Po raz pierwszy od blisko miesiąca kurs euro do złotego dotarł do linii 4,24 zł. Analitycy twierdzą, że w ten sposób polski rynek walutowy zareagował na poniedziałkowe rozmowy w Białym Domu. Nadal jednak pokój na Ukrainie wydaje się być odległy.


- Dość optymistyczne relacje po wczorajszym spotkaniu Trump-Zełenski z udziałem przedstawicieli krajów europejskich dały impuls do dalszego umocnienia złotego, w efekcie czego dziś rano EUR/PLN jest blisko 4,2450 i niewykluczone, że dzisiejsza sesja przyniesie dalszą aprecjację krajowej waluty - napisali ekonomiści Santander BP.
We wtorek o 10:15 euro było notowane po 4,2398 zł, a więc najniżej od 21 lipca. Jednakże patrząc w nieco dłuższym horyzoncie czasowym taki ruch niczego nie zmienia. Od kwietnia kurs EUR/PLN znajduje się w trendzie bocznym, ograniczanym przez przedział 4,20-4,30 zł. Dopiero wybicie się dołem z tego kanału na gruncie analizy technicznej zapowiadałoby istotniejsze umocnienie polskiej waluty.
O ile kwestia ukraińska jest istotna dla pary euro-złoty, to globalnie dla inwestorów najważniejsze powinny być sygnały płynące z Rezerwy Federalnej. A to dlatego, że rynki nastawiły się już na wrześniową redukcję stopy funduszy federalnych. Niektórzy oczekują cięcia aż o 50 pb.
- Uwaga inwestorów skupi się zapewne na wieczornym wystąpieniu M. Bowman z zarządu Fed, która reprezentuje gołębie skrzydło FOMC, sygnalizując trzy obniżki stóp procentowych do końca 2025 r. Biorąc pod uwagę zbliżające się sympozjum w Jackson Hole, na którym głos w piątek zabierze prezes Fed J. Powell nie spodziewamy się, aby przed tym wydarzeniem umocnienie dolara miało trwalszy charakter, co mogłoby pośrednio wywrzeć presję na złotego - napisano w raporcie PKO BP.

Póki co kurs EUR/USD spadł z poziomu 1,17 w okolice 1,1674 USD. Na polskim rynku oznaczało to dolara po 3,6309 zł, czyli o ponad grosz tańszego niż dzień wcześniej. Nadal są to poziomy o kilka groszy wyższe od lipcowego minimum (3,5858 zł), gdy dolar był najtańszy od 4 lat.
Kurs franka szwajcarskiego pozostawał bez większych zmian na poziomie 4,5096 zł. Notowania pary frank-złoty od kilku dni balansują na linii 4,50 zł stanowiącej dolne ograniczenie obowiązującego od kwietnia trendu bocznego.
KK






























































