REKLAMA

Fakty i mity o przechowywaniu polskich rezerw. Kto i gdzie widział polskie złoto?

Michał Kubicki2026-05-19 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-19 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wzrost znaczenia złota w strukturze rezerw walutowych NBP, połączony z dynamicznymi zmianami jego wyceny na rynkach światowych, wywołał falę publicznych dyskusji, które nierzadko stają się podłożem dla teorii spiskowych, dezinformacji oraz powstawania mitów. Blisko 600 ton złota, jakie obecnie posiada polski bank centralny, to prawie 48 tys. sztabek w standardzie Good Delivery o wadze 400 uncji każda. Kto je widział, gdzie się znajdują i czemu tylko część z nich jest w Polsce?

Fakty i mity o przechowywaniu polskich rezerw. Kto i gdzie widział polskie złoto?
Fakty i mity o przechowywaniu polskich rezerw. Kto i gdzie widział polskie złoto?
/ gemini AI

Na początek trochę chemii ze szkoły i przypomnienie, że złoto to prawdziwa waga ciężka wśród metali. Trapezowata 400-uncjowa sztabka, wielkości cegły ma wagę aż 12,44 kg. Posiadane obecnie przez NBP 594 tony złota zmieściłyby się zatem w niewielkim pokoju (o pow. 12 m² i wys. ok. 2,5 m), ale są przechowywane w kilku miejscach na świecie, o czym za chwilę.

Mówiąc więc o złocie, mówimy o niesamowitej gęstości (19,32 g/cm3), niemal dwukrotnie większej od srebra i ponad dwukrotnie większej od miedzi. Można powiedzieć, że mając w ręku złoto od razu „czuć jego wartość”. Do tego dochodzi plastyczność oraz rzadkość występowania (do tej pory wydobyto 220 tys. ton), które przesądziły o znaczeniu złota w historii ludzkości i świata finansów.

I choć na tablicy Mendelejewa znajdziemy metale jeszcze gęstsze, jak choćby platynę (21,45 g/cm3), to jej ekstremalna temperatura topnienia sprawiła, że przez wieki była niemal niemożliwa do obróbki. Złoto natomiast oferuje idealny balans między rzadkością i plastycznością, której świat finansów potrzebuje.

Warto wiedzieć, że niemal idealnie ciężar właściwy złota naśladuje wolfram (19,25 g/cm3) stąd audytorzy złota badają za pomocą fali dźwiękowej oraz analizy rentgenowskiej czy wewnątrz lśniącej sztabki nie ukryto taniego zamiennika w postaci wolframowego rdzenia.

Wakacje na giełdzie
fot. Radoslaw NAWROCKI / FORUM

NBP kontroluje swoje rezerwy

Skoro mowa o audytach złota, kontrolę swojego kruszcu w tym roku zlecił NBP, który w swoich rezerwach zgromadził wspomniane 594,5 tony złota, odpowiadających za 29,7 proc. rezerw walutowych państwa. „Nasi pracownicy jadą do Londynu i do Nowego Jorku, by dokonać inspekcji posiadanego przez nas złota” – mówił na początku marca prezes NBP Adam Glapiński. „Robimy to rutynowo, co kilka lat” – dodał, wspominając, że inspekcja dotyczy m.in. liczenia, fizycznych oględzin oraz weryfikacji unikalnych numerów seryjnych sztabek.

Warto zaznaczyć, że w kwietniu 2026 roku sam prezes NBP osobiście skontrolował polskie złoto w skarbcu nowojorskiego banku Rezerwy Federalnej. Wizyta w skarbcu odbyła się bezpośrednio po szczycie ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G20 w Waszyngtonie. Prezes NBP potwierdził, że polskie zasoby są zabezpieczone w sposób kompletny i zgodny ze standardami.

NBP posiada fizyczne złoto, widzieliśmy

Działania NBP, choć jak wskazuje prezes Glapiński, są „rutynowe”, to siłą rzeczy wpisując się w walkę z dezinformacją na temat strategicznych rezerw złota zbudowanych przez bank centralny. Narosło wokół nich tyle legend i mitów, że momentami przypominają one scenariusze filmów szpiegowskich. Jednym z wyzwań dla Narodowego Banku Polskiego nie jest dziś walka z zakorzenionym w opinii publicznej przekonaniem, że złoto zdeponowane za granicą istnieje jedynie „na papierze”, który w sytuacji kryzysu okaże się bezwartościowy.

