Trzeba wzmocnić ochronę osób zgłaszających naruszenia prawa i usprawnić tryb zgłoszeń – wynika z sondy „DGP” przeprowadzonej w urzędach - pisze w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.


Dziennik zauważa, że po sprawie związanej ze zwolnieniem pracownika stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, który miał status sygnalisty, „wraca dyskusja o przepisach chroniących tego typu osoby”.
O stosowanie regulacji i liczbę zgłoszeń redakcja zapytała jednostki administracji rządowej i samorządowej. Najczęstszym adresatem - jak czytamy - jest skarbówka. „Od 25 grudnia 2024 r. (wejście w życie ustawy o ochronie sygnalistów) do 30 czerwca 2026 r. do szefa Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło 535 zgłoszeń podejrzenia naruszenia prawa” – podaje „DGP”.
Po kilkadziesiąt zgłoszeń - dodaje - trafiło do ministerstw, które udzieliły odpowiedzi, a po kilka - do jednostek samorządowych.
Z sondy wynika jednak, że cała administracja – bez względu na szczebel – dostrzega wady obecnej procedury zgłoszeń nieprawidłowości i postuluje zmiany w ustawie o sygnalistach - podaje dziennik.
Mirosław Gancarz z Urzędu Miasta Zielona Góra jako propozycje usprawnień - w rozmowie z gazetą - wymienia „wprowadzenie wymogu tworzenia kolegialnych organów lub zespołów ds. rozpatrywania zgłoszeń o naruszeniach, zaostrzenie kar za ujawnienie danych zgłaszającego (...), a także wypracowanie mechanizmów gwarantujących wyższy poziom poufności informacji”.

Inni samorządowcy oceniają m.in., że „przepisy zawierają wiele określeń niejednoznacznych”, „zastrzeżenia dotyczą też samego trybu zgłaszania”.
„DGP” dodaje, że „chodzi też o to, aby urzędy nie dublowały działań, gdy sygnalista zgłosi nieprawidłowość do wielu jednostek jednocześnie”. (PAP)
pak/ jpn/






























































