REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niedzielski: W ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem zakażeń

2021-11-21 20:54
publikacja
2021-11-21 20:54
Dodaj Bankier.pl w Google

W ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem liczby zakażeń; jeden ze scenariuszy zakłada, że apogeum epidemii nastąpi w najbliższym tygodniu - powiedział w niedzielę minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski: W ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem zakażeń
Niedzielski: W ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem zakażeń
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Szef MZ pytany w TVP INFO o bieżącą sytuację epidemiczną w kraju przyznał, że w ciągu tygodnia do trzech musimy się liczyć ze wzrostem liczby zakażeń.

Wskazał, że jeden ze scenariuszy przewiduje apogeum epidemii nastąpi w najbliższym tygodniu. Wtedy - jak dodał - należy spodziewać się średnio 25 tys. przypadków dziennie.

"Jest jeszcze gorszy scenariusz, który przewiduje, że te wzrosty będą o dwa tygodnie dłuższe i wtedy dopiero na początku grudnia będziemy mieli apogeum i ono będzie na wyższym poziomie, około 30-35 tysięcy (przypadków)" - powiedział Niedzielski.

Pytany o prognozy dotyczące okresu Świąt Bożego Narodzenia, zaznaczył, że według najbardziej prawdopodobnego scenariusza, w okresie przedświątecznym liczba zachorowań zacznie maleć.

Wakacje na giełdzie

Minister zapewnił, że na razie sytuacja w szpitalach jest stabilna. "To, że mamy informacje, że zajętość (miejsc) wynosi 80 procent, to nie jest zła informacja. To znaczy, że wojewodowie, dla których wielkie ukłony za ogromny wysiłek w czasie pandemii, po prostu dobrze zarządzają" - ocenił Niedzielski.

Pytany, czy Polsce grozi wprowadzenie lockdownu, tak jak ma to miejsce w Austrii, podkreślił, że jest to bardzo trudna decyzja. Zwrócił uwagę na skalę protestów, która pojawia się w Holandii lub Austrii. "To są naprawdę bardzo poważne reakcje społeczne, z którymi również trzeba się liczyć" - powiedział.

Dodał, przy podejmowaniu decyzji o dodatkowych obostrzeniach trzeba brać pod uwagę wiele czynników, np. opinie ekspertów medycznych i ocenę sytuacji społecznej. "Patrząc na specyfikę Polski, wydaje się, że kolejne ruchy restrykcyjne nie miałyby dosyć dużej skuteczności, czyli ta wartość dodana, byłaby raczej mała. Natomiast koszty społeczne na pewno byłyby duże. I nie mówię tutaj tylko o reakcji, ale także o tym, że każda restrykcja oznacza ograniczenie życia gospodarczego, społecznego. To też ma bardzo realne koszty" - zaznaczył szef resortu zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w niedzielę o 18 883 nowych zakażeniach koronawirusem i śmierci 41 osób z COVID-19. W Polsce od początku pandemii zmarło ponad 80,8 tys. chorych z COVID-19, zachorowało ponad 3,3 mln osób.

autorka: Karolina Kropiwiec

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
kenn
Nie ma epidemii, "jest" coś dużo, dużo, dużo gorszego: pandemia! ;) A przynajmniej tak krzyczą w tv... chyba że się wyłączy tv, wtedy wszystko wraca do normy ;)
bhaha
Niedziela poczytoj se Castrodamusa który przewidział histera itp dziadów łącznie z tobą
a zacycuje ci tu wersamusa bo pewno ty cytoć nie umis
"Z dalekich mieczy ziemia będzie mokra od krwi.
Olbrzymia plaga dotrze do wielkiej skorupy,
Bliskie zbawienie, ale lekarstwo jest daleko"

także ci tak zwani wielcy
Niedziela poczytoj se Castrodamusa który przewidział histera itp dziadów łącznie z tobą
a zacycuje ci tu wersamusa bo pewno ty cytoć nie umis
"Z dalekich mieczy ziemia będzie mokra od krwi.
Olbrzymia plaga dotrze do wielkiej skorupy,
Bliskie zbawienie, ale lekarstwo jest daleko"

także ci tak zwani wielcy naługowcy długo jesceo nie będą w stanie wynaleźć tej szczepionecki na tegio ścierwowirusa ...także czym chopino wy nas karmita heeeee?
distefano
Chyba w telewizji to apogeum następuje. W realnym świecie spokój.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki