Jako najlepsze miejsce do życia w Polsce często wymienia się Stany Zjednoczone, Australię, od pewnego czasu Norwegię. Ale najbardziej pożądany rynek pracy znajduje się jeszcze gdzie indziej.



Image licensed by Ingram Image
Zarobki w funtach, euro czy dolarach przekonały już wielu Polaków do przeniesienia się z granicę. Po wielkiej fali emigracji na Wyspy Brytyjskie, Polacy zachłysnęli się Norwegią. Dziś coraz więcej osób wybiera kraje Beneluksu. Liderem pozostają jednak Niemcy.
Z dyplomem po bilet
W kraju ubywa wykształconych Polaków. Już co piąta osoba rozważająca emigrację zarobkową legitymuje się wyższym wykształceniem – wynika ze wstępnego podsumowania badania „Diagnoza społeczna 2013”.

W przedostatniej edycji badania (2009) osób z podobnymi kwalifikacjami było około 14%. Wtedy to emigrację planowały przede wszystkim osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym (42,2%). Dziś ta grupa zmniejsza się (35%) na rzecz absolwentów szkół wyższych (21,9%) oraz średnich (37,8%).
Byle na Zachód
Ci, którzy dotychczas przebywali na emigracji zarobkowej, najczęściej osiedlali się w Niemczech. Drugim często wybieranym krajem była Wielka Brytania. Jednak zarobkowe wyjazdy na Wyspy – odwrotnie niż w przypadku Niemiec – z roku na rok są coraz rzadsze.
Z deklaracji ankietowanych w ramach Diagnozy społecznej 2013 wynika, że na topie są dziś – podobnie zresztą jak w latach poprzednich – Niemcy. Za pracą chciałyby tam wyjechać aż cztery na dziesięć pytanych osób. To oznacza, że zachodni sąsiad Polski zdecydowanie wyprzedza pod tym względem inne lokalizacje.
![]() Źródło: bankier.pl/forum |
Nadal mocno trzymają się Wyspy Brytyjskie. N pytanie o zamierzone kierunki emigracji zarobkowej wskazało je ponad 23% osób. O ponad połowę gorszy wynik (11,9%) uzyskała Holandia, wystarczyło to jednak, by zmieścić się w pierwszej trójce najatrakcyjniejszych kierunków emigracji zarobkowej.
Na podium zabrakło tym samym wspomnianych w wstępie Stanów Zjednoczonych, Australii czy Norwegii. Najprzychylniej patrzymy na ostatni z nich, jednak chciałoby tam pracować mniej niż 10% pytanych. To i tak więcej niż w USA (3,1%), Australii (0,4%) czy Kanadzie (0,8%).
Praca to nie wszystko
W czerwcu br. czytelnicy Bankier.pl wskazywali najlepsze ich zdaniem miejsce do życia. Kryterium wyboru było dowolne – jedni utożsamiali je z możliwościami zarobkowymi, inni z systemem świadczeń socjalnych, dla jeszcze innych faworyta wskazywało się ze względu na szereg prywatnych względów.
![]() Źródło: bankier.pl/forum |
Najlepszym miejscem do życia okrzyknięto Norwegię – chętnie przeniosłoby się tam 17% pytanych czytelników Bankier.pl. Drugim najpopularniejszym miejscem potencjalnej emigracji okazała się Australia (15%), daleko w tyle pozostawiając m.in. Kanadę, Nową Zelandię czy USA (po 6%).
Warunki życia w każdym z tych krajów relacjonowaliśmy w ramach projektu „Tam mieszkam”. Biorąc pod uwagę poczytność wszystkich odcinków, największe zaciekawienie wywołuje... indonezyjska wyspa Bali.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
m.wrotniak@bankier.pl

































































