REKLAMA

Na Wall Street od wzrostów do spadków

2021-12-01 22:05
publikacja
2021-12-01 22:05
Na Wall Street od wzrostów do spadków
Na Wall Street od wzrostów do spadków
fot. spatuletail / / Shutterstock

Środowa sesja na nowojorskich parkietach przyniosła pogłębienie listopadowej korekty. Giełdowe indeksy rozpoczęły dzień na plusie, ale później spadły pod kreskę, co usiłowano rzecz jasna tłumaczyć „omikronem”.

Spadki na Wall Street zaczęły się w piątek, kiedy to główne indeksy straciły po przeszło 2% w reakcji na medialną panikę wokół nowego wariantu chińskiego koronawirusa. Inwestorzy wciąż obawiają się, że na nowo rozkręcona histeria zakończy się powrotem do niszczącej gospodarkę polityki lockdownów i innych represji. Mimo to w poniedziałek nadeszło solidne odbicie. Ale już we wtorek rynek powrócił do zniżek po tym, jak szef Rezerwy Federalnej przestał nazywać inflację „przejściową” i zasugerował szybsze zakończenie programu skupu obligacji (potoczenie zwanego „drukowaniem pieniędzy”).

Początek środowej sesji na Wall Street dawał nadzieję na bardzo solidne wzrosty: S&P500 i Nasdaq rosły już po blisko 2%. Rynkowi mogły się podobać dane napływające z amerykańskiej gospodarki. Raport ADP pokazał wzrost liczby pracujących o przeszło pół miliona etatów, co było rezultatem nieco wyższym od rynkowego konsensusu. Tak samo jak wciąż bardzo wysoki (61,1 pkt.) odczyt ISM dla sektora wytwórczego.

Ale w drugiej połowie sesji wszystko zaczęło się sypać. Indeksy osuwał się coraz niżej, aż w końcówce handlu zabarwiły się na czerwono, notując pokaźne straty. Dow Jones poszedł w dół o 1,34%, schodząc do 34 021,61 pkt. S&P500 stracił 1,18% i zakończył dzień na poziomie 4 512,91 pkt. Nasdaq spadł o 1,83%, zniżkując do 15 254,05 pkt. W ten sposób wszystkie trzy pogłębiły listopadową korektę.

W niektórych komentarzach jako pretekst do sprzedawania akcji podawano informację o odkryciu wariantu omikron na terytorium Stanów Zjednoczonych. Jednakże bardziej prawdopodobne jest wyjaśnienie mówiące o postępującej zmianie oczekiwań względem przyszłorocznej polityki Rezerwy Federalnej. Zapowiada się, że Fed zamierza szybko „zwinąć” QE, aby jak najszybciej rozpocząć proces podnoszenia stóp procentowych, które od marca 2020 roku utrzymywane były na zerze. Rynek terminowy spodziewa się pierwszej podwyżki „już” w czerwcu 2022 – wynika z obliczeń Fed WatchTool. Ale powoli rosną też szanse na podwyżkę w maju. Do końca 2022 roku stopa funduszy federalnych ma sięgnąć ok. 1%.

Choć wciąż byłaby to bardzo skromna podwyżka zważywszy na szalejącą w Ameryce przeszło 6-procentową inflację CPI, to jednak zmieniałaby bardzo wiele na rynkach finansowych. Obligacje wreszcie stałyby się jakąś konkurencją dla bardzo wysoko wycenianych akcji, co mogłoby zaszkodzić cenom tych ostatnich. Jednak póki co rynek długu podnosi wyceny obligacji rządu USA  - rentowność 10-letnich Treasuries w środę obniżyła się o 2 pb., do niespełna 1,43%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mooooo
A dziś pyklo 29 biliona a długu
talmud
cos na deser dla ........koneserów :):)

https://www.youtube.com/watch?v=LKKw5W6Nk90
obiektywny_komentator
Powell i reszta panów z banków centralnych np. prezes Glapiński przystawili sobie na własne życzenie pistolet do głowy. Albo zrównoważą sytuację podnosząc istotnie stopy, albo doprowadzą do krachu na niespotykaną skalę. Rynek to dyskontuje - wie, że są bez wyjścia, że muszą, jak zwierz złapany do klatki. Ale tak Powell i reszta panów z banków centralnych np. prezes Glapiński przystawili sobie na własne życzenie pistolet do głowy. Albo zrównoważą sytuację podnosząc istotnie stopy, albo doprowadzą do krachu na niespotykaną skalę. Rynek to dyskontuje - wie, że są bez wyjścia, że muszą, jak zwierz złapany do klatki. Ale tak kończy się bezmyślność. Na nasz koszt niestety.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki