REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MFW chwali i gani Niemców za politykę gospodarczą

Maciej Kalwasiński2013-08-20 05:52analityk Bankier.pl
publikacja
2013-08-20 05:52
Dodaj Bankier.pl w Google

MFW opublikował raport o stanie niemieckiej gospodarki, w którym wyraża uznanie dla kondycji gospodarczej Niemiec i podkreśla jej znaczenie dla Unii Europejskiej. Równocześnie krytykuje politykę ekonomiczną naszego zachodniego sąsiada. Instytucja ostrzega przed konsekwencjami potężnej nadwyżki handlowej i przesadnych oszczędności budżetowych.

OPIS
Źródło: ingimage

Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował coroczny raport o stanie niemieckiej gospodarki. Nasz zachodni sąsiad został nazwany kotwicą stabilności w Europie. - Podstawy niemieckiej gospodarki pozostają mocne - stwierdził Subir Lall, szef zespołu, który opracował analizę. MFW obawia się jednak, że Niemcy są coraz silniej uzależnione od rozwoju sytuacji na świecie, a bieżąca polityka fiskalna największej gospodarki Europy ma negatywny wpływ na perspektywy rozwoju gospodarczego tego kraju.

Niemcy uzależnieni od świata

Analitycy Funduszu podkreślają, że spowalniające gospodarki krajów rozwijających się i możliwość pogłębienia kryzysu finansowego w Europie mogą mocno ograniczyć skalę niemieckiego handlu. Potęga gospodarcza Niemiec opiera się na silnym eksporcie - w 2012 roku nadwyżka na rachunku obrotów bieżących wyniosła 7% PKB. MFW chce, by ta wartość spadła prawie o połowę. Niemieckie władze odpowiadają, że stała, pokaźna nadwyżka jest efektem działania sił rynkowych i wysokiej konkurencyjności rodzimych przedsiębiorstw i nie zamierzają nic w tej kwestii zmieniać.

Wakacje na giełdzie

»Niemcy zaoszczędzą na kryzysie ponad 40 mld euro

Zdaniem Funduszu Niemcy powinny lepiej zbilansować gospodarkę. Miałoby to nastąpić poprzez poluzowanie polityki fiskalnej, co spowodowałoby wzrost zatrudnienia i konsumpcji wewnętrznej. Instytucja docenia dotychczasowe działania w tym kierunku i zachęca do przyspieszenia reform. W ubiegłym roku Niemcy osiągnęły nadwyżkę sektora instytucji rządowych i samorządowych, dlatego MFW twierdzi, że nie ma potrzeby dalszych oszczędności.

Sytuacja w Unii (w końcu) ma wpływ na gospodarkę Niemiec

Eksperci zaznaczają, że silny i zbilansowany wzrost niemieckiej gospodarki jest kluczowy dla uzdrowienia sytuacji w strefie euro. Równocześnie podkreślają, że to właśnie niekorzystna sytuacja na południu Europy przyczyna się do stosunkowo wolnego wzrostu PKB. - Szybsza poprawa stanu niemieckiej gospodarki będzie możliwa, jeśli zostanie zredukowana niepewność co do perspektyw rozwoju strefy euro - stwierdził Lall.

W ubiegłych latach, z wyjątkiem 2009 roku, Niemcy wychodzili obronną ręką z szalejącego w Europie kryzysu. Zdaniem Funduszu sytuacja uległa zmianie - nasi zachodni sąsiedzi nie są już odporni na zawirowania w pozostałych krajach strefy euro. O ile eksport do krajów spoza Unii wzrasta od połowy 2012 roku, o tyle eksport do strefy euro spada.

Bundesbank kłóci się z MFW

Od dłuższego czasu narastają różnice między MFW a Niemcami w ocenie obecnego kryzysu i efektów polityki oszczędności, prowadzonej w krajach Unii. Bundesbank krytykuje Fundusz za prokeynesowskie poglądy, które prowadzą do szybkiego zwiększania inflacji. Z kolei reprezentanci MFW z Azji i Ameryki Łacińskiej uważają, że instytucja została wciągnięta w finansowanie nieodpowiednio zaprojektowanego pakietu pomocowego. Nie są również zadowoleni z faktu, że Fundusz przeznacza gigantyczne środki na ratowanie walutowego eksperymentu bogatych krajów, które z łatwością mogłyby się z nim uporać same.

Słabe perspektywy wzrostu

MFW przewiduje, że gospodarka Niemiec wzrośnie w 2013 roku jedynie o 0,3% w porównaniu do 0,9% w roku ubiegłym i 3,1% dwa lata temu. Będzie się również pogłębiała różnica w dynamice wzrostu PKB między Niemcami a USA. Przez kolejne pięć lat ma ona być najwyższa w nowoczesnej historii.


»Dokąd za pracą? Niemcy popularniejsze od Norwegii

Fundusz zaleca także wprowadzenie reform zmniejszających obciążenia podatkowe, ułatwiających migrację i zachęcających do posiadania dzieci. Według danych OECD populacja Niemiec ma się zmniejszyć z obecnych 81 milionów mieszkańców do 71 milionów w 2060 roku. W rankingu najludniejszych krajów Unii Niemcy zostaną przeskoczeni przez Brytyjczyków i Francuzów. Z kolei średni wzrost PKB w tym samym okresie wyniesie jedynie 1,1% rocznie, czyli najmniej wśród 42 krajów przebadanych przez OECD.

Komentuje Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl
Krzysztof Kolany

Absurdalna krytyka zdrowego rozsądku

Niemcy coraz częściej są obwiniani o bieżące kłopoty Grecji czy Portugalii. Krytykuje się ich za prowadzenie rozsądnej polityki gospodarczej: zrównoważony budżet, niską inflację i utrzymywanie w ryzach wzrostu wynagrodzeń. Upadłe kraje Południa prowadziły politykę dokładnie odwrotną i teraz ponoszą jej konsekwencje. Różnej maści keynesiści domagają się od Niemców (zarówno od rządu jak i społeczeństwa), aby zaczęli się zachować nierozważnie: mniej oszczędzali, więcej pożyczali, więcej konsumowali, szybciej psuli pieniądz i roztrwaniali swoją przewagę konkurencyjną. Warto przytoczyć w tym kontekście słowa Adama Smitha. Ponad 200 lat ojciec współczesnej ekonomii napisał: „to, co jest roztropnością w prywatnym życiu każdej rodziny, nie może być chyba szaleństwem w życiu wielkiego królestwa”.

Maciej Kalwasiński, Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~bum-cyk-cyk
Pan Kolany jest słabo poinformowany - oprócz Grecji, wszystkie kraje pogrążone w kryzysie prowadziły zrównoważoną politykę wydatków. Hiszpania miała pokaźną nadwyżkę budżetową! To nie jest "kryzys zadłużenia budżetów państwowych", ale kryzys finansowy, który rozlał się na inne gałęzie gospodarki, co dopiero spowodowało Pan Kolany jest słabo poinformowany - oprócz Grecji, wszystkie kraje pogrążone w kryzysie prowadziły zrównoważoną politykę wydatków. Hiszpania miała pokaźną nadwyżkę budżetową! To nie jest "kryzys zadłużenia budżetów państwowych", ale kryzys finansowy, który rozlał się na inne gałęzie gospodarki, co dopiero spowodowało zmniejszenie wpływów do budżetu i zwiększenie jego obciążeń - co jest oczywiście nie do utrzymania. Niemcy uzależniając się od eksportu wykańczają gospodarki innych krajów UE, w tym również swoje potencjalne rynki zbytu. To właśnie Pan prezentuje krótkowzroczne i dogmatyczne podejście do ekonomii. Polecam lekturę niedawnych wywiadów z Stiglitzem i Flassbeckiem w 'P*lityce'.
~gazda
Panie Kolany! - w świecie "fantazy" gdzie jedna , jedynie słuszna strona wdraża QE(1-3) i skupuje puste papiery za puste (wirtualnie drukowane)) pieniądze i sztucznie podtrzymuje zasady zanikającej (wkrótce) waluty rezerwowej, stymulując zadłużenie światowych, bogatych gospodarek , a jednocześnie generuje dodatkowe zadłużenia Panie Kolany! - w świecie "fantazy" gdzie jedna , jedynie słuszna strona wdraża QE(1-3) i skupuje puste papiery za puste (wirtualnie drukowane)) pieniądze i sztucznie podtrzymuje zasady zanikającej (wkrótce) waluty rezerwowej, stymulując zadłużenie światowych, bogatych gospodarek , a jednocześnie generuje dodatkowe zadłużenia gospodarek "neokolonialnych" - nie może współgrać ze zdrowymi stwierdzeniami (dziś już komunałami) Adama Smitha.

Stosowanie w tych krajach neokolonialnych zabiegów typu omijania Konstytucji i podnoszenie (in minus) progów ostrożnościowych (PKB) dla ratowania roli partii bo nie zadłużonego na zawsze budżetu czy likwidacji (jak zwał tak zwał) naszych rezerw emerytalnych lub II filaru - świadczy o niemożliwości zdefiniowania dziś (wobec takich bilderbergowskich posunięć j.w.) i stosowania poprawnej ekonomii gospodarczej ala A. Smith.

Ratunku już nie ma, są tylko płoche nadzieje,że ktoś nad tym czuwa i wciąga nas coraz głębiej w otchłań kontrolowanego niebytu. Bo logiki na przyszłość w działaniach FED, MFW, CBE itd nie ma żadnej. Preferowany CHAOS jest zaczątkiem czegoś nowego. Teorie ekonomii zawodzą by sprawdziła się w końcu teoria już niestety, nie spiskowa.
Pozdrawiam Pana.
~lel
"Zdaniem Funduszu Niemcy powinny lepiej zbilansować gospodarkę. Miałoby to nastąpić poprzez poluzowanie polityki fiskalnej, co spowodowałoby wzrost zatrudnienia i konsumpcji wewnętrznej" )x - to jest mądre i Niemcy to zrobią, tylko u nas zwiększa się wówczas zatrudnienie i wydatki administracji i powiększa wypłaty dla kolesi."Zdaniem Funduszu Niemcy powinny lepiej zbilansować gospodarkę. Miałoby to nastąpić poprzez poluzowanie polityki fiskalnej, co spowodowałoby wzrost zatrudnienia i konsumpcji wewnętrznej" )x - to jest mądre i Niemcy to zrobią, tylko u nas zwiększa się wówczas zatrudnienie i wydatki administracji i powiększa wypłaty dla kolesi.....................
"Będzie się również pogłębiała różnica w dynamice wzrostu PKB między Niemcami a USA. Przez kolejne pięć lat ma ona być najwyższa w nowoczesnej historii.")x - proszę redaktorku jeszcze raz - o co tu chodzi ?
~rt
Najprawdopodobniej o to że PKB USA będzie rósł dużo szbciej od PKB Niemiec. Na giełdach hurraoptymizm ale widać że to nie Niemcy pociągnęły w górę gospodarki Grecji, Włoch czy Hiszpani a wręcz odwrotnie gospodarki Grecji, Włoch czy Hiszpani pociągnłęy w dół gospodarkę Niemiec, zobaczymy ile to jeszcze potrwa bez poważniejszych Najprawdopodobniej o to że PKB USA będzie rósł dużo szbciej od PKB Niemiec. Na giełdach hurraoptymizm ale widać że to nie Niemcy pociągnęły w górę gospodarki Grecji, Włoch czy Hiszpani a wręcz odwrotnie gospodarki Grecji, Włoch czy Hiszpani pociągnłęy w dół gospodarkę Niemiec, zobaczymy ile to jeszcze potrwa bez poważniejszych konsekwencji?
~bibeusz
Trzymam kciuki za rozsądną gospodarkę, która jest niedoścignionym wzorem dla różnej maści krótkowzocznych nieudaczników.
Panie Krzysztofie: trafny komentarz.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki