REKLAMA

Mizerny sierpień na amerykańskim rynku pracy

2016-09-02 14:30
publikacja
2016-09-02 14:30

Tylko 151 tysięcy etatów w sierpniu przybyło w gospodarce Stanów Zjednoczonych – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). To wynik niższy od oczekiwanych 180 tys. i znacznie słabszy od odnotowanych w lipcu 275 tys.

Mizerny sierpień na amerykańskim rynku pracy
Mizerny sierpień na amerykańskim rynku pracy
/ YAY Foto

[Aktualizacja 16:15]

Sierpień znów okazuje się miesiącem sezonowego spowolnienia na rynku pracy. W ciągu ostatnich 25 lat średni sierpniowy przyrost zatrudnionych w sektorach pozarolniczych (non-farm payrolls) wyniósł niespełna 86 tys., podczas gdy w żadnym innym miesiącu wzrost zatrudnienia nie był niższy niż 109 tys.

Mimo to niewielu ekonomistów spodziewało się tak niskiego wzrostu zatrudnienia w USA. Wśród nich znaleźli się m.in. eksperci banku JP Morgan, którzy prognozowali +150 tysięcy.  Dla porównania, przynajmniej  200 tys. nowych miejsc pracy oczekiwali ekonomiści z Barclays, Nomury czy Societe Generale.

Zawodowi analitycy zignorowali więc historyczne statystyki: w ciągu ostatnich 18 lat sierpniowe „payrollsy” 14-krotnie okazywały się słabsze, niż oczekiwano. W tym kilkukrotnie różnica względem konsensusu przekraczała 60 tysięcy, a tylko raz można mówić o wyraźnym pozytywnym zaskoczeniu (w 2010 roku).  

Tegoroczny sierpniowy raport BLS rozczarował na całej linii. Jeszcze słabiej zaprezentowały się statystyki dotyczące samego sektora prywatnego, gdzie wzrost zatrudnienia wyniósł 126 tys. wobec oczekiwanych 178 tys. i 225 tys. odnotowanych w lipcu. Przeciętna stawka godzinowa wzrosła tylko o 0,1% mdm (i 2,4% rdr), podczas gdy oczekiwano wzrostu płac o 0,2% mdm. Negatywną niespodzianką było też skrócenie przeciętnego tygodnia pracy z 34,4 do 34,3 godzin, w efekcie czego średnie wynagrodzenie tygodniowe w sierpniu było niższe niż w lipcu.

Stopa bezrobocia pozostała bez zmian na poziomie 4,9%. Bazujące na badaniu ankietowym dane o bezrobociu pokazały wzrost liczby pracujących zaledwie o 97 tys., potwierdzającym ty samym wyniki spisu urzędowego. Liczba bezrobotnych (czyli poszukujących pracy) zwiększyła się 79 tys. (do 7,85 mln), a liczba biernych zawodowo wzrosła o 58 tys. (do 94,4 mln).

Słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy wywołały gwałtowną reakcję na rynku walutowym. Kurs EUR/USD momentalnie wzrósł z ok. 1,1180 do 1,1251 dolara za euro do godziny 14:35.Jednak później dolar zaczął odrabiać straty i do 16:15 kurs EUR/USD spadł do 1,1165, a więc poniżej poziomu sprzed publikacji "payrollsów".

Sierpniowy raport BLS może się okazać kolejną wymówką dla Rezerwy Federalnej, aby opóźnić coraz mocniej oczekiwaną podwyżkę stóp procentowych. Rynek kontraktów terminowych na stopę funduszy federalnych momentalnie obniżył wycenę szans na tegoroczną podwyżkę. Prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy (o 25 pb.) we wrześniu zmalało z 36% do 21%. Szanse na podwyżkę do końca grudnia spadły z ok. 59% do 56%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~hola
CYPR I GRECJA CZAS NA POLSKE !!! LUDZIE WYPLACAJCIE KASE POKI CZAS !!!
~sds
dane katastrofa a dolar w gore to jest dopiero...
~fx
Mordeczki, stopy procentowe w górę--dolar UP-- giełda i towary np. cl.f i xau--DOWN
Brak perspektywy do podniesienia stóp przez słabe dane payrolls, dolar down a miedzy innymi cl.f i xau do góry i euro do góry :)
~Reporter
W zasadzie tylko całkowitą utratą zaufania szulerów i spekulantów światowych w „chory rozsądek” Elit powstrzymuje ich od jazdy w górę z DOWn np. 60 000 punktów. Oraz ogłoszenia podstawowej stawki uposażenia do minimum $100 dolarów za godzinę. I procentu bankowego na życzenie. Ogłaszanie odpłatnie wszelkich wiadomości jakich sobie W zasadzie tylko całkowitą utratą zaufania szulerów i spekulantów światowych w „chory rozsądek” Elit powstrzymuje ich od jazdy w górę z DOWn np. 60 000 punktów. Oraz ogłoszenia podstawowej stawki uposażenia do minimum $100 dolarów za godzinę. I procentu bankowego na życzenie. Ogłaszanie odpłatnie wszelkich wiadomości jakich sobie życzą żurnaliści. A sama siła rządzenia to mocniejsze od narkotyków. Zobaczcie po co tej kobiecie (chciałem napisać babie) Clinton-owej ta walko o prezydenturę? Ale jestem pewien że chociaż by jej jedną nogą odciąć to i tak znajdzie sposób aby dotrzeć do podium.
~byłobliskopl
tak dobre że aż mi platformę zawiesiło ale sie wykaraskałem.
~takDzialaSwiat
Kryzys jest nieunikniony. Problem w tym, ze nikt nie chce przyjac tego do swiadomosci.

Tak samo nikt nie przyjal do swiadomosci tego ze kryzys sie pojawi w 2008 (przeciez wtedy wszystko bylo "idealne"...niskie bezrobocie, wysokie pensje, wczasy, podwyzki, wzrosty na gieldach) po prostu ideal.

Kryzys bedzie
Kryzys jest nieunikniony. Problem w tym, ze nikt nie chce przyjac tego do swiadomosci.

Tak samo nikt nie przyjal do swiadomosci tego ze kryzys sie pojawi w 2008 (przeciez wtedy wszystko bylo "idealne"...niskie bezrobocie, wysokie pensje, wczasy, podwyzki, wzrosty na gieldach) po prostu ideal.

Kryzys bedzie czy chcemy tego czy tez nie - problem w tym, ze NIKT NIE UCZY SIE Z HISTORII pomimo ze kazdy powtarza, ze "historia nas czegos nauczyla"
~Michał_
Dla wielu z nas to są nowe czasy i szkoła jak zle czy słabe dane powodują że rynki finansowe idą w górę gdzie została zachwiana równowaga logicznego myślenia spowodowana przez banki centralne
ciekawe czasy mamy
~crocodillo
Slabe dane i euforia w USA, kto to rozkreca, przeciez jestesmy na krawedzi zalamania na rynku.
ped owczy, ktos wymyslil ze nie podniosa.
Jakby byly dane dobre to tez euforia, co by nie mowic kazde info ostatnio tlumaczone na mega plus. Jestesmy przed krachem na wall street
~JPM
Zawodowcy prawie wcale trafiaja! Teatr finansowy ale ludzie wciaz sluchaja tych quasi ekspertow. JP Morgan wiodacy bank jednak troche sie zna na ekonomii USA z tad numer jeden!

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki