
Polacy coraz bardziej szanują pracowników usług czystościowych dbających o porządek w ich firmach - twierdzą specjaliści rynku czystościowego. Dowód? Aż 82 proc. potrafi wymienić imię i nazwisko osoby sprzątającej w firmie, a 53 proc. sprząta po sobie, żeby ułatwić pracę personelowi sprzątającemu - wynika z sondy Zakładów Usługowych EZT S.A. - Kiedyś ten zawód miał naprawdę bardzo złą sławę. To się zmienia. Coraz częściej rezygnuje się z nazewnictwa „sprzątaczka” zastępując je w ogłoszeniach o pracę nazwą „pracownik usług czystościowych”. Co więcej firmy stawiają takim pracownikom coraz wyższe wymagania, a dla pracowników organizuje się specjalne szkolenia - tłumaczy Tomasz Ilnicki, dyrektor handlowy Zakładów Usługowych EZT S.A., firmy czystościowej.
Polacy zmieniają mentalność?
| Gdzie po kredyt na założenie firmy |
- Owszem mopy i miotły pozostają na wyposażeniu wielu pracowników usług czystościowych, ale nie tylko. Dziś wielu z nich musi znać się na obsłudze specjalistycznych maszyn, znać technologię czystościową. Stąd też normą są szkolenia i nieustanne podnoszenie kwalifikacji pracowników. Teraz zanim ktoś rozpocznie pracę w tym zawodzie musi przejść szkolenie, poznać produkty, sprzęt, know-how. To coś, co jeszcze 20 lat temu nie miało miejsca. Kiedyś do wykonywania tej profesji wystarczyła szmata i miotła. Dziś to za mało - mówi Tomasz Ilnicki.
| » Interwencja Bankier.pl: czy opłaca się założyć firmę w Niemczech? |
Ta praca nie hańbi i daje zarobić
Zmiany sprawiły, że Polacy nie podchodzą już do tej profesji, jak do zawodu hańbiącego. Tylko 13 proc. jest zdania, że jest to zawód hańbiący. 67 proc. twierdzi, że jest to praca, jak każda inna. Ale zmiany widoczne są nie tylko w Polsce, także na świecie coraz lepiej postrzega się ten zawód. W rankingu CareerCast.com na 10 najgorszych profesji, od lat nie ma sprzątaczki. Jest rzeźnik, kelnerka, pracownik farmy, nawet reporter radiowy. - Zawód ten od kilku lat cieszy się coraz większym uznaniem, w końcu doceniamy kawał pracy, jaki w porządek w biurach, centrach handlowych i przychodniach wkładają ci pracownicy. Doceniamy także trud pracy, bo jest to niezwykle ciężka praca fizyczna - mówi Ilnicki.
| Kobiecy pomysł na biznes domowe fartuszki |
Według Sedlak&Sedlak 4 proc. pracowników zatrudnionych w charakterze sprzątacza lub sprzątaczki może dziś liczyć na benefity w postaci np. karnetów na siłownie lub basen. 2 proc. ma samochód służbowy, tyle samo może liczyć na dofinansowanie nauki, laptopa i prywatną opiekę medyczną. Najlepiej zarabiają pracownicy średnich firm czystościowych, średnio 1500 zł. W firmach zatrudniających powyżej 250 zł, średnio 1386 zł. Najlepsze płace są w Polsce centralnej, średnio 1500 zł.
/ Biuro Prasowe Zakładów Usługowych EZT S.A.
Źródło:Informacja prasowa






























































