REKLAMA

Morawski: Ostatnie 15 lat wzrostów. Nie dogonimy Niemców

Adam Torchała2015-11-22 10:53redaktor Bankier.pl
publikacja
2015-11-22 10:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Podczas konferencji "Profesjonalny Inwestor 2015" Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Banku, podzielił się swoimi krótkookresowymi i długoterminowymi przewidywaniami dotyczącymi polskiej gospodarki. Według eksperta czeka nas ostatnie 15 lat wzrostów.

- Krótkookresowa perspektywa dla polskiej gospodarki jest umiarkowanie dobra. Znajdujemy się w trendzie wzrostu PKB na poziomie 3-3,5% i myślę, że tutaj niewiele się zmieni - stwierdził Morawski.

Według ekonomisty we wrześniu wiele osób bało się tego, co będzie się działo z Chinami. Nad rynkami ciążyło widmo spowolnienia w Azji, czy III fali kryzysu finansowego. - Wydaje mi się, że właśnie teraz obawy te odchodzą na bok. Ryzyko dużego tąpnięcia w Chinach zmalało, a inwestorzy wyceniają już powolny spadek tempa wzrostu tamtejszej gospodarki do 5%. Trudno będzie więc o negatywne zaskoczenie - skomentował.

fot. Łukasz Pyzara / / Bankier.tv

Morawski ocenił także, że przyzwyczajono się do podwyżek stóp w USA, a inwestorzy już kalkulują, że rocznie będą one podnoszone średnio o 50 punktów bazowych. - O najbliższą przyszłość jestem więc spokojny - stwierdził - chyba, że pojawi się temat seryjnych zamachów terrorystycznych, jednak tego rodzaju tail risks odłożyłbym na bok.

Demografia odetnie nam parę

Silna póki co wydaje się także sama polska gospodarka. - Moim zdaniem mamy jeszcze parę, aby rozwijać się całkiem solidnie przez 10-15 lat. Ostatnie dwa lata pokazały, że potencjał wzrostowy polskiej gospodarki wciąż jest solidny. Osiągnęliśmy 3,5% wzrostu w warunkach stagnacji w dopływie środków unijnych i ogólnie umiarkowanego otoczenia - przypomniał ekspert.

Wakacje na giełdzie

Według Morawskiego w dłuższym okresie rodzi się jednak wiele obaw, które sprawiają, że jego ocena gospodarki w tym wymiarze jest umiarkowanie pesymistyczna.

- Kluczowym czynnikiem, który leży u podstaw tej teorii są zmiany demograficzne. Proszę zauważyć, że w zasadzie już w tym roku wchodzimy w recesję demograficzną. Jednak przez najbliższe 10-15 lat efekt ten będą neutralizowały dwa czynniki. Po pierwsze wzrost aktywności zawodowej. Wprawdzie liczba osób w wieku produkcyjnym będzie spadała, jednak większa ich część pojawi się na rynku pracy. Po drugie okres najwyższej produktywności osiągnie wyż demograficzny lat 70-tych i 80-tych. Ludzie swoje najwyższe możliwości jako pracownicy osiągają bowiem mniej więcej w wieku 50 lat - zauważył Morawski.

Raczej Hiszpania, niż Niemcy

- Przez najbliższe 15 lat będziemy więc doganiali gospodarki zachodnie, takie jak np. Niemcy. W latach 30. ujawnią się jednak wspomniane negatywne efekty demograficzne, Wówczas już w całej Europie będzie panowała mocna konkurencja o siłę roboczą. Z większą siłą zaczną nam wtedy doskwierać nasze problemy strukturalne, które raczej ciężko będzie nam rozwiązać - np. niska stopa oszczędności, czy niewielka innowacyjność naszej gospodarki - dodał.

To wszystko sprawi, że perspektywa dogonienia Niemiec, wydaje się raczej mało prawdopodobna.
- Zakładam, że osiągniemy poziom około 70% niemieckiego dochodu na głowę i w tym miejscu się raczej zatrzymamy. W długim okresie bardziej upodobnimy się więc do krajów południowych peryferii Europy niż do Niemiec - ocenił Morawski.

Prezes Morawski był uczestnikiem panelu "Jak efektywnie inwestować by zarobić na emeryturę", który odbył się w dniu 21 listopada 2015 roku w ramach konferencji „Profesjonalny Inwestor 2015” organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Bankier.pl jest partnerem medialno-technologicznym tej imprezy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (68)

dodaj komentarz
~As
Jedyna nadzieja we wsparciu finsansowo-tehchnologicznym ze strony USA. Polecam George Friedman.
~ms
Ludzie opamietajcie sie z kim wy chcecie sie porownywac
Po 25 latach dotacjach z uni i pieniedzy z prywatyzacji mamy takich liderow jak
Gierdych Sienkiewicz Sikorski TO SA LUDZIE WYPACZENI PRZEZ CWANIACTWO
Niemcy po 10 latach byli potego gospodarczo wiecej realizmu
~MacGawer
Nie zgadzam się z tą diagnozą. Świat coraz szybciej się zmienia i nie chodzi tylko o imigrantów. To co obecnie napędza wiele gospodarek, np. motoryzacja czy RTV zacznie tracić na znaczeniu. A my mamy ponadczasowe atuty - ciągle potrafimy tanio wyprodukowac dobrą żywność oraz mamy potencjał do energetycznej niezalezności. Jeżeli tego Nie zgadzam się z tą diagnozą. Świat coraz szybciej się zmienia i nie chodzi tylko o imigrantów. To co obecnie napędza wiele gospodarek, np. motoryzacja czy RTV zacznie tracić na znaczeniu. A my mamy ponadczasowe atuty - ciągle potrafimy tanio wyprodukowac dobrą żywność oraz mamy potencjał do energetycznej niezalezności. Jeżeli tego nie zmarnujemy to za 15 lat będziemy zyli równie dobrze jak obecnie, w Niemczech czy Francji niekoniecznie...
~zez
Mamy pewne atuty ale na taniej produkcji zywnosci to niestety Niemcow nie dogonimy.
~MacGawer odpowiada ~zez
Wystarczy byle tąpniecie gospodarcze skutkujące mniejszym popytem na hitech i/lub wyższymi kosztami ropy (=paliw=gazu=nawózow). Piramida Masłowa się kłania. Dla niemieckiego CPI wygląda tak (2013):

· Housing, water, electricity, gas and other fuels (31%)
· Transport (13%)
- Food and non-alcoholic beverage
Wystarczy byle tąpniecie gospodarcze skutkujące mniejszym popytem na hitech i/lub wyższymi kosztami ropy (=paliw=gazu=nawózow). Piramida Masłowa się kłania. Dla niemieckiego CPI wygląda tak (2013):

· Housing, water, electricity, gas and other fuels (31%)
· Transport (13%)
- Food and non-alcoholic beverage (10%)

~Inwestor odpowiada ~MacGawer
Zywnosc moze i jest tania, ale dobra to nie koniecznie. Szybko się po niej tyje. W warzywach i owocach jest dużo chemikaliów
~Polishtoshine
StanSR ma wizje gospodarcza ktora daje nam szanse na doganianie nie tylko niemieckiej gospodarki. Jedno mnie jednak zastanawia, ze wiekszosc mysli tylko o doganianiu a nie wypowiada sie jak zbudowac obecnie relacje przemyslowo-serwisowo-rolnicze na bazie tego co polskie (nam zostalo?!). Rozumiem, ze" nie bylo nas i byl las, StanSR ma wizje gospodarcza ktora daje nam szanse na doganianie nie tylko niemieckiej gospodarki. Jedno mnie jednak zastanawia, ze wiekszosc mysli tylko o doganianiu a nie wypowiada sie jak zbudowac obecnie relacje przemyslowo-serwisowo-rolnicze na bazie tego co polskie (nam zostalo?!). Rozumiem, ze" nie bylo nas i byl las, i bedzie las a nie bedzie juz nas" jest mysla przewodnia, bo chlopie i tak nie dasz rady. Moj chorobliwy optymizm i tak mowi mi ze jutro bedzie lepszy dzien tylko ... quo vadis ... wiec trzeba zaczac od podstaw, od ludzi, powiatow, wojewodztw, regionow, aby zobaczyc czym Polska stoi ... i ludziom zylo sie dostanio, bez koniecznosci importowania szablonow. ... mamy przeciez w sobie tyle tworczej inwencji a cdn. ... i polskie corki i synowie zostana pracowac z duma na ojcowiznie!
~hyperspace
O mało co PO i las by sprzedało.
~Realista-apolityczny
Może za to będziemy mieli setki tysięcy hektarów w rękach kleru; miliony głodujących wcześniaków emerytów biadolących "jak żyć" - gdy się nie chciało pracować; dziesiątki tysięcy "combatantów" i jakichś - wyklętych, przeklętych, utrwalaczy, wyzwalaczy, odnowicieli itp. oczywiście tylko patriotów i bezinteresownych; Może za to będziemy mieli setki tysięcy hektarów w rękach kleru; miliony głodujących wcześniaków emerytów biadolących "jak żyć" - gdy się nie chciało pracować; dziesiątki tysięcy "combatantów" i jakichś - wyklętych, przeklętych, utrwalaczy, wyzwalaczy, odnowicieli itp. oczywiście tylko patriotów i bezinteresownych; setki tysięcy urzędników których liczba wzrastać będzie wraz ze zmniejszaniem się ilości spółek skarbu państwa i wzrostem nepotyzmu, pardon - wspierania młodych geniuszy (najczęściej z rodziny własnej i kolesiów) - np.19 letnich obojga płci doradców premierów, ministrów, prezesów i dyrektorów. Nieliczna grupa naiwnych młodych bez pleców, którzy bali się wyemigrować, może będzie tyrać do śmierci na w/w zasłużonych ? Dziękuję - ze smutkiem wysyłam moje dzieci za granicę, aby tam pracowały NA SIEBIE, a nie cwaniaków w kraju. Będą nas odwiedzać 2 x /rok ?
~MacGawer
Podaj adres pod jaki mam przysłac opornik, mam tego cała masę i dla dzielnego obrońcy demokracji oddam za darmo. Popieram wyslanie dzieci za granicę, im dalej od Polski tym lepiej dla Polaków.

Powiązane: Konferencja Profesjonalny Inwestor

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki