sojuszu podczas misji w Afganistanie trzymały się „trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”. Słowa wywołały oburzenie opinii publicznej i polskich władz.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz ocenił we wtorek w TVN24, że rząd i polska dyplomacja zadziałały odpowiednio po wypowiedzi Trumpa. - Działanie było na każdym etapie: i w parlamencie, i wystąpienia, i wpisy w mediach społecznościowych. Cały rząd się w to zaangażował, wszyscy za to odpowiedzialni. (...) My mówimy, jaka jest prawda - podkreślił szef MON. Dodał, że prezydent Nawrocki w relacjach z prezydentem Trumpem też to powinien robić. - Na pewno relacje prezydenta Nawrockiego z prezydentem Trumpem są bardzo dobre, więc to jest miejsce do tego, żeby zwrócić uwagę - powiedział.

Dopytywany, czy reakcja prezydenta na słowa Trumpa powinna być mocniejsza, wicepremier odparł: „jeżeli ma dobre relacje, to zawsze można przekazać tę informację przez współpracowników, którzy się kontaktują, jeżeli sam nie miał okazji od tego czasu rozmawiać; można zrobić więcej”.

- Chciałbym, żeby te relacje dobre prezydenta Nawrockiego i prezydenta Trumpa skutkowały tym, że można powiedzieć szczerze, jak do przyjaciela: „to mi się nie podobało. Tak nie było. Polska była zawsze z wami. Dowodziła dużą prowincję w Afganistanie. Brała odpowiedzialność i jest naprawdę na pierwszej linii” - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wakacje na giełdzie

W piątek, po słowach Trumpa, szef MON napisał na X, że ofiara polskich żołnierzy nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Premier Donald Tusk przypomniał, że w 2011 r. uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – dodał szef rządu.

Prezydent Nawrocki napisał w sobotę na X, że polscy żołnierze są „Bohaterami, zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę”. W niedzielę wyraził przekonanie, że prezydent Trump nie miał na myśli Polski, „bo nie po to 48 godzin wcześniej mówił o polskich żołnierzach great warriors (świetni wojownicy - PAP), wielokrotnie to powtarzając”.

Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość” zwróciły się z prośbą do prezydenta „o pilną interwencję i zajęcie jednoznacznego negatywnego stanowiska wobec krzywdzącej wypowiedzi Prezydenta Stanów Zjednoczonych”. Z kolei w petycji wystosowanej do szefa MSZ organizacja zwróciła się z prośbą o „wystosowanie oficjalnej noty dyplomatycznej z żądaniem sprostowania tych krzywdzących słów oraz o publiczne zajęcie stanowiska przez polski rząd w obronie honoru polskiego munduru”.

W liście skierowanym do Donalda Trumpa stowarzyszenie wyraziło oczekiwanie sprostowania słów, które godzą w honor polskiego żołnierza.(PAP)

kmz/ mro/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
samsza
Pchają się aby od dziś zawsze wystawiać ich z przodu ?
maxykaz
Nawrocki boi sie odezwać. A ponoć wszyscy murem za mundurem. Tylko on nie wie za jakim mundurem
prawnuk
Czyli jednak Chirac nam dobrze radzil.....

I uwaga - zamiast bronić HONOR polskiego munduru, to dajcie znać, jakie są PRZECIETNE losy tych, którzy byli w Iraku i Afganistanie.

bo ja te wyjazdy oceniam tak:
CEL - mieć ostrzelaną niewielką armię /a nie 350.000 dekowników/.
jak realizować?
By osiagąć awans w
Czyli jednak Chirac nam dobrze radzil.....

I uwaga - zamiast bronić HONOR polskiego munduru, to dajcie znać, jakie są PRZECIETNE losy tych, którzy byli w Iraku i Afganistanie.

bo ja te wyjazdy oceniam tak:
CEL - mieć ostrzelaną niewielką armię /a nie 350.000 dekowników/.
jak realizować?
By osiagąć awans w wojsku trzeba na takiej misji spędzić 18-36 miesięcy.
I prosze sprawdzić kogo armia promuje:
ostrzelanych w misjach czy salutujących Misiewiczowi.......

nie znam calej populacji - ale obstawiam: salutujących......

I jeśli tak jest - to jest to dramat.

W Polsce żaden generał bez misji nie powinien dojść powyżej majora
miketheripper
A czemu Trump tak powiedział?
kartel
Oczywiście że USA nie potrzebowały innych sił do przeprowadzenia operacji militarnych. Ich obecność była raczej propagandowa niż realnym udziałem. Oczywiście każda wojna przynosi ofiary w ludziach. Każdy kto myśli inaczej jest na poziomie dziecka.

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki