Droższe zakupy z Chin stają się faktem.


Kwota tej opłaty zależy od konkretnego typu towaru.
Chińskie serwisy sprzedażowe szukają sposobów, by choć w pewnym stopniu ograniczyć te koszty.
Towary trafiają tam jako standardowy import komercyjny - bez 3-eurowego opodatkowania - a późniejsza wysyłka do klienta ma już charakter transakcji wewnątrz unijnego rynku, co zwalnia ją z nowej opłaty.
Unia Europejska uszczelnia system
Od 1 listopada 2026 roku wchodzi obowiązek stosowania identyfikatorów produktów PID - trzech kodów zawierających m.in. dane importera, co ułatwi wyłapywanie niebezpiecznych towarów oraz paczek o niskiej wartości. Na te ostatnie zostanie nałożona dodatkowa opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro. W efekcie, zamawiając tani produkt z Temu, Shein czy AliExpress, trzeba będzie doliczyć zarówno 3 euro za kategorię towaru, jak i nowe 2 euro opłaty manipulacyjnej.

Wprowadzone opłaty to rozwiązanie tymczasowe, które ma łatać system do czasu uchwalenia ostatecznych regulacji. Dopłata 3 euro za kategorię produktów jest przewidziana do lipca 2028 roku, jednak terminy te mogą jeszcze ulec przesunięciu.
Docelowa reforma celna UE całkowicie zlikwiduje próg 150 euro. Opłaty będą ustalane indywidualnie dla każdej paczki na podstawie jej wartości, typu towaru i pochodzenia.
oprac. WM































