Tymczasem aktywa kruszcowe NBP składają się w 100% z fizycznego, rzeczywistego złota w postaci sztab spełniających rygorystyczne kryteria London Good Delivery. Standard ten, nadzorowany przez London Bullion Market Association (LBMA), stanowi podstawę hurtowych transakcji na rynkach międzynarodowych. NBP przechowuje swoje zagraniczne rezerwy wyłącznie w formie depozytu alokowanego w postaci fizycznych sztab o określonych numerach seryjnych.  

O tym, jak wygląda przechowywanie fizycznego złota w skarbcu banku centralnego, redakcja Bankier.pl miała okazję się przekonać w maju 2025 r. gdy NBP otworzył skarbiec złota w Warszawie dla dziennikarzy i rodzin, które wzięły udział w specjalnym konkursie NBP.  „Są państwo pierwszymi gośćmi, którzy kiedykolwiek weszli do tego skarbca. Podobnego wydarzenia nie zorganizował prawdopodobnie wcześniej żaden bank centralny na świecie – zaznaczyła Barbara Jaroszek, Główny Skarbnik NBP, która powitała nas przed wejściem do skarbca.

Czy Trump zabierze złoto Polsce?

Innym powtarzanym stereotypem jest ten o ryzyku przejęcia, konfiskaty lub zablokowania dostępu do złota przez rządy Stanów Zjednoczonych lub Wielkiej Brytanii w przypadku konfliktu interesów. Chociaż ekstremalnie mało prawdopodobny, karmi się przykładami Rosji czy Wenezueli. Porównania te są nietrafione, bo dotyczą krajów objętych sankcjami międzynarodowymi, gwałcących prawo międzynarodowe.

Naruszenie nietykalności alokowanego depozytu któregokolwiek z państw demokratycznych zniszczyłoby wiarygodność rynków w USA i Wielkiej Brytanii, jako bezpiecznych przystani i doprowadziło do odpływu kapitału z Nowego Jorku i Londynu. Dla City czy Wall Street polityczny i wizerunkowy koszt takiego ruchu byłby niewyobrażalnie wyższy niż wartość przejętego złota.

Ponadto kluczowym terminem prawnym, do którego można się odwołać, jest immunitet suwerenny. To fundamentalna zasada prawa międzynarodowego, która mówi, że mienie jednego państwa — a w szczególności aktywa jego banku centralnego — nie podlegają jurysdykcji innego. Opiera się na doktrynie „równy nie ma władzy nad równym" i chroni suwerenność oraz niezależność poszczególnych narodów, chociaż współczesny immunitet ma charakter względny, bo państwo w relacjach cywilnoprawnych i handlowych już nie jest nim chronione. 

Największa płynność w Londynie i Nowym Jorku

Z mitu o ryzyku utraty kontroli nad złotem zdeponowanym z zagranicznych skarbcach wynika postulat sprowadzenia całego złota do skarbców krajowych. Ignoruje on jednak podstawowe zasady zarządzania płynnością finansową i ryzykiem geopolitycznym. Profesjonalnie zarządzany bank centralny celowo dąży do dywersyfikacji geograficznej miejsc przechowywania rezerw w celu zabezpieczenia się przed ryzykiem wojny, klęsk żywiołowych czy blokady komunikacyjnej kraju.

Z raportu rocznego za 2025 wiemy, że NBP utrzymywał w Polsce 104,7 ton złota. Z wcześniejszych informacji wiemy, że 195 ton znajdowało się w Nowym Jorku, a wobec deklaracji, że ostatnie zwiększenia rezerw złota miały miejsce na londyńskim rynku złota, możemy wnioskować, że w skarbcu Banku Anglii znajduje się (stan na maj 2026 r.) około 294 tony kruszcu.

Gdzie jest większość polskiego złota? Sprawdzamy największe skarbce metalu na świecie

W największym skarbcu złota na świecie mogą spoczywać rezerwy metalu warte już ponad bilion dolarów. Drugi największy posiadał sztabki o wartości 850 mld dolarów. To tam przechowywane jest ponad 80 proc. polskich rezerw złota.

Warto też wspomnieć, że utrzymywanie depozytów w dwóch największych centrach handlu fizycznym złotem, zwłaszcza w Londynie gwarantuje płynność – czyli możliwość błyskawicznej wymiany złota na walutę w razie potrzeby. Bank centralny traktuje złoto jak aktywo, które można spieniężyć lub zastawić, gdy trzeba ratować stabilność finansową.

