REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec testów niezawisłości sędziego? KRS idzie do Trybunału Konstytucyjnego

2026-04-30 18:33
publikacja
2026-04-30 18:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o zaskarżeniu do Trybunału Konstytucyjnego przepisy ustawowe z 2022 r. określające zakres oraz sposób badania kwestii spełniania przez sędziów wymogów niezawisłości i bezstronności, czyli tzw. testów niezawisłości sędziego.

Koniec testów niezawisłości sędziego? KRS idzie do Trybunału Konstytucyjnego
Koniec testów niezawisłości sędziego? KRS idzie do Trybunału Konstytucyjnego
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

„Brak precyzyjnych, jasnych przepisów, dotyczących kryteriów spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności, przynajmniej na płaszczyźnie teoretycznej, w połączeniu z koncepcją abstrakcyjnego testu bezstronności czyni możliwym arbitralne wykluczenie sędziego w każdej sprawie zawisłej przed sądem i w konsekwencji ze sprawowania wymiaru sprawiedliwości” - czytamy w uzasadnieniu tego wniosku do TK zamieszczonego na stronie Rady.

W ocenie KRS „w żadnej z ustaw, w których znajdują się kwestionowane przepisy, brak jest doprecyzowania standardu niezawisłości lub bezstronności, brak jest określenia, czym jest w rozumieniu poszczególnych ustaw ustrojowych niezawisłość i bezstronność, ani na czym może lub powinno polegać ich naruszenie”. „Nie wskazuje także tego, czy jedynym kryterium oceny braku niezawisłości i bezstronności jest zachowanie samego sędziego, czy też inne okoliczności, które pozostają od niego niezależne i za które nie może odpowiadać” - dodano.

Według KRS, tzw. testy niezawisłości sędziów to dodatkowa, odrębna procedura umożliwiająca wyłączenie sędziego od orzekania na podstawie okoliczności jego powołania na stanowisko.

Skarżone przepisy znalazły się w ustawach sądowych latem 2022 r., zaś ich treść - jak wskazała KRS - przewidująca „wprowadzenie do polskiego prawodawstwa nowej, nieznanej wcześniej ani polskiemu, ani innym porządkom prawnym instytucji testu niezawisłości i bezstronności, niewątpliwie nawiązuje do - zawartych w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości - błędnych zapatrywań prawnych, wykraczających poza kognicję tegoż Trybunału”.

Rada przypomniała także, że TK wypowiedział się już w sprawie tej procedury - w odniesieniu do sędziów sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku z 25 lutego br. Wtedy Trybunał orzekł o niekonstytucyjności tych regulacji zawartych w Prawie o ustroju sądów administracyjnych.

Wakacje na giełdzie

TK orzekał wówczas w sprawie skargi konstytucyjnej sędzi NSA, obecnie członkini KRS, a w czasach PiS do 2021 r. wiceminister sprawiedliwości, Anny Dalkowskiej.

Sprawa wyniknęła, gdy NSA oddalił zażalenie Dalkowskiej na decyzję o jej wyłączeniu od rozpoznania jednej ze spraw przed tym sądem. W postanowieniu o wyłączeniu Dalkowskiej NSA ocenił m.in., że jej zawodowy awans cechował się „niewątpliwie nadzwyczajną sytuacją, kiedy to sędzia sądu rejonowego z pominięciem szczebli kariery sędziowskiej zostaje od razu sędzią NSA, nie mając żadnego doświadczenia w orzekaniu w sprawach sądowo-administracyjnych, ani też żadnego doświadczenia w orzekaniu w sądzie odwoławczym”.

Sędzia Dalkowska wniosła w skardze konstytucyjnej do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, dotyczącego badania niezawisłości i bezstronności sędziego. Wskazywała m.in., że postanowienie ws. jej wyłączenia nastąpiło bez jej wysłuchania, a osoba wnioskująca o jej wyłączenie nie wykazała dowodami istnienia przesłanek do jej wyłączenia, wobec czego wniosek ten powinien był jej zdaniem zostać odrzucony.

Sędzia TK Stanisław Piotrowicz orzekający w tamtej sprawie uzasadniał, że przepis ten należy ocenić za „konstytucyjnie nieakceptowalny”, ponieważ umożliwia on zdaniem TK „abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości sędziego, wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego powołaniu”. Nadto w ocenie TK wzajemne sprawdzanie przez sędziów niezawisłości swoich powołań w drodze sądowych postępowań jest „zaprzeczeniem zasady niezawisłości oraz poważnym naruszeniem kompetencji prezydenta”.

Już w kwietniu Sąd Najwyższy informował, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej tego sądu odrzuciła dwa wnioski obrony o przeprowadzenie „testów niezależności sędziego” w sprawach dyscyplinarnych. Powodem takich rozstrzygnięć SN - jak uzasadniono - był właśnie lutowy wyrok TK. SN zaznaczał, że co prawda tamto orzeczenie TK zapadło na kanwie przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, jednakże regulacje tamtej ustawy „są tożsame co do konstrukcji normatywnej z rozwiązaniami przewidzianymi w ustawie o Sądzie Najwyższym, znajdującymi zastosowanie w sprawach, w których orzekał SN”.

W czwartkowym wniosku KRS zaskarżone zostały do TK właśnie te przepisy w sprawach „testów niezawisłości” odnoszące się do sądów powszechnych, sądów wojskowych i SN.

W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak (który był w składzie orzekającym 25 lutego br.) i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. (PAP)

mja/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki