REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska przestała być dla Niemców „gorszym sąsiadem”. „Zazdroszczą nam reform”

2026-08-16 09:00
publikacja
2026-08-16 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Niemcy nadal dużo więcej wiedzą o Francji czy Hiszpanii niż Polsce - powiedział PAP niemiecki publicysta tygodnika „Der Spiegel” Jan Puhl. Jego zdaniem Niemcy, którzy poznali nasz kraj, zazdroszczą Polakom dynamicznie rozwijającej się gospodarki i reform.

Polska przestała być dla Niemców „gorszym sąsiadem”. „Zazdroszczą nam reform”
Polska przestała być dla Niemców „gorszym sąsiadem”. „Zazdroszczą nam reform”
fot. Krystian Maj / / FORUM

Pod koniec lipca premier Donald Tusk powołał prof. Barbarę Mróz-Gorgoń na stanowisko pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski. Występując u boku premiera prezeska Fundacji Think Tank Marka Polska powiedziała, że „silna marka narodowa to realne korzyści - to więcej inwestycji, rozpoznawalność naszych marek, produktów i firm za granicą, ale też wielka siła w relacjach międzynarodowych”. PAP postanowił sprawdzić, jaką markę Polska ma w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. O to, jak postrzegają nas Niemcy, zapytaliśmy Jan Puhla, publicystę tygodnika „Der Spiegel” od lat zajmującego się Polską.

W rozmowie z PAP Puhl przyznał, że sam pracuje obecnie nad materiałem na podobny temat.

– Piszę tekst o tym, że Polska tak dobrze się rozwija, iż Polacy przestali mieć „kompleks” Zachodu. Co więcej uważają, że w wielu dziedzinach ich kraj radzi sobie lepiej niż Niemcy – podkreślił niemiecki publicysta.

Na potwierdzenie swej tezy wspominał, że kiedy lata temu przyjeżdżał do Warszawy, „taksówkarze narzekali na polski bałagan i marzyli o pracy w Niemczech”, a teraz „opowiadają, jak dobrze się dzieje w ich kraju, a jak fatalnie jest za Odrą”.

- Podejście Polaków do Niemców zmieniło się dramatycznie. I to jest wyznacznik skoku, jakiego dokonała Polska – podkreślił. W opinii niemieckiego publicysty pewnym problemem jest to, że większość Niemców nadal ma niewielką wiedzą o Polsce, choćby w porównaniu ze znajomością Francji, Hiszpanii czy Włoch.

- Jesteśmy wciąż mentalnie zorientowani na Zachód. O coraz lepszym stanie polskich dróg, szybkim internecie, nowoczesnych pociągach i coraz dłuższej sieci autostrad wiedzą tylko ci, co jeżdżą do Polski - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Ze statystyk wynika, że jest to całkiem spora grupa Niemców. W 2025 roku do Polski przyjechało 1,7 miliona gości zza Odry i Nysy - Niemcy po raz kolejny byli największą grupę wśród zagranicznych turystów.

Puhl przytoczył przykład swojego szwagra, zamożnego prawnika, który był niedawno z członkami swej kancelarii na kilkudniowej wycieczce w Warszawie. - Wrócił zachwycony nie tylko nowoczesną infrastrukturą czy architekturą, ale atmosferą, radością życia i pewnością siebie Polaków. Stwierdził, że w Polsce optymizm wręcz unosi się w powietrzu, w odróżnieniu do Niemiec, gdzie panuje depresja, a ludzie są przekonani, że wszystko idzie nie tak jak trzeba – relacjonował Puhl.

Publicysta „Spiegla” zwrócił uwagę, że jeszcze 20, 30 lat temu było odwrotnie – to Niemcy cieszyli się z życia, a Polacy byli zdołowani i myśleli o emigracji.

Zdaniem Puhla zmiany we wzajemnej percepcji zaszły głęboko. - Polaków nie postrzega się w Niemczech już jako taniej siły roboczej czy złodziei samochodów, co pokutowało jeszcze w latach 90. Stereotypy w rodzaju Polka-sprzątaczka czy Polak-gastarbeiter odchodzą w niepamięć – podkreślił.

W opinii autora reportaży o Polsce relacjom sąsiedzkim nie przysłużył się siedmioletni okres przejściowy na dostęp do niemieckiego rynku pracy, który został przeforsowany na finiszu negocjacji akcesyjnych Polski przez Gerharda Schroedera. - Wielu Niemców zetknęło się wówczas z Polakami pracującymi na czarno za dużo niższe stawki niż oni. W tym samym czasie wielu z polskich migrantów - w tym ludzie wykształceni, menadżerowie, lekarze, architekci - robili kariery w Wielkiej Brytanii czy Szwecji – przekonywał.

Puhl uważa, że wizerunek Polski w Niemczech poprawia się już od kilkunastu lat. Panuje przekonanie, że gospodarka sąsiada ze Wschodu dynamicznie się rozwija. Niedawna informacja o tym, że Polska stała się szóstą gospodarką w UE, potwierdziła te pozytywne trendy. Publicysta zwrócił też uwagę na fakt, że w Niemczech z użycia wyszło już pogardliwe powiedzenie „Polnische Wirtschaft”; określenie to wywodzi się z XVIII wieku i było synonimem niegospodarności, bałaganu czy braku organizacji.

Nasz rozmówca odniósł się także do kwestii historycznych. Jego zdaniem sprawa zadośćuczynienia za II wojnę światową nie zaprząta niemieckiego społeczeństwa tak bardzo jak polskiego. Puhl ponadto ocenił, że bardziej liberalną część społeczeństwa niemieckiego irytowały rządy PiS, w tym żądania wysokich reparacji. Jego zdaniem niemieckiej prawicy podoba się stanowcza polityka rządu w Warszawie wobec migrantów i płot na granicy. W tym środowisku Polska stawiana jest jako wzór dla Europy.

– Niemcy mający większą wiedzę o Polsce zazdroszczą Polakom reform gospodarczych, które w ich ojczyźnie się ślimaczą – podkreślił.

Dodał, że w Niemczech - podobnie jak w Belgii czy innych krajach Zachodu - opinia publiczna z wielką sympatią obserwowała, jak w 2022 r. Polacy pomagali Ukraińcom uciekającym przed inwazją. Według Puhla Niemcom zaimponowała przede wszystkim bezinteresowna solidarność Polaków z Ukraińcami, a także to rządzący w Polsce nie tylko pomagają wojskowo Kijowowi, ale także dbają o ukraińskie interesy w Europie. (PAP)

jap/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
brututs
Otóż, kiedyś w powiedzmy XIX w., w czasach tzw. dzikiego kapitalizmu, gospodarka opierała się na dwóch filarach: oszczędnościach i inwestycjach. Dziś również opiera się na dwóch filarach: kredycie i konsumpcji ale mówienie o rozwoju to już szczyt głupoty.
brututs
Polska się rozwija ?
Przecież PKB rośnie wolniej od inflacji.
UE Polskę wrzuciła na wyższy poziom ale populiści z PiS aby nie stracic twarzy zadłużyli nas na pokolenia chcąc pokazać że nawet Szwajcarów doganiamy. Jak to się skończy nawet półineligent wie.
to_i_owo
"w odróżnieniu do Niemiec, gdzie panuje depresja, a ludzie są przekonani, że wszystko idzie nie tak jak trzeba"

Oni przyjęli jakieś 15 mln imigrantów (w tym wielu analfabetów) prze ostatnie 20 lat, w cenie paliwa płacą za emisję CO2, to jak mają być szczęśliwi?


I UE nas też próbuje zdołować paktem migracyjnym
"w odróżnieniu do Niemiec, gdzie panuje depresja, a ludzie są przekonani, że wszystko idzie nie tak jak trzeba"

Oni przyjęli jakieś 15 mln imigrantów (w tym wielu analfabetów) prze ostatnie 20 lat, w cenie paliwa płacą za emisję CO2, to jak mają być szczęśliwi?


I UE nas też próbuje zdołować paktem migracyjnym który przyjął Tusk
brututs
Nikt nie przyjął tyłu imigrantów co PiS.
Sądzę że już żaden rząd tego nie przybije bo to nie lada wyczyn.
Nikt tak nie zadłużył tego kraju jak PiS
Aby w 8 lat podwoić dług to trzeba było mieć wybitne ponadprzeciętne cechy
miketheripper
Ja to myślę, że Tuska trzeba wysłać do 2060 roku, żeby sprawdził czy wszystko w porządku tam xD
miketheripper
"Do przewrotu doszło w kwietniu. Mieszkańcy, korzystając z nowych przepisów ograniczających możliwość głosowania przez pełnomocników na walnych zgromadzeniach, odwołali dotychczasowe władze i powołali tymczasowy zarząd złożony z członków spółdzielni.

"Politechnika" jest jedną z warszawskich spółdzielni, w których
"Do przewrotu doszło w kwietniu. Mieszkańcy, korzystając z nowych przepisów ograniczających możliwość głosowania przez pełnomocników na walnych zgromadzeniach, odwołali dotychczasowe władze i powołali tymczasowy zarząd złożony z członków spółdzielni.

"Politechnika" jest jedną z warszawskich spółdzielni, w których zmiana przepisów pomogła mieszkańcom odsunąć zarządy sprawujące władzę od lat.

Euforia nie trwała jednak długo. W lipcu mieszkańcy zaczęli otrzymywać informacje o nowych opłatach obowiązujących od sierpnia. W rozmowie z "Wyborczą" podają przykłady: wzrost z 900 zł do 1,3 tys. zł, czyli o ponad 40 proc., albo z 917 zł do 1,3 tys. zł. W jednym z bloków przy ul. Etiudy Rewolucyjnej miesięczna opłata miała wzrosnąć z 521 zł w 2023 r. do ponad 1 tys. zł w 2026 r." - money pl

ci nowi zrobili błąd, powinni tak jak PO nic nie podwyższać tylko zadłużać na potęgę.

wtedy to by się fajnie zsynchronizowało - dług publiczny peowski i spółdzielczy.

takie combo xD
miketheripper
Co ciekawe - analizując dług Rumunii i Polski wygląda na to , że za 15 lat ,

Rumunia będzie miała jakieś 85% zadłużenia a Polska 105% jak się nie mylę.
nierzad
myślicie,że tym laniem wody zlikwidujecie susze
nodd
Niemcy płaczą jak sprzedają nam stare szroty. Masowo przyjeżdżają na zbiory truskawek i do pomocy przy zbijaniu palet.
klimaciarz
Zabrakło tego w artykule...Niemcy najbardziej zazdroszą nam Tuska xD

...oraz tego, że go w Europie nikt nie ogra...

...i dlatego Niemcy latami wysyłają do Polski towary gorszej jakości - od chemii gospodarczej, po produkty spożywcze xD

Powiązane: Relacje Polska-Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki