REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Newsweek": PO wykorzystuje luki w prawie, by ustawić swoich ludzi

2008-09-21 15:46
publikacja
2008-09-21 15:46
Dodaj Bankier.pl w Google
Platforma Obywatelska wykorzystuje luki w prawie, by lokować swoich ludzi na stanowiskach zarezerwowanych dla apolitycznych urzędników - pisze na swojej stronie internetowej tygodnik "Newsweek". Portal podkreśla, że praktyka występuje również w Kancelarii Premiera.

Czterech na 20 szefów departamentów w urzędzie stanowiącym bezpośrednie zaplecze Donalda Tuska to "pełniący obowiązki", a nie dyrektorzy. To wbrew obowiązującej od 2006 roku ustawie o Państwowym Zasobie Kadrowym. Zakłada ona, że wyższe funkcje w administracji państwowej można powierzać jedynie osobom zarejestrowanym w PZK. Problem w tym, że wcześniej trzeba zdać egzamin organizowany przez Krajową Szkołę Administracji Publicznej.

Prawdopodobnie "kierującym" uda się uniknąć egzaminu - czytamy na stronie internetowej tygodnika "Newsweek". Sejm pracuje już nad zaproponowaną przez rząd ustawą likwidującą PZK, która zakłada, że zniknie siejący postrach egzamin. Projekt nie przewiduje także konkursów, które wyłaniałyby najlepszego kandydata. Mówi jedynie o otwartym i konkurencyjnym naborze osób spełniających warunki. Reszta będzie zależeć od premiera lub ministra, który z kilku kandydatów wybierze tego najlepiej odpowiadającego jego oczekiwaniom. Wystarczy, że osoby ubiegające się o stanowisko wykażą się "wiedzą i doświadczeniem".
Źródło:IAR

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Kac
Już teraz wiadomo dlaczego,Prezydent wetuje niezgodne z prawem ustawy PO PSL.
~Kac
Tylko patrzeć jak Białoruś będzie nasz uczyć demokracji i przestrzegania prawa,zresztą Sikorki był już u Lukaszenki na konsultacjach nie o takie my Polskę walczyliśmy.
~abc
wiec co ma robic --------obiecal
wiec albo kopa w du..... i won albo stanowiska , kasa, spekulacje o euro i $ + 20 %
~sztab PO
1. Mariusz Walter nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa propagowania, szefa realizacji programów radiowo-tv - jednym słowem na kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno - fachową. (...) Pozytywnie zweryfikowany w 1982r. Sam się usunął z TV, mając dość nękania go. (...) Walter zwleka z decyzją powrotu,1. Mariusz Walter nadaje się na głównego konsultanta, jakiegoś szefa propagowania, szefa realizacji programów radiowo-tv - jednym słowem na kierownika pionu propagandy, lecz główną siłę koncepcyjno - fachową. (...) Pozytywnie zweryfikowany w 1982r. Sam się usunął z TV, mając dość nękania go. (...) Walter zwleka z decyzją powrotu, żądając satysfakcji i pognębienia jego wrogów.(...) Walter jest więc w tej chwili do wzięcia i wkrótce będzie za późno, bo ma otrzymać wysokie stanowisko w TV, jak mu się tam oczyści przedpole. (....)

Gdyby udało się pociągnąć Waltera, on zaproponuje dużo młodych, zdolnych ludzi. Ja dalej będę myśleć, rozglądać się, szukać.

Jerzy Urban



Źródło: Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN IPN BU MSW, II 1013, k 36-41, oryginał, mps. Biuletyn IPN 11.12.2006r. str.104-109. - link do biuletynu i treści całego listu: http://www.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=8534

Uodpornionym na retorykę Urbana, polecam lekturę całości tego listu.

Pomysł Urbana - stworzenia służby propagandowej, kierowanej przez MSW, nie doczekał się realizacji w czasach PRL- u. Władza uznała, że „ bazując na osiągniętych doświadczeniach, rozwijając bardziej inicjatywy można osiągnąć cele zakładane w koncepcji tow.Urbana, bez sięgania do form konwencjonalnych, bez powoływania instytucji specjalnej z całym warsztatowym zapleczem, nadzwyczaj kosztownym w fazie organizacji i eksploatacji"

Dokument - „Uwagi dotyczące koncepcji utworzenia w MSW odrębnego pionu propagandowego ( propozycja tow.Urbana)„ - Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN IPN BU MSW, II 1013 k.33

Minęło kilka lat i władza zrozumiała, że zmiany w koncepcji funkcjonowania państwa komunistycznego, zainicjowane przez towarzyszy radzieckich i wspierane przez służby sowieckiego imperium, wymagają jednak utworzenia „biznesowego" zaplecza i „nowej polityki informacyjnej", służącej interesom transformacji ustrojowej. Z tego okresu pochodzi opis, zawarty w drugim dokumencie.

~tuseczek
Tusk Konferansjer, bez przygotowania i pracy na etacie , dobiera sobie kolejnych konferansjerów. Gdy wprowadzi ustawy likwidujace egzaminy to tylko dlatego że jego zaplecze potrafi tylko mówić ale nie potrafi pracować, ani nie potrafi zdawać egzaminów. Tacy to są już historycy i ich PO zaplecze. No może DODA -powinna pracować Tusk Konferansjer, bez przygotowania i pracy na etacie , dobiera sobie kolejnych konferansjerów. Gdy wprowadzi ustawy likwidujace egzaminy to tylko dlatego że jego zaplecze potrafi tylko mówić ale nie potrafi pracować, ani nie potrafi zdawać egzaminów. Tacy to są już historycy i ich PO zaplecze. No może DODA -powinna pracować w Kancelarii Konferansjera.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki