Do końca 2026 r. firmy mogą odliczyć podatkowo 150 proc. wydatków na robotyzację. Później ulga może zniknąć, bo resort finansów nadal nie przesądził o jej przedłużeniu. Jednocześnie korzystny wyrok WSA może pozwolić przedsiębiorcom szybciej wykorzystać preferencję.


Ulga na robotyzację miała zachęcać przedsiębiorców do automatyzowania produkcji i zwiększania konkurencyjności. Mechanizm pozwala nie tylko rozliczyć wydatek na zasadach ogólnych jako koszt uzyskania przychodów, ale także dodatkowo odliczyć 50 proc. kwalifikowanych kosztów od podstawy opodatkowania. Łączna korzyść podatkowa może więc odpowiadać 150 proc. wartości inwestycji. Dodatkowe odliczenie nie może jednak przekroczyć dochodu osiągniętego przez przedsiębiorcę z działalności gospodarczej w danym roku.
Co można rozliczyć w ramach ulgi na robotyzację?
Preferencja obejmuje przede wszystkim zakup fabrycznie nowych robotów przemysłowych. Odliczeniu mogą podlegać również wydatki na maszyny, urządzenia i systemy niezbędne do ich prawidłowego działania. Do kosztów kwalifikowanych zaliczane są m.in.:
- czujniki, sterowniki i przekaźniki,
- ogrodzenia, osłony oraz inne elementy bezpieczeństwa,
- kurtyny świetlne i skanery obszarowe,
- urządzenia służące do zdalnego zarządzania, monitorowania i serwisowania robotów,
- kamery i systemy diagnostyczne,
- rozwiązania umożliwiające współpracę człowieka z maszyną.
Zobacz także
Ulga może objąć także zakup oprogramowania i innych wartości niematerialnych i prawnych potrzebnych do uruchomienia robotów. Przedsiębiorca może ponadto odliczyć koszty szkoleń związanych z obsługą nowych urządzeń.
Preferencja obejmuje również opłaty leasingowe, jeżeli umowa przewiduje, że po zakończeniu podstawowego okresu leasingu robot lub współpracujące z nim urządzenia przejdą na własność korzystającego.

Ulga na robotyzację obowiązuje do końca 2026 r.
Obecne przepisy pozwalają stosować ulgę do kosztów poniesionych w latach 2022–2026. Bez zmiany ustawy preferencja przestanie obowiązywać wraz z końcem tego roku.
Ministerstwo Finansów nie przesądziło jednak jeszcze, czy termin zostanie przedłużony. Resort w odpowiedzi na zapytanie redakcji "Business Insider" potwierdził, że analizuje możliwość dalszego stosowania ulgi po 2026 r. Ewentualne utrzymanie preferencji wymagałoby nowelizacji przepisów.
Ile podatników korzysta z preferencji?
Ulga na robotyzację jest dostępna zarówno dla podatników podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT), jak i podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).
Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2024 r. z preferencji skorzystały łącznie 143 osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. W zeznaniu PIT-36, składanym przez przedsiębiorców rozliczających się według skali podatkowej, ulgę wykazało 9 podatników, którzy odliczyli łącznie 470 tys. zł. W formularzu PIT-36L, przeznaczonym dla osób rozliczających się podatkiem liniowym, preferencję zastosowało 134 podatników, a suma odliczeń wyniosła 13 mln zł. Łącznie podatnicy PIT odliczyli więc blisko 13,5 mln zł.
Znacznie większe kwoty wykazali podatnicy CIT. Z ulgi skorzystały 294 podmioty, które odliczyły łącznie ponad 208,4 mln zł, czyli średnio 709 tys. zł na podatnika. Łącznie preferencję zastosowało 437 podatników PIT i CIT, a wartość odliczeń sięgnęła blisko 221,9 mln zł.
Sąd pozwala firmom wybrać sposób rozliczenia
Znaczenie dla przedsiębiorców może mieć nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 22 kwietnia 2026 r. Dotyczył on sposobu rozliczania ulgi na robotyzację. Sąd uchylił zaskarżoną interpretację indywidualną w tym zakresie.
Organy podatkowe stały dotychczas na stanowisku, że przedsiębiorca może korzystać z preferencji jedynie w miarę dokonywania odpisów amortyzacyjnych od kupionego robota. W praktyce oznaczało to rozłożenie dodatkowego odliczenia na kolejne lata.
Poznański sąd uznał jednak, że przepisy nie narzucają wyłącznie takiego rozwiązania. Zgodnie z wyrokiem WSA podatnik może zdecydować, czy rozliczy ulgę jednorazowo na podstawie poniesionego wydatku, czy będzie korzystał z niej stopniowo wraz z amortyzacją.
Takie podejście może być szczególnie korzystne dla przedsiębiorstw, które chcą szybciej wykorzystać podatkowy efekt inwestycji i dysponują odpowiednio wysokim dochodem pozwalającym na dokonanie odliczenia.
Ostateczne stanowisko może zająć NSA
Warto podkreślić, że wyrok WSA nie jest prawomocny, dlatego nie przesądza jeszcze o sposobie stosowania ulgi przez wszystkich podatników. Spór może trafić do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który ostatecznie rozstrzygnie, czy firmy rzeczywiście mogą wybrać moment dodatkowego odliczenia.
Orzeczenie może jednak skłonić kolejnych przedsiębiorców do występowania o interpretacje indywidualne lub kwestionowania dotychczasowego podejścia fiskusa. Dla firm oznacza to większą elastyczność, ale również ryzyko sporu z organami podatkowymi do czasu ukształtowania się jednolitej linii orzeczniczej.
Firmy czekają na decyzję resortu
Przedłużenie ulgi mogłoby zwiększyć zainteresowanie inwestycjami w robotyzację również w kolejnych latach. Jednocześnie wraz z ewentualnym wydłużeniem preferencji warto doprecyzować zasady rozliczania kosztów. Największe wątpliwości dotyczą momentu dokonania dodatkowego odliczenia oraz możliwości kontynuowania go w następnych latach. Do czasu zmiany przepisów i prawomocnego rozstrzygnięcia sądowego firmy muszą więc brać pod uwagę zarówno stanowisko fiskusa, jak i korzystny, lecz nieostateczny wyrok WSA.

























































