REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mieszkanie z ogródkiem, czyli sposób na swój kawałek ziemi zamiast domu. Czy jednak na pewno? Niekoniecznie

2023-11-26 06:00
publikacja
2023-11-26 06:00

Mieszkanie z własnym ogródkiem oznacza wygodę i możliwość relaksu letnią porą na „swoim” kawałku zieleni. Czy jednak na pewno? Niekoniecznie – wszystko zależy od formy własności gruntu. Tylko akt notarialny, który przenosi własność na nas, oznacza, że faktycznie wypoczywamy na swoim.

Mieszkanie z ogródkiem, czyli sposób na swój kawałek ziemi zamiast domu. Czy jednak na pewno? Niekoniecznie
Mieszkanie z ogródkiem, czyli sposób na swój kawałek ziemi zamiast domu. Czy jednak na pewno? Niekoniecznie
fot. Luis Viegas / / Shutterstock

Mieszkanie w budynku wielorodzinnym, gdzie do lokali – najczęściej na parterze – przypisane są ogródki, to rozwiązanie szczególnie popularne w dużych miastach. Kawałek zieleni ma rekompensować brak domu jednorodzinnego i dawać namiastkę takiegoż. Zastępuje też balkon lub loggię. Ogródek, na który możemy wyjść wprost z naszego "M", znacznie zwiększa komfort i funkcjonalność nieruchomości. Grunt można wykorzystać na różne sposoby – jako miejsce relaksu, przechowywania rzeczy czy uprawiania grządek.

Własny, ale nie nasz

Działki stanowią niezwykle cenny dla deweloperów towar, o który toczą zażarty bój zwłaszcza w miastach, gdzie terenów pod zabudowę ubywa. Nic dziwnego, że niezbyt chcą się nim dzielić z kupującymi mieszkania. Tak więc, jak podkreślają eksperci portalu GetHome.pl, funkcjonalność w postaci ogródka najczęściej nie będzie oznaczała własności takiej działki dla osoby, która kupiła mieszkanie. Jeśli będzie inaczej – co zdarza się rzadko – cena za mieszkanie na własność i grunt na własność musiałaby być znacznie wyższa.

By tak było, nasz skrawek ziemi musiałby mieć też własną księgę wieczystą i deweloper musiałby nam po prostu tę ziemię sprzedać, tak jak sprzedał nam mieszkanie. W takiej sytuacji po podpisaniu aktu notarialnego ogródek jest w pełni nasz.

By taki stan rzeczy był możliwy, osobną działkę należałoby wyodrębnić z terenu przeznaczonego na ogródki dla wszystkich mieszkań na parterze. Abstrahując od tego, czy deweloper byłby zainteresowany takim rozwiązaniem, nie zawsze będzie to po prostu możliwe, bowiem musi być zapewniony dostęp do części wspólnych (należą do nich także ściany budynku).

Wakacje na giełdzie

Jeśli ogródek nie został wydzielony i nie ma własnej księgi wieczystej, nie należy w praktyce do nas, a do wszystkich właścicieli mieszkań. Jest przynależny do części wspólnej.

Umowa quoad usum

Taki stan rzeczy oznacza, że teoretycznie każdy mieszkaniec mógłby wejść na nasz teren i sobie na nim swobodnie przebywać, ale też np. ponosić koszty utrzymania i pielęgnacji naszego ogródka. By uniknąć tego scenariusza, deweloperzy najczęściej ustanawiają służebność gruntową albo podpisują z klientami tzw. umowy quoad usum, czyli o podziale nieruchomości do korzystania.

Umowa quoad usum pozwala na podzielenie części wspólnej, tak by wyznaczyć jej poszczególne fragmenty i „przypisać” do użytkowania poszczególnym właścicielom. Reguluje to Kodeks Cywilny w art. 206.

Umowa quoad usum oczywiście nie ma nic wspólnego z przeniesieniem własności gruntu. Ogródek nadal pozostaje elementem części wspólnej. Nie rodzi żadnych skutków w prawach rzeczowych. Wskazuje tylko, kto może użytkować daną część. Pozostali właściciele mieszkań są zobowiązani do respektowania wyłącznego prawa do użytkowania określonego fragmentu gruntu przez jednego z nich.

Co bardzo istotne — podział nieruchomości wspólnej do korzystania, określony w umowie quoad usum, powinien zostać ujawniony w księdze wieczystej tej nieruchomości. 

W umowie powinny też zostać określone podstawowe zasady użytkowania terenu i zagwarantowany do niego dostęp w przypadku np. konserwacji instalacji elektrycznej itp. Oczywiście z racji faktu, że nie dysponujemy prawem własności gruntu, nie możemy z ogródkiem zrobić wszystkiego – np. zabudować dostęp do niego, ograniczyć wstęp czy sprzedać. Możemy go natomiast wynająć – na tej samej zasadzie, na jakiej jest możliwe wynajęcie miejsca postojowego w garażu wielostanowiskowym.

Ponieważ ogródek, który mamy prawo użytkować na mocy umowy quoad usum, nie jest de facto nasz i należy do części wspólnej, decydujący głos w sprawie zasad jego użytkowania należy do wspólnoty mieszkaniowej.

Może ona mocą uchwały np. przegłosować regulamin użytkowania ogródków, określić rodzaj roślinności do zasadzenia przy płocie, wprowadzić fundusz na ich pielęgnację itp.

Sprzedaż mieszkania z ogródkiem

Osoba, która sprzedaje mieszkanie z ogródkiem, automatycznie przekazuje nowemu właścicielowi także prawo do wyłącznego korzystania z niego wynikające z umowy quoad usum, tzn. do wyłącznego korzystania z wydzielonego fragmentu części wspólnej.

Teoretycznie nowy właściciel mieszkania mógłby zakwestionować zasady podziału gruntu wspólnego i np. domagać się wydzielenia dla niego większego ogródka.

Sprawa jest jednak uregulowana. Artykuł 221 Kodeksu Cywilnego mówi, że jeśli właściciel wiedział o umowie quoad usum i jej zapisach, to znaczy, że ją zaakceptował: „Czynności prawne określające zarząd i sposób korzystania z rzeczy wspólnej albo wyłączające uprawnienie do zniesienia współwłasności odnoszą skutek także względem nabywcy udziału, jeżeli nabywca o nich wiedział lub z łatwością mógł się dowiedzieć”.

Podsumowanie

Ogródek do wyłącznej dyspozycji właściciela mieszkania z pewnością oznacza wygodę i podnosi atrakcyjność nieruchomości w przypadku jej sprzedaży. Należy jednak pamiętać, że grunt ten nie należy do nas. W życiu codziennym często zdarzają się nieporozumienia co do zakresu i sposobu użytkowania takich terenów.

Kłopotliwy może być choćby wynajem przydomowej działki. Teoretycznie, choć została ona nam oddana do wyłącznego użytkowania, to część współwłaścicieli może nie wydać zgody na transakcję, ponieważ należy ona do części wspólnej. Niewykluczona jest więc konieczność uzyskania akceptacji wspólnoty.

W praktyce skuteczność umowy quoad usum i bezkonfliktowe korzystanie z działki zależy w największym stopniu od poziomu zaufania i dogadania wszystkich współwłaścicieli gruntu.

Marcin Moneta

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Pstryk idzie po klientów koncernów energetycznych. Celuje w gospodarstwa domowe
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
jas2
Miał stryjek pod Gródkiem
Chałupę z ogródkiem.

„Dużo z tym zachodu,
Dosyć mam ogrodu!”
I wszystko, co miał, to
Zamienił na auto.
Zyskał wiele-mało,
Dobrze mu się działo.


Jeździł autem tydzień,
Kiepsko jakoś idzie.
„Dużo z tym zachodu,
Nie chcę samochodu,
Zrobię znów zamianę,
Lepszą
Miał stryjek pod Gródkiem
Chałupę z ogródkiem.

„Dużo z tym zachodu,
Dosyć mam ogrodu!”
I wszystko, co miał, to
Zamienił na auto.
Zyskał wiele-mało,
Dobrze mu się działo.


Jeździł autem tydzień,
Kiepsko jakoś idzie.
„Dużo z tym zachodu,
Nie chcę samochodu,
Zrobię znów zamianę,
Lepszą rzecz dostanę”.
Dostał krowę białą,
Dobrze mu się działo.


Wypił wiadro mleka,
Ale znów narzeka:
„Mam ja krowę białą,
Za to mleka mało.
Chętnie ją zamienię
Na radio w tej cenie”.
No i oddał rad ją,
Biorąc w zamian radio.
Zyskał wiele-mało,
Dobrze mu się działo.


Lecz radio, jak wiecie,
Bardzo trzeszczy w lecie…
Stryjek myśli sobie:
„Ano wiem, co zrobię,
Pudło to zamienię
Na żywe stworzenie”.
Mieszkał chłop przy szosie,
Dał za radio prosię.
Chętnie wziął je stryjek,
Pocałował w ryjek:
„Jak nastanie bieda,
To się prosię sprzeda”.


Poszedł stryjek lasem,
Przyśpiewując basem,
Dźwiga swoje prosię:
„Wolę pozbyć go się,
Mdleją ręce obie,
Więc najlepiej zrobię,
Jeśli to stworzenie
Znów na coś zamienię”.


Siedział drwal pod lasem
Z siekierką za pasem.
Stryjek tedy rzecze:
„Posłuchaj, człowiecze,
Otóż sprawa taka -
Ja ci dam prosiaka,
Ty siekierkę daj mi,
Zyskam coś przynajmni”.
Zyskał wiele-mało,
Dobrze mu się działo.


