Złoto w skarbcach banków centralnych nie stanowi już jedynie pasywnego fundamentu rezerw. Coraz więcej instytucji przechodzi od strategii "kup i trzymaj" do aktywnego zarządzania zasobami kruszcu. Od geograficznego arbitrażu Francji po falę repatriacji sztabek ze Stanów Zjednoczonych - bankierzy centralni na nowo definiują swoje relacje ze złotem.


Na początku 2026 roku pierwszy raz od trzech dekad łączna wartość złota w posiadaniu banków centralnych przewyższyła wartość należących do nich amerykańskich obligacji skarbowych (4 bln USD vs 3,9 bln USD). Statystyki Bloomberga wskazują, że udział kruszcu w światowych rezerwach wzrósł do 24 proc., podczas gdy w 2015 roku wynosił zaledwie 9 proc. Powrotowi do "barbarzyńskiego reliktu", który przez wiele lat porastał kurzem, towarzyszą zmiany w podejściu do zarządzania jego rezerwami.
Francuski manewr - jak zyskać miliardy i nie stracić ani grama złota?
Jeden z najciekawszych przykładów zarządzania rezerwami zaprezentował w ostatnim czasie Bank Centralny Francji. Jak opisywał analityk Bankier.pl Michał Kubicki, Francuzi przeprowadzili operację, którą można nazwać geograficznym arbitrażem. Bank sprzedał 129 ton złota (5% swoich zasobów) przechowywanych w nowojorskim skarbcu Fed, po czym natychmiast odkupił taką samą ilość kruszcu w Europie. Strategię zrealizowano w 26 transakcjach, przeprowadzonych w okresie od lipca 2025 roku do stycznia 2026 roku.
Ten ruch pozwolił Francuzom na osiągnięcie dwóch celów jednocześnie. Po pierwsze, przy niezmienionym stanie posiadania (2437 ton), bank zaksięgował zysk w wysokości 12,8 mld euro, który zasilił wyniki roczne za lata 2025 i 2026.
Po drugie, operacja pozwoliła na techniczną modernizację rezerw. Sztabki przechowywane w USA od dekad często nie spełniały współczesnych norm LBMA Good Delivery - były to m.in. amerykańskie "cegły" odlewane przed 1986 rokiem. Dzięki transakcji, 96,3 proc. francuskiego złota spoczywa już w paryskim skarbcu La Souterraine, spełniając najwyższe standardy czystości (99,99 proc.).

Zrozumieć złoto – nowy cykl artykułów
Rozpoczynamy serię publikacji przybliżających rolę, historię oraz mechanizmy rządzące rynkiem tego wyjątkowego kruszcu. Przyjrzymy się złotu z wielu perspektyw, od decyzji inwestycyjnych, przez światowe zasoby, historię polskiego złota, po zakupy kruszcu przez banki centralne.
Krótko przed ujawnieniem publicznie informacji o francuskim arbitrażu, propozycję podobnego kroku przy okazji dyskusji o programie SAFE, przedstawił prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński, sugerując sprzedaż rezerw złota w celu zaksięgowania zysku. Walorem nie miała być tu możliwość "odświeżenia" sztabek (NBP zaczął intensywnie skupować kruszec od 2018 r.) ani ich przeniesienie zza oceanu, lecz same pozyskane środki mające zasilić budżet obronny.
Prezes Glapiński zaznaczył, że bank centralny dokupiłby sprzedane sztaby, tak aby wielkość zgromadzonych rezerw nie została uszczuplona. NBP podkreśla, że dąży do posiadania 700 ton złota i według ostatnich danych za maj 2026, instytucja zgromadziła już prawie 600 ton kruszcu, zwiększając zasoby o 15 ton w kwietniu.
| Największe rezerwy złota i ich udział w rezerwach walutowych | |||
|---|---|---|---|
| Lp. | Państwo | Tony złota | Udział w rezerwach (%) |
| 1 | USA | 8133,5 | 78,50% |
| 2 | Niemcy | 3350,3 | 77,60% |
| 3 | Włochy | 2451,8 | 74,40% |
| 4 | Francja | 2437 | 75,10% |
| 5 | Chiny | 2321,5 | 9,0% |
| 6 | Rosja | 2310,8 | 47% |
| 7 | Szwajcaria | 1039,9 | 11,20% |
| 8 | Indie | 880,2 | 13,20% |
| 9 | Japonia | 846 | 6,90% |
| 10 | Holandia | 612,5 | 72,1% |
| 11 | Polska | 594.5 | 29,7% |
| 12 | Turcja | 534,9 | 61,7% |
| 13 | EBC | 506,5 | 12,30% |
| Dane WGC, NBP oraz PBOC, stan na maj 2026 r. | |||
Aktywne zarządzanie - złoto płynną walutą
Podejście Francji wpisuje się w szerszy, globalny trend odchodzenia od pasywnego trzymania złota w skarbcach. Według danych World Gold Council (WGC), odsetek banków centralnych deklarujących "aktywne zarządzanie" swoim portfelem złota wzrósł z 37% w 2024 roku do 44% w 2025 roku.
Instytucje takie jak Narodowy Bank Kazachstanu czy Bank Centralny Turcji aktywnie wykorzystują kruszec do stabilizacji systemów finansowych. Złoto oferuje unikalną płynność - w razie kryzysu można je sprzedać lub zastawić znacznie łatwiej niż inne aktywa.
Jak wskazuje Erkan Kilimci, były wiceprezes Banku Centralnego Turcji, złoto pełni dziś funkcję "ostatecznego bezpiecznika". W przeciwieństwie do obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych, kruszec nie generuje dochodu odsetkowego, ale jego wartość nie zależy od kondycji fiskalnej czy błędów polityki monetarnej jednego mocarstwa. To sprawia, że w czasach wysokiej inflacji i "radykalnej niepewności" - jak określa to Mervyn King, były gubernator Banku Anglii - kruszec staje się aktywem ubezpieczeniowym, którego nie da się "dodrukować".
Koniec zaufania do zagranicznych skarbców
Jednym z najsilniejszych trendów ostatnich miesięcy jest repatriacja. Banki centralne masowo wycofują swoje złoto ze skarbców poza granicami kraju - głównie z Nowego Jorku i Londynu. Dane WGC z 2025 roku pokazują, że już 59% instytucji przechowuje przynajmniej część swojego złota u siebie. To skokowy wzrost w porównaniu do 41% odnotowanych zaledwie rok wcześniej.
Głównym katalizatorem tej zmiany nie jest ekonomia, lecz polityka. Zamrożenie rosyjskich rezerw walutowych w 2022 roku uświadomiło zarządcom z wielu instytucji, że aktywa trzymane za granicą są zakładnikami relacji dyplomatycznych. Dostęp do infrastruktury opartej na dolarze okazał się warunkowy. W tym kontekście fizyczna obecność kruszcu na terytorium kraju to jedyna gwarancja jego natychmiastowej dostępności w skrajnych scenariuszach, którymi jak w przypadku Rosji, nie musi być wcale napaść na sąsiednie państwo.
Napięcia na linii Waszyngton-reszta świata, potęgowane przez nieprzewidywalność amerykańskiej administracji Donalda Trumpa, zmuszają nawet tak konserwatywne instytucje, jak Bundesbank do rozważenia ściągnięcia pozostałych 1236 ton złota z USA, co znajduje coraz szersze odbicie w niemieckiej debacie.
NBP był na tym polu jednym z pierwszych banków centralnych w Europie, ponieważ repatriację kruszcu rozpoczął już w 2019 roku. Przed tą datą niemal całość polskich zasobów złota przechowywano w skarbach w Nowym Jorku i Londynie. 7 lat temu do kraju sprowadzono 100 ton kruszcu i według założeń Narodowego Banku Polskiego na miejscu ma znajdować się 1/3 złotych rezerw.
Nowy podział na Wschód i Zachód?
Badania World Gold Council (WGC) z 2025 roku (najnowsze powinny ukazać się w czerwcu 2026 roku) ujawniają podział w strategiach zarządzania rezerwami. Gospodarki rozwinięte oraz kraje wschodzące mają zupełnie inne priorytety.
Zgodnie z ankietą WCG gospodarki wschodzące (m.in. Polska, Chiny, Indie czy Turcja) w większości przypadków traktują złoto jako narzędziem de-dolaryzacji i dywersyfikacji geopolitycznej. Aż 78% przedstawicieli tych banków uznaje rolę złota jako "dywersyfikatora geopolitycznego" za kluczową. Kupują kruszec agresywnie - sam NBP w 2025 roku nabył rekordowe 102 tony.
Gospodarki rozwinięte (do których zaliczymy Niemcy, Włochy, Francję czy USA) postrzegają złoto jako tradycyjny magazyn wartości i zabezpieczenie przed inflacją. Te kraje rzadko dokupują kruszec, koncentrując się raczej na optymalizacji posiadanych zasobów i ich bezpiecznym przechowywaniu.
Dla bankierów centralnych nie bez znaczenia pozostaje również postrzeganie złota. Wzrost udziału kruszcu w rezerwach wysyła rynkom sygnał o stabilności systemu finansowego danego kraju. Jak stwierdził, kiedy dr Alan Greenspan, były szef Fed, "złoto nadal stanowi ostateczną formę płatności na świecie. W skrajnych przypadkach nikt nie akceptuje pieniędzy fiducjarnych. Złoto jest akceptowane zawsze".



























































