LPP planuje w przyszłym roku inwestycje na poziomie zbliżonym do tegorocznych, w granicach 400 mln zł. Spółka inwestuje w nową markę, nowe rynki i w rozwój sieci. Chciałaby wrócić do wyższych poziomów dywidendy, ale decyzje w tej sprawie będą pochodną sytuacji makroekonomicznej i planów rozwojowych.
"W tym roku zainwestujemy 390 mln zł. To trochę mniej niż wcześniej zapowiadaliśmy, a wynika to z przesunięć w otwarciu części sklepów" - powiedział na konferencji prasowej wiceprezes spółki Przemysław Lutkiewicz.
W 2016 r. nakłady inwestycyjne grupy będą podobne do tegorocznych - mają wynieść ok. 400 mln zł. Powierzchnia handlowa ma zwiększyć się o 15 proc.
W przyszłym roku mają powstać pierwsze sklepy w Kazachstanie i na Białorusi. Będą to placówki franczyzowe.

"Mamy w planach otwarcie sklepów pięciu marek w dwóch centrach handlowych w Mińsku (łącznie będzie to dziesięć sklepów) i w jednym centrum handlowym w Kazachstanie (pięć sklepów)" - powiedział wiceprezes.
Kontynuowany ma być rozwój w Niemczech.
"Marka Reserved jest w tym kraju dobrze postrzegana, ale wciąż zbyt mało znana. Jest miejsce do poprawy w tym zakresie, dlatego inwestujemy w marketing. W 2015 roku wydamy w Niemczech na ten cel 4 mln euro, w przyszłym podobnie" - ocenia Lutkiewicz.
Jego zdaniem break even na rynku niemieckim nastąpi za 3-4 lata.
Zgodnie z planem, LPP zamierza w ciągu trzech lat mieć 30 sklepów własnych w Niemczech. Obecnie jest ich osiem, a do końca roku liczba ta wzrośnie do 12.
W I kwartale tego roku spółka zadebiutowała z marką Reserved na Bliskim Wschodzie. Obecnie ma trzy sklepy - w Kuwejcie, Katarze i w Egipcie. Jeszcze w trzecim kwartale uruchomi sklep w Arabii Saudyjskiej, a w I kw. 2016 r. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Celem jest posiadanie na tym rynku sieci 30 salonów franczyzowych w perspektywie sześciu lat.
"W tej chwili kończymy negocjacje w sprawie otwarć sklepów pod marką Mohito i Sinsay. Pierwsze zostaną uruchomione w 2016 r. W ciągu sześciu lat otwartych zostanie po 20 sklepów Mohito i Sinsay na Bliskim Wschodzie" - powiedział wiceprezes.
LPP ostrożnie oceniało tegoroczne perspektywy na w Rosji i na Ukrainie. Spółka ścięła koszty w tych krajach, szykując się na trudny 2015 rok.
"Wyniki są jednak dużo lepsze od oczekiwań. Zyski w Rosji są najwyższe od pięciu lat, co jest zasługą niskiej bazy kosztowej" - powiedział wiceprezes.
Dodał, że zysk operacyjny LPP w Rosji w pierwszej połowie 2015 roku wyniósł ok. 50 mln zł.
Ze względu na ryzyka polityczne, rozwój na Wschodzie został ograniczony. Spółka zapowiadała, że dalsze decyzje odnośnie tego kierunku będą podejmowane we wrześniu.
"Nie jesteśmy tak odważni, by planować dużą dynamikę rozwoju w Rosji w przyszłym roku. Ale myślę, że realny wzrost powierzchni handlowej w 2016 r. w tym kraju to 5-10 proc." - powiedział wiceprezes.
Na koniec pierwszego półrocza LPP miało w Rosji 270 sklepów.
Myśląc o dalszej przyszłości spółka patrzy m.in. na Słowenię i Serbię.
"Na razie jednak jest za wcześnie, by mówić o konkretnych planach" - powiedział wiceprezes.
NOWA MARKA WYSTARTUJE Z POCZĄTKIEM 2016 ROKU
LPP chce w ciągu 3-4 lat otworzyć 30 sklepów nowej marki.
"Planujemy otwarcie 30 sklepów w najlepszych galeriach w Polsce w ciągu 3-4 lat. Każdy sklep to koszt ok. 2 mln zł. Czyli mówimy o kwocie 60 mln zł dla nowej marki w tym czasie" - powiedział wiceprezes.
W 2016 planowane jest otwarcie 8-10 takich sklepów.
Nowy brand kierowany jest do osób w wieku 30+. W listopadzie ogłoszona zostanie nazwa sieci, zostanie też wtedy uruchomiona strona internetowa.
"Sprzedaż w sklepach i równolegle sprzedaż interenetowa ruszy z początkiem 2016 r." - poinformował Lutkiewicz.
Będzie to kolekcja odzieży damskiej i męskiej wraz z akcesoriami.
"Patrząc na rozwój naszej najnowszej marki, Sinsay, w drugim roku działalności nowy brand powinien przynieść zyski" - szacuje wiceprezes.
Dodaje, że pierwszy duży zysk powinien być widoczny w trzecim roku.
LPP planuje wyjście z nową marką za granicę dopiero w drugim roku działalności.
PERSPEKTYWY KOLEJNYCH OKRESÓW RACZEJ DOBRE
LPP zapowiada, że w całym 2015 roku sprzedaż grupy powinna wzrosnąć o ponad 10 proc. Spadek marży brutto może wynieść 4-6 punktów procentowych. Jednocześnie planowany jest spadek kosztów o ok. 10 proc.
Przedstawiciele firmy zapewniają, że dynamika zysku operacyjnego LPP w drugim półroczu powinna być lepsza niż w pierwszym ze względu na planowane mniejsze wyprzedaże, większą możliwość przełożenia droższego dolara na ceny detaliczne i pełen wpływ redukcji kosztowych oraz rozbudowy centrum logistycznego.
"Perspektywy drugiego półrocza są lepsze i na poziomie marż, i na poziomie sprzedaży" - mówi Lutkiewicz.
Spółka zwraca uwagę na ryzyka, wśród nich na sytuację w Rosji i na Ukrainie oraz wyższy kurs dolara.
Wiceprezes poinformował, że w lipcu na poziomie grupy widoczny był wzrost sprzedaży LFL, choć jednocześnie zasygnalizował, że spada sprzedaż LFL w Polsce.
"Polska stanowi wyjątek. Gospodarka się rozwija, bezrobocie spada, a sprzedaż LFL jest niższa. Mamy tu dysonans. Mniej ludzi odwiedza centra handlowe niż rok wcześniej" - powiedział.
SPÓŁKA CHCE WRÓCIĆ DO WYŻSZYCH POZIOMÓW DYWIDEND, ALE KLUCZOWY ROZWÓJ
LPP wypłaci 32 zł dywidendy na akcję z zysku za 2014 rok. Łącznie do akcjonariuszy trafi blisko 58 mln zł. Tymczasem rok wcześniej było to prawie 170 mln zł.
"Chcielibyśmy wrócić do wyższych poziomów dywidendy. Zobaczymy, czy plany rozwojowe nam na to pozwolą. Dostosowujemy poziom dywidendy do sytuacji makroekonomicznej i poziomu nakładów inwestycyjnych" - powiedział PAP wiceprezes.
W pierwszym półroczu tego roku zysk netto grupy spadł do 99,3 mln zł ze 152,7 mln zł przed rokiem, zysk operacyjny do 160,5 mln zł z 226,5 mln zł, a sprzedaż wzrosła do 2,3 mld zł z 2,1 mld zł.
Sprzedaż LFL w tym okresie wzrosła o 0,5 proc. Koszty w sześciu miesiącach 2015 roku spadły o 15 proc.
Na koniec czerwca grupa miała 1.594 sklepy w 16 krajach. (PAP)
morb/ asa/



























































