REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kwota wolna na poziomie 60 tys. zł pochłonie miliardy. Czy budżet to udźwignie?

2026-07-28 18:34, akt.2026-07-28 18:51
publikacja
2026-07-28 18:34
aktualizacja
2026-07-28 18:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Hipotetyczny koszt dla budżetu państwa podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł, a podniesienia progu podatkowego do 140 tys. zł to 11,6 mld zł - poinformowało w odpowiedzi na pytania PAP Biznes Ministerstwo Finansów.

Kwota wolna na poziomie 60 tys. zł pochłonie miliardy. Czy budżet to udźwignie?
Kwota wolna na poziomie 60 tys. zł pochłonie miliardy. Czy budżet to udźwignie?
fot. Clearemotions / / Shutterstock

"Aktualnie w Ministerstwie Finansów prowadzone są prace analityczne dotyczące różnych wariantów zmian parametrów skali podatkowej. Dla budżetu państwa koszt podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł. Koszt podniesienia progu podatkowego do 140 tys. zł w 2027 r. to 11,6 mld zł. W przypadku wprowadzenia obu tych reform łączny koszt w 2027 r. to 70,2 mld zł" - podało MF w odpowiedzi na pytania o możliwości podniesienia kwoty wolnej od podatku PIT z obecnych 30 tys. zł oraz waloryzacji drugiego progu podatkowego z poziomu 120 tys. zł.

Jednym z punktów w programie Koalicji Obywatelskiej w 2023 r. przed wyborami parlamentarnymi było podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.

Rachunek za przedwyborcze obietnice

O podwyższeniu kwoty wolnej od podatku mówił w ub. tygodniu na antenie TVN 24 szef PSL, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na pytanie, czy w obecnej kadencji Sejmu będzie wyższa kwota wolna od podatku, odpowiedział:

Wakacje na giełdzie

Tak. Bedzie realizacja obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Uważam, że to jest fundamentalne dla całej koalicji i nad tym pracuje minister Domański.

"Wszyscy - na czele z największą partą koalicyjną - poniesiemy bardzo duży koszt, jeżeli ta propozycja nie zostanie uchwalona, bo ona konsumuje kilka punktów programowych z naszej umowy, również emeryturę bez podatku, na czym nam bardzo zależy" - dodał wtedy.

Reforma PIT w 2027 roku?

Na pytanie, czy możliwe jest również podwyższenie drugiego progu podatkowego Kosiniak-Kamysz odparł, iż: "przyjmowałby całościowe rozwiązanie, nie dzieliłby jednego z drugim".

W 2025 r. ponad 2,4 mln osób przekroczyło drugi próg podatkowy, który wynosi 120 tys. zł, i musiało zapłacić wyższą stawkę podatku dochodowego, wynoszącą 32 proc. Stawka dla dochodów poniżej progu wynosi natomiast 12 proc.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
kkk1111
budżet udźwignie nawet więcej ale trzeba zlikwidować co najmniej 250 tys urzędników których praca jest tylko ze szkoda dla obywateli ale zostali powołani za 1 tuska by zyskać glosy teraż pewnie to samo zrobi z emerytami na pseudo artystów
pogo0
Samych urzędników w Polsce w administracji publicznej jest jakieś 400-500 tys. czyli chcesz pozbyć się co najmniej połowy z nich...
Żeby wyrzucenie 250 tys. urzędników zwróciło się dla budżetu to każdy z nich musiałby zarabiać średnio 280k rocznie, czyli 23,333 miesięcznie (brutto).Raczej trudno będzie znaleźć aż tak dobrze zarabiających
Samych urzędników w Polsce w administracji publicznej jest jakieś 400-500 tys. czyli chcesz pozbyć się co najmniej połowy z nich...
Żeby wyrzucenie 250 tys. urzędników zwróciło się dla budżetu to każdy z nich musiałby zarabiać średnio 280k rocznie, czyli 23,333 miesięcznie (brutto).Raczej trudno będzie znaleźć aż tak dobrze zarabiających w takich ilościach. A i tak już narzekamy na poważne niedobory urzędników, gdy trzeba wydać pozwolenie na budowę, głównie w kwestii autostrad i ekspresówek.
Znacznie skuteczniej byłoby pozbyć się 800+, 13-14 emerytur, dopłat do górników i tego typu rzeczy.
bha
Czyli co? na te 2 sprawy potrzebaby było około 70 Miliardów złotych - i tak sobie przy tym pomyślałem że na wiele w tym kraju wydatków było by stać Nasz społeczno krajowy budżet także i choćby na tą kwotę wolną od podatku 60 tyś a taże dodatkowo i na te podwyżki dla 2 progu podatkowego - gdybyśmy niestety już od blisko 4 dekad Czyli co? na te 2 sprawy potrzebaby było około 70 Miliardów złotych - i tak sobie przy tym pomyślałem że na wiele w tym kraju wydatków było by stać Nasz społeczno krajowy budżet także i choćby na tą kwotę wolną od podatku 60 tyś a taże dodatkowo i na te podwyżki dla 2 progu podatkowego - gdybyśmy niestety już od blisko 4 dekad krótkowzrocznie sterując tym krajem nie dopuścili już do niestety na liczniku Potężnego, Ogromnego bo blisko 2,2 Bilionowego zadłużenia ogólnego własnego kraju !!!!!!!!!.
Przecież Koszty obsługi zadłużenia Polski w 2026 roku wyniosą już około 90 mld zł!!! na sam dług Skarbu Państwa, a szacunkowo aż około 115 mld zł po uwzględnieniu dodatkowo do tego jeszcze innych podmiotów sektora rządowego i samorządów!. Więc niestety o tyle mniej o ponad już 115 Miliardów złotych! mamy na coroczne Nasze wewnętrzne krajowe Wydatki sektorowo budżetowe w tym też i na te choćby co jakiś czas różne podwyżki także i te niedoszłe w budżetówce. Niestety tak Rządzimy tym krajem że co roku dla Wierzycieli Naszego już Ogromnego długu ogólnego kraju Musimy płacić już Wielomiliardowe krocie odsetek, a potem cóż dla milionów zwykłych ludzi na różne dodatkowe ich potrzeby to kasy w budżecie jest coraz coraz to mniej i mniej z każdym rokiem. Niestety w głowie mi się to od dawna nie mieści jak można było przez ponad 3 dekady zadłużyć tak potężnie już własny kraj ??????!.
pawel11a
Problem z kwotą wolną jest też to, że oprócz tych miliardów z budżetu, kolejne miliardy odejdą z samorządów... I o ile na takiej Warszawie to nie zrobi za dużego wrażenia, to na mniejszych samorządach, które sie zadłużyły, może zrobić bankructwo...
PIT w dużej mierze idzie na samorządy...
harrytracz
Minister z premierem są mądrzy jak osoby lewackie i bardzo krótkowzroczni.
70,2 mld rocznie mniej w budżecie, ALE:
70,2 mld PLN więcej do dyspozycji Polaków i tym samym:
1) Wzrost wydatków na konsumpcję (ekonomiści jęczą że Polak za mało wydaje);
2) Zachowane miejsca pracy w gastronomii, turystyce, usługach (bądź nawet
Minister z premierem są mądrzy jak osoby lewackie i bardzo krótkowzroczni.
70,2 mld rocznie mniej w budżecie, ALE:
70,2 mld PLN więcej do dyspozycji Polaków i tym samym:
1) Wzrost wydatków na konsumpcję (ekonomiści jęczą że Polak za mało wydaje);
2) Zachowane miejsca pracy w gastronomii, turystyce, usługach (bądź nawet wzrost);
3) Kto sprytniejszy to wpłaci sobie więcej na IKE, IKZE a nawet na OKI;
4) Mniejsze potrzeby pożyczkowe gospodarstw domowych = mniejsze koszty odsetek od kredytów, lub zwiększenie zdolności kredytowej przez spłatę starych zobowiązań;
5) Mniejsze parcie na socjale - można zarobić;
6) Mniej kombinowania z wypłatami pod stołem, tym samym większe wpływy do ZUS i NFZ;
7) Zwiększenie wpływu z akcyz, PITu (opłaca się legalnie pracować) i VATu.
Serio? Warto być takim krótkowzrocznym? Czy nie widać że obniżenie jednego podatku zwiększy przepływ pieniądza w całej gospodarce?
bt5
Piszesz jakby było 60 mld nadwyżki budżetowej. A przy takim deficycie to 60 mlod albo dalej go powiekszy co jest skrajnie nieodpowiedzialne. Albo trzeba gdzieś ciąc albo/i podwyższać co nawet pomijając niesłychany klangor poszkodowanych spowodowałoby że efektów z twojej wylicznaki nie będzie żadnych.
harrytracz odpowiada bt5
Państwo zawsze co do zasady wydaje pieniądze w sposób nieefektywny (masz na to miliony dowodów), stąd nie ma co im dawać zbyt dużo kasy. Obywatel mający więcej w garści, czy większą kwotę na przelewie od pracodawcy wyda te środki najlepiej jak może i z większą korzyścią dla niego samego. To budżet i państwowe instytucje są dla nas,Państwo zawsze co do zasady wydaje pieniądze w sposób nieefektywny (masz na to miliony dowodów), stąd nie ma co im dawać zbyt dużo kasy. Obywatel mający więcej w garści, czy większą kwotę na przelewie od pracodawcy wyda te środki najlepiej jak może i z większą korzyścią dla niego samego. To budżet i państwowe instytucje są dla nas, a nie my dla nich.
suikoden_86
Bezsensowne analizy. Ten rząd nigdy nie zwiększy kwoty wolnej do 60k. Szkoda prądu.
klimaciarz
prawie 250 miliardów rocznie, pochłania dziurawy, niczym ser szwajcarski, budżet NFZ...gdyby go uszczelnić, to by sporo zostało...po drugie, spowodowałoby to impuls do konsumpcji i część wróciłaby do budżetu, pod postacią VAT czy akcyzy
barysza51
Chyba czas by NFZ zaczął patrzeć na lekarzy i procedury. Kiedyś było tak z lekami i jakoś szybko dało się to opanować.

Powiązane: Kwota wolna od podatku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki