MFW opublikował raport o stanie niemieckiej gospodarki, w którym wyraża uznanie dla kondycji gospodarczej Niemiec i podkreśla jej znaczenie dla Unii Europejskiej. Równocześnie krytykuje politykę ekonomiczną naszego zachodniego sąsiada. Instytucja ostrzega przed konsekwencjami potężnej nadwyżki handlowej i przesadnych oszczędności budżetowych.

Źródło: ingimage
Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował coroczny raport o stanie niemieckiej gospodarki. Nasz zachodni sąsiad został nazwany kotwicą stabilności w Europie. - Podstawy niemieckiej gospodarki pozostają mocne - stwierdził Subir Lall, szef zespołu, który opracował analizę. MFW obawia się jednak, że Niemcy są coraz silniej uzależnione od rozwoju sytuacji na świecie, a bieżąca polityka fiskalna największej gospodarki Europy ma negatywny wpływ na perspektywy rozwoju gospodarczego tego kraju.
Niemcy uzależnieni od świata
Analitycy Funduszu podkreślają, że spowalniające gospodarki krajów rozwijających się i możliwość pogłębienia kryzysu finansowego w Europie mogą mocno ograniczyć skalę niemieckiego handlu. Potęga gospodarcza Niemiec opiera się na silnym eksporcie - w 2012 roku nadwyżka na rachunku obrotów bieżących wyniosła 7% PKB. MFW chce, by ta wartość spadła prawie o połowę. Niemieckie władze odpowiadają, że stała, pokaźna nadwyżka jest efektem działania sił rynkowych i wysokiej konkurencyjności rodzimych przedsiębiorstw i nie zamierzają nic w tej kwestii zmieniać.

| »Niemcy zaoszczędzą na kryzysie ponad 40 mld euro |
Zdaniem Funduszu Niemcy powinny lepiej zbilansować gospodarkę. Miałoby to nastąpić poprzez poluzowanie polityki fiskalnej, co spowodowałoby wzrost zatrudnienia i konsumpcji wewnętrznej. Instytucja docenia dotychczasowe działania w tym kierunku i zachęca do przyspieszenia reform. W ubiegłym roku Niemcy osiągnęły nadwyżkę sektora instytucji rządowych i samorządowych, dlatego MFW twierdzi, że nie ma potrzeby dalszych oszczędności.
Sytuacja w Unii (w końcu) ma wpływ na gospodarkę Niemiec
Eksperci zaznaczają, że silny i zbilansowany wzrost niemieckiej gospodarki jest kluczowy dla uzdrowienia sytuacji w strefie euro. Równocześnie podkreślają, że to właśnie niekorzystna sytuacja na południu Europy przyczyna się do stosunkowo wolnego wzrostu PKB. - Szybsza poprawa stanu niemieckiej gospodarki będzie możliwa, jeśli zostanie zredukowana niepewność co do perspektyw rozwoju strefy euro - stwierdził Lall.
W ubiegłych latach, z wyjątkiem 2009 roku, Niemcy wychodzili obronną ręką z szalejącego w Europie kryzysu. Zdaniem Funduszu sytuacja uległa zmianie - nasi zachodni sąsiedzi nie są już odporni na zawirowania w pozostałych krajach strefy euro. O ile eksport do krajów spoza Unii wzrasta od połowy 2012 roku, o tyle eksport do strefy euro spada.
Bundesbank kłóci się z MFW
Od dłuższego czasu narastają różnice między MFW a Niemcami w ocenie obecnego kryzysu i efektów polityki oszczędności, prowadzonej w krajach Unii. Bundesbank krytykuje Fundusz za prokeynesowskie poglądy, które prowadzą do szybkiego zwiększania inflacji. Z kolei reprezentanci MFW z Azji i Ameryki Łacińskiej uważają, że instytucja została wciągnięta w finansowanie nieodpowiednio zaprojektowanego pakietu pomocowego. Nie są również zadowoleni z faktu, że Fundusz przeznacza gigantyczne środki na ratowanie walutowego eksperymentu bogatych krajów, które z łatwością mogłyby się z nim uporać same.
Słabe perspektywy wzrostu
MFW przewiduje, że gospodarka Niemiec wzrośnie w 2013 roku jedynie o 0,3% w porównaniu do 0,9% w roku ubiegłym i 3,1% dwa lata temu. Będzie się również pogłębiała różnica w dynamice wzrostu PKB między Niemcami a USA. Przez kolejne pięć lat ma ona być najwyższa w nowoczesnej historii.
| »Dokąd za pracą? Niemcy popularniejsze od Norwegii |
Fundusz zaleca także wprowadzenie reform zmniejszających obciążenia podatkowe, ułatwiających migrację i zachęcających do posiadania dzieci. Według danych OECD populacja Niemiec ma się zmniejszyć z obecnych 81 milionów mieszkańców do 71 milionów w 2060 roku. W rankingu najludniejszych krajów Unii Niemcy zostaną przeskoczeni przez Brytyjczyków i Francuzów. Z kolei średni wzrost PKB w tym samym okresie wyniesie jedynie 1,1% rocznie, czyli najmniej wśród 42 krajów przebadanych przez OECD.
Maciej Kalwasiński, Bankier.pl




























































