Średni wiek lekarzy specjalistów wynosi 56 lat, lekarzy dentystów specjalistów 54 lata, nauczycieli szkół ponadpodstawowych i akademiccy 49 lat, kierowców autobusów 49 lat, dziennikarzy 42 lata, programistów aplikacji 34 lata, kelnerów 33 lata, a pracowników przygotowujących posiłki typu fast food zaledwie 29 lat – wynika z danych GUS wynika. To pokazuje, gdzie rynek pracy zaczyna się starzeć najszybciej.


Polski rynek pracy coraz wyraźniej odczuwa skutki zmian demograficznych. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w wielu profesjach średni wiek pracowników jest już bardzo wysoki, co może oznaczać rosnące wyzwania związane z zastępowaniem doświadczonych kadr. Najbardziej widoczne jest to w ochronie zdrowia, ale podobny trend dotyczy również edukacji, administracji czy części tradycyjnych zawodów.
Średni wiek pracujących w wybranych profesjach wynosi:
- lekarze specjaliści – 56 lat,
- lekarze dentyści specjaliści – 54 lata,
- nauczyciele szkół ponadpodstawowych i nauczyciele akademiccy – 49 lat,
- kierowcy autobusów – 49 lat,
- dziennikarze – 42 lata,
- programiści aplikacji – 34 lata,
- kelnerzy – 33 lata,
- pracownicy przygotowujący posiłki typu fast food – 29 lat.
Najstarsi pracownicy są zatrudnieni w służbie zdrowia
Najbardziej zaawansowany proces starzenia kadr widoczny jest w ochronie zdrowia. Lekarze specjaliści to najstarsza grupa zawodowa uwzględniona w zestawieniu GUS, ze średnią wieku wynoszącą 56 lat. Niewiele młodsi są lekarze dentyści specjaliści (54 lata). Wysoki średni wiek dotyczy również kadry zarządzającej placówkami medycznymi – kierownicy instytucji opieki zdrowotnej mają przeciętnie 52 lata. W tej grupie znajdują się także pielęgniarki posiadające tytuł specjalisty oraz technicy analityki medycznej, których średni wiek wynosi po 51 lat.
– Starzenie się kadr nie oznacza automatycznie problemu. Doświadczenie jest ogromną wartością, szczególnie w zawodach wymagających odpowiedzialności i specjalistycznej wiedzy. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy organizacje zbyt późno zaczynają przygotowywać następców. Kompetencji zdobywanych przez lata nie można uzupełnić szybką kampanią rekrutacyjną – potrzebny jest proces przekazywania wiedzy i budowania kolejnego pokolenia ekspertów – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.

Nie najmłodsi sędziowie i pracownicy edukacji
Nie tylko medycyna zmaga się z wysokim średnim wiekiem pracowników. Granicę 50 lat przekraczają również:
- sędziowie – 51 lat,
- duchowni i osoby konsekrowane – 51 lat,
- ekonomiści – 51 lat,
- przedstawiciele władz publicznych – 50 lat,
- kierownicy instytucji edukacyjnych, wizytatorzy i specjaliści metod nauczania – 50 lat,
- nauczyciele szkół ponadpodstawowych, kształcenia zawodowego oraz nauczyciele akademiccy – 49 lat.
– Problem nie ogranicza się do pojedynczych stanowisk, ale obejmuje branże, w których przygotowanie zawodowe trwa długo, a doświadczenie odgrywa kluczową rolę. W przypadku części zawodów nie wystarczy zwiększyć liczbę ogłoszeń o pracę. Jeżeli młodzi ludzie nie widzą dla siebie miejsca w danej profesji, sama rekrutacja nie rozwiąże problemu. Potrzebna jest zmiana sposobu myślenia o zawodach - od tego, jak pozyskać pracownika, do tego, jak zbudować dla niego atrakcyjną ścieżkę wejścia i rozwoju – uważa Magda Dąbrowska.
Tradycyjne profesje nie interesują młodych?
Wysoka średnia wieku dotyczy również wielu tradycyjnych profesji, w których przez lata dominował model przekazywania umiejętności między pokoleniami. Wśród nich znajdują się m.in.:
- sprzedawcy na targowiskach i bazarach – 52 lata,
- właściciele sklepów – 50 lat,
- rybacy morscy – 50 lat,
- jubilerzy i złotnicy – 50 lat,
- krawcy, kuśnierze, kapelusznicy i obuwnicy – 50 lat,
- pracownicy zajmujący się sprzątaniem – 50 lat,
- kierowcy autobusów i motorniczowie tramwajów - 49 lat,
- robotnicy budowy dróg i malarze budowlani – 45 lat,
- kierowcy samochodów osobowych i dostawczych – 45 lat,
- maszyniści – 45 lat,
- operatorzy urządzeń dźwigowo-transportowych – 45 lat.
– Największe wyzwanie dla tradycyjnych profesji nie zawsze polega na tym, że są mniej potrzebne. Często problemem jest ich widoczność w oczach młodych osób. Jeżeli zawód nie ma nowoczesnego wizerunku, trudno przyciągnąć nowych kandydatów, nawet jeśli oferuje stabilność i możliwość rozwoju – wskazuje ekspertka Grupy Progres.
Tym pracownikom 40 lat minęło
Z kolei średnia wieku wynosząca 44 lata dotyczy m.in.:
- techników mechaników,
- techników elektroników,
- księgowych,
- inżynierów elektryków,
- hydraulików i monterów rurociągów,
- monterów konstrukcji budowlanych,
- konserwatorów budynków,
- spawaczy,
- cieśli i stolarzy budowlanych,
- kierowców samochodów ciężarowych,
- adwokatów,
- radców prawnych,
- prokuratorów,
- szefów kuchni,
- organizatorów usług gastronomicznych.
Powiew młodości w technologii
Znacznie młodszą strukturę zatrudnienia widać natomiast w mediach i sektorze nowych technologii. Średni wiek pracowników w wybranych zawodach wynosi:
- dziennikarze – 42 lata,
- przedstawiciele handlowi – 42 lata,
- sekretarki – 42 lata,
- elektrycy budowlani i pokrewni – 42 lata,
- operatorzy sieci i systemów komputerowych – 38 lat,
- analitycy systemów komputerowych – około 35 lat,
- specjaliści ds. rozwoju systemów informatycznych – około 35 lat,
- administratorzy baz danych – około 35 lat,
- projektanci aplikacji sieciowych i multimediów – około 35 lat,
- specjaliści ds. sieci komputerowych – około 35 lat,
- programiści aplikacji – 34 lata,
- choreografowie – 34 lata.
Zdaniem ekspertów młodsza struktura wieku w tych profesjach wynika z dynamicznego rozwoju technologii, powstawania nowych specjalizacji oraz większej mobilności zawodowej, która sprzyja częstszym zmianom ścieżki kariery.
Młodsi pracownicy tam, gdzie doświadczenie nie ma znaczenia
Najmłodszych pracowników można znaleźć przede wszystkim w zawodach, które często stanowią pierwszy etap kariery zawodowej. Najniższy średni wiek odnotowano wśród:
- pracowników przygotowujących posiłki typu fast food – 29 lat,
- sportowców i dżokejów – 29 lat,
- modelek i modeli – 31 lat,
- stewardów – 32 lata,
- kelnerów – 33 lata,
- demonstratorów wyrobów – 34 lata,
- pracowników centrów obsługi telefonicznej – 34 lata,
- tancerzy – 34 lata.
Dane GUS pokazują, że zarządzanie strukturą pokoleniową staje się jednym z najważniejszych wyzwań dla pracodawców. Coraz większego znaczenia nabierają programy sukcesji, mentoringu oraz rozwiązania pozwalające zatrzymać wiedzę i doświadczenie w organizacjach. W kolejnych latach przewagę mogą zyskać firmy, które skutecznie połączą rozwój młodszych pracowników z wykorzystaniem potencjału.
KW






























































