Wprowadzenie takiego podatku zapowiedziała niedawno Francja. Wprowadzeniu podatku od transakcji finansowych sprzeciwia się Wielka Brytania, według której byłby on skuteczny tylko wtedy, gdyby obowiązywał na całym świecie.
Kanclerz Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy rozmawiali dziś w Berlinie przez ponad dwie godziny między innymi o sytuacji strefy euro oraz o możliwości przyspieszenia wzrostu gospodarczego i zwiększenia zatrudnienia.
Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl |
|
Wprowadzanie nowych podatków i regulacji to jedyne operacje, jakie skutecznie potrafią przeprowadzić europejscy politycy. Podatek Tobina ma być cudownym remedium na kryzys, który „wywołali spekulanci”, tak samo jak za czasów PRL-u byli oni odpowiedzialni za brak mięsa w uspołecznionym handlu. Na razie nie wiadomo, jakie transakcje i w jakim stopniu miałyby być obłożone nowym podatkiem. Moim zdaniem pewne jest jedno – urzędy skarbowe krajów eurolandu nie zobaczą owych 55 mld euro, jakie podatek miałby przynieść według wyliczeń Komisji Europejskiej. Finansiści po prostu przeniosą się do krajów wolnych od antyspekulacyjnego podatku. |
Merkel i Sarkozy mieli też wypracować wspólne stanowisko przed zaplanowanym na koniec stycznia szczytem Unii Europejskiej.
Informacyjna Agencja Radiowa
Źródło:IAR













Wprowadzanie nowych podatków i regulacji to jedyne operacje, jakie skutecznie potrafią przeprowadzić europejscy politycy. Podatek Tobina ma być cudownym remedium na kryzys, który „wywołali spekulanci”, tak samo jak za czasów PRL-u byli oni odpowiedzialni za brak mięsa w uspołecznionym handlu. 
















































