Inflacja w Polsce nadal się rozpędza, a NBP podnosi stopy procentowe, by wyhamować wzrost cen. Kredytobiorcy już płacą zdecydowanie wyższe raty, tymczasem oszczędzający wciąż nie mają co liczyć na wyraźnie większe zyski z lokat. Atrakcyjną alternatywą mogą być obligacje detaliczne Skarbu Państwa. Ministerstwo Finansów właśnie ogłosiło, że od lutego nieznacznie wzrośnie oprocentowanie rządowych papierów.


W cztery miesiące Rada Polityki Pieniężnej podniosła referencyjną stopę procentową z historycznie niskiego poziomu 0,1 proc. do 2,25 proc. Ekonomiści oczekują kolejnych podwyżek i spodziewają się, że docelowy poziom stopy referencyjnej przekroczy 4 proc.
Decyzje i zapowiedzi banku centralnego wpływają na rynkową cenę pieniądza. WIBOR 3M wynosi już 2,89 proc. wobec 0,24 proc. na początku października, a WIBOR 6M: 3,26 proc. w porównaniu do 0,31 proc. niespełna cztery miesiące temu. Efekty odczuwają już osoby, które wzięły kredyt ze zmiennym oprocentowaniem, czyli np. niemal wszyscy pożyczający środki na zakup mieszkania czy budowę domu. Jak wynika z szacunków analityka Bankier.pl Michała Kisiela, kredytobiorcy spłacający 25-letni kredyt na 400 tys. zł muszą się liczyć ze wzrostem raty o ponad 600 zł w porównaniu z wrześniem.
Zobacz także
Banki już zdecydowanie aktualizują tabele oprocentowania kredytów, największe z nich nie kwapią się natomiast do równie wyraźnych podwyżek oprocentowania lokat. Całkowicie ze zmianami wstrzymywało się również Ministerstwo Finansów, które ma własną propozycję dla oszczędzających. Resort regularnie publikuje ofertę obligacji detalicznych na kolejny miesiąc, a mimo to nie podniósł ich oprocentowania w grudniu ani w styczniu. Dziś w końcu doczekaliśmy się nowych, nieznacznie lepszych warunków. Będą one dotyczyć obligacji sprzedawanych od lutego.
Obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa - jakie oprocentowanie?
1. Obligacje o stałym oprocentowaniu

- obligacje trzymiesięczne - oprocentowanie w wysokości 1 proc. w skali roku (dotychczas: 0,5 proc.);
- obligacje dwuletnie - oprocentowanie w wysokości 1,5 proc. w skali roku (dotychczas: 1 proc.).
2. Obligacje o zmiennym oprocentowaniu
- obligacje trzyletnie - oprocentowanie w wysokości 1,6 proc. w skali roku (dotychczas: 1,1 proc.) w pierwszym 6-miesięcznym okresie odsetkowym, w kolejnych 6-miesięcznych okresach w wysokości WIBOR 6M, z wypłatą odsetek co pół roku;
- obligacje czteroletnie - oprocentowanie w wysokości 1,8 proc. w skali roku (dotychczas: 1,3 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w styczniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w listopadzie 2022 r.) powiększona o marżę w wysokości 1 proc. (dotychczas: 0,75 proc.);
- obligacje dziesięcioletnie - oprocentowanie w wysokości 2,2 proc. w skali roku (dotychczas: 1,7 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w styczniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w listopadzie 2022 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,25 proc. (dotychczas: 1 proc.);
- obligacje sześcioletnie "Rodzina 500+" - oprocentowanie w wysokości 2 proc. w skali roku (dotychczas: 1,5 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w styczniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w listopadzie 2022 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,5 proc. (dotychczas: 1,25 proc.);
- obligacje dwunastoletnie "Rodzina 500+" - oprocentowanie w wysokości 2,5 proc. w skali roku (dotychczas: 2 proc.) w pierwszym roku, w kolejnych latach inflacja CPI (10. miesięcy po rozpoczęciu nowego okresu, czyli dla papierów kupionych w styczniu 2022 r. w drugim roku inflacja CPI w listopadzie 2022 r.) powiększona o marżę w wysokości 1,75 proc. (dotychczas: 1,5 proc.).
Wzrost oprocentowania o 0,5 p. proc. w pierwszym okresie i ewentualnej marży o 0,25 p. proc. w kolejnych okresach nie jest zbyt wysoki na tle skali podwyżek stóp proc. NBP (o ponad 2 p. proc. w ostatnich czterech miesiącach) czy inflacji konsumenckiej (8,6 proc. w grudniu).
Nominalny wynik z inwestycji w obligacje detaliczne nie będzie jednak tak wysoki, jak wskazują powyższe warunki, ponieważ od zysku brutto należy odliczyć podatek Belki w wysokości 19 proc. Oznacza to, że osoba lokująca 1000 zł w papiery trzymiesięczne zarobi 2 zł. Z kolei inwestujący 1000 zł w "czterolatki" za rok otrzyma przelew w wysokości niespełna 15 zł.
Obaj inwestorzy poniosą zapewne realną stratę, gdyż inflacja w tym okresie będzie wyraźnie wyższa od oprocentowania rządowych papierów. W 2022 r. ma wynieść średniorocznie nawet 8 proc. - prognozują analitycy Banku Pekao. Jeśli wzrost cen będzie się utrzymywał w kolejnych latach na bardzo wysokim poziomie, to - z powodu niskiego oprocentowania w pierwszym roku i podatku od zysków kapitałowych - nawet "obligacje antyinflacyjne" mogą nie uchronić kapitału przed erozją.
Ilu Polaków inwestuje w obligacje oszczędnościowe?
Obligacje oszczędnościowe kupowało w ubiegłym roku średnio ponad 32 tys. osób miesięcznie, a w swoim portfelu inwestycyjnym miało je na koniec grudnia przeszło 210 tys. osób. Ponadto blisko 35 tys. nabyło je poprzez IKE.
Mimo rosnącej popularności rządowe papiery detaliczne pozostają marginalną formą oszczędzania na tle depozytów bankowych. Polacy (tylko gospodarstwa domowe) zgromadziły na kontach ok. 900 mld zł, a na lokatach - ok. 150 mld zł. Tymczasem w obligacjach oszczędnościowych ulokowały ok. 57 mld zł. W ostatnim roku przede wszystkim puchły depozyty bieżące, na których przybyło ok. 110 mld zł, podczas gdy z terminowych odpłynęło ok. 40 mld zł. Poziom zaangażowania w detaliczne papiery Skarbu Państwa wzrósł o ok. 15,5 mld zł.
Większość oszczędności Polaków - łącznie z tymi schowanymi w "bieliźniarkach" - nie jest więc chroniona przed wysoką inflacją.
































































