REKLAMA

Tylko 55 tysięcy "obrońców emerytury"

Łukasz Piechowiak2011-01-24 11:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-01-24 11:00

W związku ze zmianą wysokości składki jaka trafia z ZUS do OFE z 7,3% do 2,3%, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zainaugurowała kampanie „obronemeryturę.pl”. W jej ramach każdy internauta może wysłać list do premiera ze swoim sprzeciwem. I w zasadzie na tym się kończy. Do tej pory zrobiło to nieco ponad 55 tysięcy osób. Zgodnie z tym co napisano na stronie, teoretycznie taki list winno wysłać 15 milionów ludzi.

Celem kampanii jest edukacja społeczeństwa. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, na czym polegała reforma emerytalna sprzed 11 lat. 19,52% naszej pensji brutto to tzw. składka emerytalna przeznaczona na przyszłą emeryturę. Podzielono ją na dwie nierówne części – 62,6% (12,22% pensji brutto) trafia na nasze konto w ZUS. Reszta, czyli 37,4% (7,3% pensji brutto) wpłacano do OFE. Po rządowej obniżce będzie to niecałe 12%. Innymi słowy, ZUS otrzyma o 1/5 więcej pieniędzy niż wcześniej.



Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych podkreśla, że przez 11 lat od reformy, OFE udało się zebrać i zainwestować 200 miliardów złotych. Obecnie do Otwartych Funduszy Emerytalnych wpłacamy 20 miliardów złotych rocznie. Po obniżeniu składki, będzie to o ponad 15 miliardów złotych mniej, które zamiast być inwestowane i pomnażane, trafią do „worka bez dna”, jakim jest ZUS. Na stronie obronemeryture.pl napisano wprost, że jest to skok na pieniądze, które posłużą do osiągnięcia krótkoterminowych celów politycznych.



To zorganizowana akcja


O tym, że decyzja rządu to próba ratowania ZUS wiadomo od dawna. Nie wiadomo tylko jak długo ta metoda będzie skuteczna. Większość ekspertów zgadza się z opinią, że poważny kryzys finansów publicznych to kwestia kilku najbliższych lat.

Z drugiej strony pojawia się problem OFE, które przy tak niskiej składce w praktyce nie będą w stanie zapewnić dostatecznie wysokich emerytur kapitałowych. Prawdopodobnie za jakiś czas pojawią się analizy, które dowiodą, że przy takim podziale składki istnienie Otwartych Funduszy Emerytalnych nie ma sensu. Innymi słowy, powinny one teraz zrobić wszystko, by ratować nie tylko przyszłe emerytury, ale przede wszystkim siebie.

Obronemeryturę.pl
to bardzo dobry pomysł, ale powinien powstać zanim rząd podjął decyzję o obniżeniu składki. Teraz jest już za późno. Przerażające jest to, że społeczeństwo zdaje się nie dostrzegać niebezpieczeństwa. Świadczy o tym liczba osób, które wysłały list do premiera. 55 tys. z 15 mln to 0,3% i nic nie wskazuje na to, by procent ten uległ znacznej poprawie.
W pewnym sensie, taka postawa legitymuje rząd do kolejnych niekorzystnych dla nas zmian - podwyżki podatków, akcyzy na paliwo itp.

Okazuje się, że po 11 latach od reformy, Polacy nie tylko nie wiedzą, na czym ona polegała, ale przede wszystkim nie widzą zagrożenia w tym, że rząd zapożycza się na koszt ich przyszłych emerytur. Niestety jest to porażka OFE, które przez 11 lat, zamiast wykreować się na jedynego gwaranta wysokiej emerytury, zajmowały się głównie akwizycją. Być może tłumaczy to tak małą liczbę wysłanych do premiera listów – internauci boją się, że po wypełnieniu załączonej ankiety niebawem będą odpowiadać na telefony natrętnych akwizytorów OFE.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~jan
Idea byłaby słuszna, gdyby nie jedno "ale". Rzecz w tym, że pieniędze przekazane do OFE to nie są "nasze oszczędności". Bo nie zaczęliśmy płacić większych składek emerytalnych gdy wprowadzono reformę, a zus nie wygral w totka nagle kilkuset miliardów zł na pokrycie kosztów bieżących wypłat emerytur. Inaczej mówiąc,Idea byłaby słuszna, gdyby nie jedno "ale". Rzecz w tym, że pieniędze przekazane do OFE to nie są "nasze oszczędności". Bo nie zaczęliśmy płacić większych składek emerytalnych gdy wprowadzono reformę, a zus nie wygral w totka nagle kilkuset miliardów zł na pokrycie kosztów bieżących wypłat emerytur. Inaczej mówiąc, państwo coraz bardziej zadłuża się, aby przekazać OFE pieniądze. Czyli z rosnącego długu publicznego przekazuje pieniądze prywatnym instytucjom. To trochę tak jakby brać kredyt w banku aby wpłacić na konto osczędnościowe, raczej bez sensu.
~roo
jak OFE lobbowaly brak dziedziczenia zgromadzonych funduszy to akcji nie było:D
Zlikwidować OFE całkowicie ZUS tak samo.
Skoro tak czy siak ZUS jest finansowany przez podatnika to po co ta cala sciema?
Podatki kontroluje skarbówka - ale oczywiscie to bardzo nie marketingowe... bo gdyby opublikowano oficjalnie informacje
jak OFE lobbowaly brak dziedziczenia zgromadzonych funduszy to akcji nie było:D
Zlikwidować OFE całkowicie ZUS tak samo.
Skoro tak czy siak ZUS jest finansowany przez podatnika to po co ta cala sciema?
Podatki kontroluje skarbówka - ale oczywiscie to bardzo nie marketingowe... bo gdyby opublikowano oficjalnie informacje ze podatek jest 50% to darmozjady w sejmie i rzadzie nie wskórali by nic swoją socjotechnika.
~OBSERWATOR 2
Żadne zmiany kosmetyczne, czy inne nie uratują nowego systemu emerytalnego,
Jest to niemożliwe głównie z trzech powodów:
1. Problemu niskich emerytur (dla osób z niskimi dochodami)
2. Udziału kobiet w populacji emerytów (sięgnie ponad 80 %) - a zasada wspólnego dalszego trwania życia dla mężczyzn i kobiet jest ekonomicznie
Żadne zmiany kosmetyczne, czy inne nie uratują nowego systemu emerytalnego,
Jest to niemożliwe głównie z trzech powodów:
1. Problemu niskich emerytur (dla osób z niskimi dochodami)
2. Udziału kobiet w populacji emerytów (sięgnie ponad 80 %) - a zasada wspólnego dalszego trwania życia dla mężczyzn i kobiet jest ekonomicznie uzasadniona jedynie dla proporcji 50 % mężczyźni i 50 % kobiety.
3. Rent rodzinnych wdów/wdowców – osoba nic nie robiąca przez całe życie będzie miała świadczenie nieraz 3 razy wyższe niż emerytura pracującej przez 35 lat kobiety i matki
Cała dyskusja nt. przyszłych emerytur to "bicie piany".
~kapucha
Raczej frajerów, którzy myślą, że zawodowi oszuści zapewnią im zabezpieczenie na starość.
~Gosia
Najchętniej bym zabrała swoje pieniądze z OFE sama potrafię o nie zadbać
tylko co wtedy by zrobili Ci przystojni, elekwentni finansiści w białych kołnierzykach
przecieć nic nie potrafią robić oprócz opowiadania bajek o finansach ;))

świeca japońska, głowa, ramiona, V, czy W na wykresie ;)))
~romankrk
Gdyby OFE nie zaczęły od bandyckich prowizji miałyby więcej obrońców, wprowadzić swobodę wyboru czy chcemy być w OFE... prowizje spadną a i obrońców może przybędzie!! :)
~Ppp
Autor „zapomniał” napisać, że OFE, inwestując 60% składki w obligacje, mają charakterystykę taką, jak fundusze zrównoważone, a prowizje kilkakrotnie wyższe.
„Zapomniał” też napisać, że są mało efektywne – od początku działalności średnia stopa zwrotu po 11 latach wynosi od 185%
Autor „zapomniał” napisać, że OFE, inwestując 60% składki w obligacje, mają charakterystykę taką, jak fundusze zrównoważone, a prowizje kilkakrotnie wyższe.
„Zapomniał” też napisać, że są mało efektywne – od początku działalności średnia stopa zwrotu po 11 latach wynosi od 185% do 234%, co daje średnią 16,8-21,2%. Najlepsze fundusze zrównoważone mają podobne wyniki, fundusze stabilnego wzrostu trochę lepsze. Nawet fundusze obligacji i pieniężne potrafią mieć leprze wyniki za wielokrotnie niższą prowizję! (dane z fundi.pl)
Należy pamiętać, że są uzależnione od GPW, jeśli więc ktoś pójdzie na emeryturę w złym momencie, to pieniądze w OFE straci. Zatem, wbrew twierdzeniom OFE, straty w wyniku zabrania im części składki poniosą głównie one same, a ludzie stracą je tylko w niektórych konfiguracjach.
Niezależnie od wszystkiego, emerytury będą jednak niskie, więc radzę samemu oszczędzać.
Pozdr.
mimiko
>po 11 latach wynosi od 185% do 234%, co daje średnią 16,8-21,2%.

A słyszałeś o procencie składanym? średnia roczna jest zdecydowanie mniejsza (niestety)
~wdyrk35
Nikt z zdecydowanie większej cześci społeczeństwa nie zapewni sobie sam emerytury jakiej chciałby. A nawet powiem jakiejkolwiek. Jest to niemożliwe, zarówno z finansowego punktu widzenie jak i innych przyczyn. Zdecydowana większość nas zarabia poniżej jakiegokolwiek minimum. Wystarcza w zasadzie na przeżycie i dla niewielu na jakieś Nikt z zdecydowanie większej cześci społeczeństwa nie zapewni sobie sam emerytury jakiej chciałby. A nawet powiem jakiejkolwiek. Jest to niemożliwe, zarówno z finansowego punktu widzenie jak i innych przyczyn. Zdecydowana większość nas zarabia poniżej jakiegokolwiek minimum. Wystarcza w zasadzie na przeżycie i dla niewielu na jakieś drobne atrakcje typu wizyta w kinie czy wyjazd do Egiptu.

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki