Treść listu sformułował biskup Bolesław Kominek. Jego ówczesny sekretarz, ksiądz profesor Jan Krucina, powiedział w "Sygnałach Dnia", że pismo mogło szokować, bo społeczeństwu w tym czasie Niemcy byli przedstawiani wyłącznie jako główni wrogowie Polski. Ksiądz Krucina podkreślił, że mimo tego biskupi byli przekonani, iż jeśli Polska chciała dołączyć do Europy, to droga prowadziła przez pojednanie z sąsiadami. Wybaczenie Niemcom było jednak przede wszystkim chrześcijańskim nakazem - podkreślił ksiądz Krucina.
Doktor Jan Żaryn z Instytutu Pamięci Narodowej przypomniał w "Sygnałach Dnia", że list stał się powodem brutalnej nagonki na Kościół ze strony władz komunistycznych. Zaatakowano biskupów, w tym prymasa Stefana Wyszyńskiego, którym zarzucano działanie niezgodne z interesem narodu polskiego.
Źródło:IAR






























































