Rząd chce stworzyć centrum zakupowe dla administracji publicznej. Chodzi o to, by konsolidować zamówienia w taki sposób, by uzyskać jak najwyższy rabat. Zdaniem ekspertów może to przynieść nawet kilka miliardów złotych oszczędności rocznie.
Pracodawcy RP podkreślają, że stworzenie centrum zakupowego jest szczególnie ważne w kontekście trudnej sytuacji finansów publicznych. Od dawna wiadomo, że składając zamówienia o większej skali, można wynegocjować lepszą cenę. Wiele instytucji publicznych zmienia wyposażenie mniej więcej w tym samym czasie. W praktyce centrum zbierałoby podobne zamówienia od zarządzających daną jednostką np. na monitory, a następnie dokonywałoby odpowiedniego zakupu.
Na papierze pomysł wydaje się bardzo prosty. Niestety by udało się go zrealizować trzeba stworzyć odpowiednią infrastrukturę logistyczną oraz zmienić niektóre przepisy. Chodziłoby o to, by zakupy powyżej pewnej wartości należałoby obligatoryjnie dokonywać za pośrednictwem centrum zamówień. To w pewnym sensie wyeliminowałoby podejrzane praktyki niektórych instytucji – łatwiej jest kontrolować zakupy jednej instytucji niż kilkuset rozsianych po całym kraju.
Nie można wykluczać małych firm
Z drugiej strony regulacje prawne powinny umożliwić uczestnictwo w przetargach również mniejszym podmiotom gospodarczym. Ustawa winna być tak skonstruowana, by nie dopuszczała możliwości powstania monopolu. Z całą pewnością stworzenie centrum zamówień nie będzie łatwe. Jednak biorąc pod uwagę możliwe oszczędności, warto się postarać, by powstało ono jak najszybciej. Pomysł już jest, teraz trzeba „dopilnować” ustawodawcę, by go zrealizował.
Co istotne, nie mogłaby to być kolejna wielka instytucja. Za zakupy w urzędach odpowiadają poszczególne działy. Możliwe, że tworząc centrum, udałoby się zrezygnować z części etatów. To przyniosłoby kolejne oszczędności. W tym wypadku warto powrócić do pomysłu outsourcowania pewnych zdań wykonywanych dla urzędów – stworzenie wspólnych działów HR i centrum zakupowych np. dla poszczególnych regionów zarządzanych przez prywatne przedsiębiorstwa. Niestety tak daleko posunięta wizja w najbliższych latach nie ma szans na realizację.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» W 2011 roku przedsiębiorcy stracą na zamówienia publicznych
» Prawo o zamówieniach publicznych wymaga zmian
» Tylko 55 tysięcy obrońców emerytury





























































