W niedziele można było zobaczyć z plaży Gava blisko Barcelony „pływające miasto” - dwanaście wysokich budynków na morskim horyzoncie. Warunki atmosferyczne spowodowały spektakularne zjawisko mirażu lub fatamorgany naprzeciwko miejskiego wybrzeża Katalonii.


Spacerujący po plaży zaskoczeni patrzyli na wieżowce, które pojawiły się na morzu i robili zdjęcia. Niektóre opublikował w niedzielę dziennik „La Vanguardia”.
@nytimes @USATODAY The silhouette of #Manhatan in the sea , seen from #Gava , #Barcelona ? pic.twitter.com/v9pqJgjGng
— Xavi Cabo. Photos. (@xavicabopapiol) April 18, 2021
W „pływające miasto” widoczne z wybrzeża Barcelony zamienił się jeden z dużych statków handlowych mieszczący na pokładzie kontenery. Spektakularne zjawisko fatamorgany polega na utworzeniu się pozornego obrazu odległego przedmiotu, a obiekty na horyzoncie – wyspy, klify czy statki na morzu, przybierają wydłużony wygląd. Do iluzji optycznej dochodzi wskutek działania wielu czynników załamania światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze i gęstości.
Nazwa zjawiska pochodzi od celtyckiej legendy o czarodziejce Morgany Le Fay, której przypisywano zdolność wywoływania miraży.
Ostatnio coraz częściej u wybrzeży stolicy Katalonii pojawiają się „pływające miasta”. Sprzyjające warunki atmosferyczne oraz znaczny ruch dużych statków – wycieczkowców i kontenerowców wpływających lub wypływających z portu wywołują spektakularne zjawisko na morzu.

Wbrew powszechnym przekonaniom, do fatamorgany dochodzi nie tylko na gorących, afrykańskich pustyniach. Najbardziej znane miraże występują w Cieśninie Mesyńskiej we Włoszech. Pojawiają się także w Polsce - na Pustyni Błędowskiej oraz na Wyżynie Śląskiej.
Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)
opi/wr/





























































