Seria przedpołudniowych wypowiedzi ministra skarbu państwa mocno odbiła się na przebiegu dzisiejszej sesji na GPW. WIG20 wyznaczył nowe minima schodząc przez moment nawet poniżej okrągłego poziomu 1700 pkt.


1698,68 pkt. – do takiego poziomu osunął się dziś przed południem WIG20. Wynik ten stanowił pogłębienie piątkowych i porannych spadków oraz najniższy poziom od kwietnia 2009 r.
Po porannych spadkach, które tłumaczyć można było reakcją rynków na sytuację w Chinach, obecnie na stan indeksów wpływ ma także minister Dawid Jackiewicz, który wypowiedział się dziś na temat szeregu spółek z udziałem skarbu państwa.
Polityk PiS poinformował m.in., że MSP pracuje nad zniesieniem podatku miedziowego oraz oczekuje od nowej rady nadzorczej KGHM przeprowadzenia audytu dotychczasowej działalności zarządu. Dziś dowiedzieliśmy się także, że ministerstwo rozpoczęło prace analityczne nad pomysłem połączenia Orlenu, Lotosu i PGNiG oraz nie wyklucza możliwości zaangażowania kapitałowego PZU i PKO BP w sektor górniczy.
Zobacz także
Większość głównych bohaterów tych doniesień przed południem znajdowała się głęboko pod kreską. PKO BP traciło 4,5%, KGHM 3%, PGNiG 2,74%, a PZU 2,18%. Po rosnącej stronie rynku plasował się Orlen (0,5%), którego wspiera taniejąca ropa. W całym WIG20 liderem wzrostów był LPP (1,32%).
Spore spadki notuje też inna surowcowa spółka kontrolowana przez skarb państwa - JSW. Jej notowania spadały dziś nawet o ponad 5%, do najniższego w historii poziomu 9,09 zł.
Na tle spadkowego rynku szczególnie mocno wyróżnia się dziś Mabion. Akcje spółki drożały na początku sesji o ponad 13%, potem skala wzrostów nieco spadła. Inwestorzy reagują w ten sposób na otrzymanie przez spółkę pozwolenia GIF na produkcję leków w nowym zakładzie.

























