Poszedł stryjek lasem
Z siekierką za pasem.
Myśli poniewczasie:
„Na cóż ona zda się?
Jak spadnie na nogę,
Stracić nogę mogę!”
Więc zamienił stryjek
Siekierkę na kijek.


Zyskał wiele-mało,
Dobrze mu się działo,
Bo dostał po dziadku
Cztery domy w spadku.
bha
Cóż... Przy tych rosnących od lat dekad rynkowych dojnych cenowo, kosmicznych cenach kawalerek, mieszkań, domów i nawet najmu oderwanych od dawna całkowicie od rynkowej rzeczywiatości możliwych do osiągnięcia na rynku i w gospodarce zarobków u niestety raczej u większości % osób i to w ogromie branż i zawodów!!! to cóż..... można Cóż... Przy tych rosnących od lat dekad rynkowych dojnych cenowo, kosmicznych cenach kawalerek, mieszkań, domów i nawet najmu oderwanych od dawna całkowicie od rynkowej rzeczywiatości możliwych do osiągnięcia na rynku i w gospodarce zarobków u niestety raczej u większości % osób i to w ogromie branż i zawodów!!! to cóż..... można sobie mieć ............ ale co najwyżej obecnie złudne, niespełnione marzenia. Niestety
vacarius
Banksterka razem z rządem PISowskim nas Polaków wykończyła.Cały czas za nasze podatki jakimiś socjalami do kredytów pompują w Polsce ceny nieruchów. Już jest drożej niż w Hiszpanii. A jeszcze bardziej napompują dopłacając z naszych podatków kupę kasy do kredytów 2%. Zamiast po prostu dać cenom nieruchów spaść. Za 2 lata nie byłoby Banksterka razem z rządem PISowskim nas Polaków wykończyła.Cały czas za nasze podatki jakimiś socjalami do kredytów pompują w Polsce ceny nieruchów. Już jest drożej niż w Hiszpanii. A jeszcze bardziej napompują dopłacając z naszych podatków kupę kasy do kredytów 2%. Zamiast po prostu dać cenom nieruchów spaść. Za 2 lata nie byłoby problemu z dostępnością mieszkań gdyby po prostu nic nie robili. I nie przewalali ciężko zarobionych naszych podatków belki na tej bananowej giełdzie.
jas2 odpowiada vacarius
Jeśli chcemy być bogaci jak Szwajcarzy, to i domy w Polsce muszą kosztować tyle co w Szwajcarii.
fiat126p
"Pozostali właściciele mieszkań są zobowiązani do respektowania wyłącznego prawa do użytkowania określonego fragmentu gruntu przez jednego z nich."
A czy wspólnota uchwałą nie może zażyczyć opłat za użytkowanie części wspólnej?
monuz
Na zdjęciu widać straszne marnotrawstwo terenu, między budynkami spokojnie zmieściłby się jeszcze jeden blok.
men24a
Następny znajomy postawił dom za 600 tys zł a tutaj będą pisać że nora z ogródkiem za 800 tys czy milion zł i marżą dewelopera na poziomie 30% przy ciągle drożejących nieruchach to okazja życia. Ale z ludzi robią baranów. No cóż co 3 małżeństwo w Polsce się rozwodzi to wkrótce będzie tak jak w Warszawie co drugie, bo oni tego ciśnienia Następny znajomy postawił dom za 600 tys zł a tutaj będą pisać że nora z ogródkiem za 800 tys czy milion zł i marżą dewelopera na poziomie 30% przy ciągle drożejących nieruchach to okazja życia. Ale z ludzi robią baranów. No cóż co 3 małżeństwo w Polsce się rozwodzi to wkrótce będzie tak jak w Warszawie co drugie, bo oni tego ciśnienia nie wytrzymają.
Czekam jeszcze na wiadomości typu "cała Europa zazdrości nam takich cen"
jas2
Mówisz i masz: "Cała Europa zazdrości nam takich cen".
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
ququ
Przesadzasz. Faktem jest, że wymienione przez ciebie ryzyka istnieją, ale z moich obserwacji wynika, że trzeba mieć pecha żeby tak się stało jak piszesz. Najczęściej ludzie skarżą się, że im ktoś kiepuje lub wręcz śmieci. Poza tym często jest mało światła. Najlepiej mieszkać na ostatnim piętrze i mieć duży taras - ja tak mam i jestem Przesadzasz. Faktem jest, że wymienione przez ciebie ryzyka istnieją, ale z moich obserwacji wynika, że trzeba mieć pecha żeby tak się stało jak piszesz. Najczęściej ludzie skarżą się, że im ktoś kiepuje lub wręcz śmieci. Poza tym często jest mało światła. Najlepiej mieszkać na ostatnim piętrze i mieć duży taras - ja tak mam i jestem zachwycony :)

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki