Ministerstwo Skarbu będzie mogło samodzielnie dokonywać analizy prawno-ekonomicznej przedsiębiorstw przeznaczonych do prywatyzacji. Zdaniem Rządu, pozwoli to uniknąć dodatkowych kosztów.
W dalszym ciągu możliwe będzie zlecenie analizy zewnętrznej firmie. Jak podkreślono na stronie Kancelarii Sejmu – jest to rozwiązanie fakultatywne, a nie obligatoryjne, zatem nie wyklucza możliwości zaangażowania do oceny kondycji spółki SP, wyspecjalizowanych firm doradczych. Zdaniem Rządu, pozwoli to zaoszczędzić pieniądze podatników.
Z jednej strony jest to dobre rozwiązanie. Nie zawsze trzeba angażować firmę zewnętrzną do oceny spółki przeznaczonej do prywatyzacji, szczególnie gdy spodziewane zyski ze sprzedaży mogą być nieadekwatne do rachunku wystawionego za dokonaną analizę. Z drugiej strony, SP otrzyma możliwość manipulacji danymi w taki sposób, aby sprzedaż była jak najkorzystniejsza. Wszystko zależy od tego, czy SP będzie kładło nacisk na wiarygodność, bez względu na plan, który musi zrealizować. W przeciwnym wypadku Skarb Państwa będzie mógł stracić zaufanie w oczach potencjalnych inwestorów.
Teoretycznie, przyjęte przez RM przepisy, mają dostosować prywatyzację do realiów szeroko pojętego rynku kapitałowego. Usprawnieniu ma ulec aukcja ogłoszona publicznie oraz zniesiony zostanie wymóg ustalania ceny na poziomie nie niższym niż wycena księgowa.
Często uniemożliwiało to sprzedaż nierentownego przedsiębiorstwa, ale z drugiej strony rodzi niebezpieczeństwo zaniżenia ceny. Naturalnie zawsze jest możliwość manipulacji, pozostaje mieć nadzieję, że przepisy sprawdzą się w praktyce i prywatyzacje odbywać się będą pomyślnie zwłaszcza dla podatników.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» A co jeśli nie zapłącę VAT-u?
» A co jeśli nie zapłącę ZUS-u?
» A co jeśli nie zapłacę podatku PIT lub CIT?






























