W marcu w ten sposób postąpił Bank Centralny Turcji, który (najprawdopodobniej w Londynie) sprzedał około 58 ton złota, a kolejne zastawił, żeby ustabilizować lirę, zaspokoić krajowy popyt i poprawić płynność rezerw w momencie szoku energetycznego i odpływu kapitału z rynków wschodzących, wywołanych konfliktem na Bliskim Wschodzie.

W sytuacji skrajnego kryzysu gospodarczego lub konieczności przeprowadzenia interwencji walutowej na rynku krajowym, złoto zdeponowane w Londynie czy Nowym Jorku może zostać w kilka minut spieniężone lub posłużyć jako zabezpieczenie dla kredytów walutowych. Gdyby całość złota spoczywała w Warszawie, jego użycie wymagałoby zorganizowania kosztownego, ryzykownego i długotrwałego transportu lotniczego w warunkach kryzysu geopolitycznego.

Inni trzymają tylko u siebie?

Nie mniej pojawiają się także głosy, że największe potęgi gospodarcze trzymają kruszec u siebie. To mit przeczący praktyce. Niemiecki Bundesbank (drugie największe rezerwy na świecie) trzyma zaledwie połowę swojego złota we Frankfurcie. Mimo głośnej akcji częściowej relokacji kruszcu z Nowego Jorku i Paryża w ubiegłych latach, Bundesbank celowo utrzymuje resztę depozytów w USA i Wielkiej Brytanii w celu rozproszenia ryzyka. Podobnie robi Bank Włoch dysponujący trzecim rezerwami na świecie.

Niemcy pytają o swoje złoto w USA

Niemcy posiadają drugie co do wielkości rezerwy złota na świecie, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym. Jednak fakt, że ponad 1200 ton kruszcu spoczywa w podziemiach nowojorskiego Fed-u, budzi w Berlinie coraz większe emocje.

W Londynie część swoich rezerw przechowuje Bank Francji, który jeszcze do niedawna ponad 120 ton utrzymywał w Nowym Jorku, ale w sztabkach starej rafinacji, nieodpowiadających standardowi Good Delivery. Ich wymiana odbyła się kosztem zmiany lokalizacji z Nowego Jorku na Paryż. Obyło się bez kosztownego transportu, ale też zrealizowano miliardowe zyski z różnic wyceny.

Współczesna mapa składowania złota ewoluuje. Największe międzynarodowe rynki handlu złotem to obecnie Londyn, Nowy Jork i Szanghaj. Mniejsze znaczenie mają rynki złota w Dubaju, Delhi, Tokio, Singapurze i Hongkongu Chiny, rosnący gracz na tym rynku, nie tylko kupują złoto, ale same oferują usługi skarbcowe, z których miał już skorzystać Bank Centralny Kambodży. Poza repatriacją złota, znane też są przykłady transportu w odwrotnym kierunku, a więc z kraju zagranicę. W ten sposób swoje złoto z Buenos Aires do Londynu przeniosła Argentyna.

Bankoteka wydanie specjalne pt.: "Wojenne losy polskiego złota" wyd. NBP

Repatriacja złota przećwiczona

Ostatnim mitem związanym z przechowywaniem polskich rezerw złota za granicą jest ten o tym, że NBP nie ma możliwości sprowadzić ich do kraju. Pomijając przytoczone argumenty stojące za dywersyfikacją miejsc przechowywania rezerw, przypomnijmy, że banki centralne państwa polskiego przeprowadzały w historii skomplikowane operacje transportu ogromnych ilości złota.

Najpierw był to Bank Polski, który po II wojnie światowej sprowadzał złoto z zagranicznych depozytów, po tym, jak po jej wybuchu, musiał je wywozić z kraju w celu ochrony przed okupantem. W III RP już NBP zorganizował w 2019 r. olbrzymią operację transportu 100 ton złota z Anglii do Polski, potwierdzając zdolność operacyjną do przeprowadzenia repatriacji złota.

Historia utraty kontroli na polskim złotem i wielkiej ewakuacji rezerw

W burzliwej historii Polski istniał moment, gdy cały „skarb narodowy” ważył zaledwie 79,5 tony. Ta relatywnie niewielka ilość kruszcu, zgromadzona dzięki reformom Władysława Grabskiego w ramach powołanego w 1924 roku Banku Polskiego SA, stała się bohaterem jednej z najbardziej brawurowych operacji logistycznych II wojny światowej.

Co więcej, w przyszłości możemy spodziewać się kolejnej tego typu operacji, bowiem w marcu prezes NBP Adam Glapiński ogłosił, że trwają przygotowania logistyczne i prawne dotyczące sprowadzenia kolejnych dużych ilości złota do Polski. Przy czym prezes stanowczo zaznaczył, że NBP nie sprowadzi całego złota do Polski, powołując się na względy, o których mowa była wyżej.

„Rzeczywiście nagromadziło się go wyjątkowo dużo w Londynie, gdzie je kupujemy. Idziemy w kierunku 700 ton, więc sprowadzimy dużą partię do Polski” – obwieścił prezes Adam Glapiński i przypomniał, że zarząd NBP przyjął strategię, zgodnie z którą polskie złoto ma być trzymane po około 1/3 w trzech lokalizacjach: w Londynie, w Nowym Jorku oraz w Warszawie. „Sprowadzając duże ilości do Polski, nie złamiemy zasady rozrzucenia w tych trzech miejscach” – dodał.

Deklarację prezesa należy rozumieć jako docelowy podział po osiągnięciu celu 700 ton, a wcześniej 30 proc. i 20 proc. rezerw walutowych. Chociaż równy podział pomiędzy USA, Wielką Brytanię i Polskę jest obecnie zaburzony, to wynika z okresu zakupowego, który zgodnie z celem NBP jeszcze nie został zakończony.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (29)

dodaj komentarz
sterl
Fizyczne złoto w Londynie lub NY , fizyczne srebro w szwajcarskich magazynach bezcłowych ? Przecież Szwajcaria nie wydobywa srebra?
Czy Polskę producenta 1200 ton czystego srebra rocznie nie stać na budowę atrakcyjnego przystępnego magazynu bezcłowego w Polsce? dla Polaków ? ( pomijam głupotę cła na towar którego zabrania się
Fizyczne złoto w Londynie lub NY , fizyczne srebro w szwajcarskich magazynach bezcłowych ? Przecież Szwajcaria nie wydobywa srebra?
Czy Polskę producenta 1200 ton czystego srebra rocznie nie stać na budowę atrakcyjnego przystępnego magazynu bezcłowego w Polsce? dla Polaków ? ( pomijam głupotę cła na towar którego zabrania się eksportować bo jest pierwiastkiem krytycznym w tysiącach zastosowań i w wielu krajach zachęca się do trzymania srebra zamiast papierów..ale nie w Polsce ?)
W ogóle to pytanie retoryczne bo oczywiście że struktury KGHM mają magazyny srebra bo muszą mieć bo je produkują w tysiącach ton i złoto i platynę i to nasze złoto pewnie też mogliby przechowywać skoro NBP nie ma odpowiedniej kanciapy, od którego nie płacą cła, ale tylko w takim kraju jak Polska nie ma nikogo mądrego żeby z tego zrobić mega interes dla Polski i Polaków?. a KGHM sprzedaje i dostarcza!? nasze srebro na każde żądanie z Londynu i NY po zaniżonej przez nich papierowej cenie..
sterl
cła , akcyzy i watu oczywiście..
sterl
Chociaż zapytał jakie są szanse dostać to nasze złoto? Francuzom odmówili ,musieli kupić w Europie i wystawić rachunek , naturalnie dodrukowano pustego śmiecia, a Niemcom zapowiedziano minimum 7 lat na dostarczenie ich złota?
monuz
złoto za pożyczone pieniądze nie jest żadną rezerwą tylko kosztem, zadłużeni Polski dobija już do 70% PKB
sterl
Rezerwy NBP w śmieciowych obligacjach USA to nie były i nie są pożyczone pieniądze to są nasze pieniądze z nadwyżek handlowych , gdy trzymanie obligacji USA to jak trzymanie zgniłych jajek, drogie nic nie warte i mogły się ześmierdzieć?.
cytrotracer
Dlaczego nie przechowujemy złota w Szanghaju? Np. czwartej części posiadanego złota.
men24a
Gdy ma się takich przyjaciół jak USA&UK niepotrzebni już wrogowie.
Polska kupiła patrioty i już jechały do nas, ale pojechały do Izraela. Na nasz koszt zapewne - jak wszystko na Ukrainę.
ale-ale
Widzi Pan gdzieś lepszych przujaciół? A jakim przyjacielem jest PL co słupa niemieckiego ma za premiera, a komunistę za marszałka sejmu?!
men24a
Jak złoto jest za granicą to mamy z tego tyle co Ruskie ze swoich aktywów poza granicami Rosji
matematyka
TYLKO CZY FIZYCZNIE JEST W BANKU- NIE WIERZE PIS!

Powiązane: Zrozumieć złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki