REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Komisja Europejska zdecydowała o zakończeniu procedury z art. 7 wobec Polski

2024-05-29 12:14, akt.2024-05-29 14:18
publikacja
2024-05-29 12:14
aktualizacja
2024-05-29 14:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisja Europejska zdecydowała w środę o zakończeniu procedury z art. 7 Traktatu o UE wobec Polski. W ocenie Komisji w Polsce nie występuje już oczywiste naruszenie praworządności.

Komisja Europejska zdecydowała o zakończeniu procedury z art. 7 wobec Polski
Komisja Europejska zdecydowała o zakończeniu procedury z art. 7 wobec Polski
fot. Alexandros Michailidis / / Shutterstock

"Komisja uważa, że w Polsce nie występuje już jednoznaczne naruszenie praworządności, dlatego wycofała swoją uzasadnioną propozycję, która uruchomiła tę procedurę w 2017 r." - ogłosił po posiedzeniu komisarzy rzecznik KE Eric Mamer. Chodzi o wniosek, jaki Komisja skierowała do krajów członkowskich w Radzie UE w reakcji na zmiany wprowadzone w sądownictwie siedem lat temu przez ówczesne polskie władze. To właśnie Rada UE zajmowała się prowadzeniem postępowania wobec Polski, a od 2018 r. także wobec Węgier.

"Dziś po prostu zostały dopełnione formalności czegoś, co zostało zapowiedziane wcześniej, zwłaszcza w zeszłym tygodniu" - podkreślił Mamer, nawiązując do posiedzenia ministrów spraw europejskich z 21 maja.

Wiceprzewodnicząca KE Viera Jourova informowała wówczas o nowej, pozytywnej ocenie Komisji na temat stanu rządów prawa w Polsce. W posiedzeniu wzięli udział polscy ministrowie: ds. europejskich Adam Szłapka oraz sprawiedliwości Adam Bodnar. Szef MS zdał relację z wdrażania swojego dziewięciopunktowego planu, który ma zreformować wymiar sprawiedliwości w Polsce. Dotyczy m.in. zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa i Trybunale Konstytucyjnym oraz rozdzielenia stanowisk prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Plan ten, przedstawiony przez Bodnara w Brukseli w lutym, stał się podstawą zmiany oceny KE na temat stanu praworządności w Polsce.

Jourova przyznała w zeszłym tygodniu, że postępowanie wobec Polski jest kończone, choć "nie wszystkie akty ustawodawcze zostały w pełni przyjęte". "Ale dla mnie ważne jest, abyśmy mogli z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że nie widzimy już w Polsce poważnych naruszeń praworządności, bo sędziowie nie są celem nieuczciwych postępowań dyscyplinarnych. Sędziowie nie są pouczani, jakie decyzje mogą podejmować, ani nie są prześladowani za swoje wyroki" - argumentowała.

Wakacje na giełdzie

Bodnar przypomniał, że praworządność w Polsce będzie nadal monitorowana w ramach dorocznego przeglądu stanu rządów prawa w krajach członkowskich, jakiego dokonuje KE (raport zostanie opublikowany w lipcu). Kwestia polskiego wymiaru sprawiedliwości jest też wciąż przedmiotem spraw w Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Jedynym krajem, który zgłosił zastrzeżenia do zakończenia procedury wobec Polski, były Węgry. Po środowej decyzji KE Budapeszt pozostanie jedyną stolicą, wobec której prowadzone będzie postępowanie z art. 7 Traktatu o UE. Postępowanie to może prowadzić do zawieszenia części praw państwa członkowskiego, np. prawa do głosowania w Radzie, takie sankcje wymagają jednak jednomyślnej zgody wszystkich innych krajów członkowskich. Ta tzw. opcja atomowa nie została do tej pory użyta, a prowadzone zarówno wobec Polski, jak i Węgier postępowania polegały głównie na organizowaniu wysłuchań. Oba rządy udzielały wówczas wyjaśnień na temat wprowadzanych zmian, które budziły wątpliwości KE w świetle prawa unijnego.

Postępowanie z art. 7 nie było jedynym narzędziem, po jakie sięgnęła KE w sporze z Polską o praworządność. Sama procedura szybko okazała się nieskuteczna, a jednym z powodów był brak jednomyślności wśród pozostałych krajów unijnych w kwestii użycia "opcji atomowej" wobec Polski. Bruksela zdecydowała się więc na zablokowanie funduszy. Bezpośrednią przyczyną był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z lipca 2022 r., w którym stwierdzono niezgodność prawa unijnego z polską konstytucją. Komisja postanowiła wówczas zablokować wypłatę pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy do czasu zrealizowania trzech warunków dotyczących naprawy sądownictwa, określanych jako tzw. kamienie milowe. Wraz z KPO zamrożone zostały pieniądze na rozwój regionów z polityki spójności. Udało się je odblokować po półtora roku w lutym br.

Zamknięcie procedury z art. 7 stanowi symboliczne zakończenie sporu o stan rządów prawa między Polską a Komisją Europejską.

Prof. Alemanno: decyzja KE w sprawie art. 7 wydaje się przedwczesna

W ocenie profesora prawa unijnego Alberto Alemanno z uczelni HEC Paris, decyzja KE o zawieszeniu procedury z art. 7 "zaskoczyła wszystkich, w tym polski rząd". "Choć Komisja uważa, że nie istnieje już wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności w Polsce w rozumieniu art. 7 ust. 1 Traktatu o UE, wniosek ten wydaje się w dużej mierze przedwczesny, biorąc pod uwagę ograniczone reformy, jakie polski rząd przeprowadził i będzie mógł przeprowadzić w przyszłości" - uważa prawnik.

Alemanno uważa, że ogólne ramy konstytucyjne i instytucjonalne w Polsce, od Trybunału Konstytucyjnego po system sądownictwa, pozostają "skażone próbą poprzedniego rządu, mającą na celu demontaż mechanizmów kontroli i równowagi przewidzianych w porządku prawnym".

"Niestety decyzja Komisji odbierana jest jako przysługa wyborcza oddana premierowi Tuskowi przez jej przewodniczącą Ursulę von der Leyen, która ubiega się o drugą kadencję" - mówił prawnik. W jego ocenie, może to przynieść dalszą delegitymizację zdolności przyszłej KE do nadzorowania poszanowania praworządności w całej Unii Europejskiej.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ akl/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
gcisoallse
Czyli jak mamy totalitarną i kłamliwa dyktaturę Tuska to jest "praworządność"
mesten
nie, po prostu wystarczy nie kraść jak pis
sloneczkodzg odpowiada mesten
W latach 2008-2015 luka w podatku VAT mogła urosnąć do kwoty ok. 262 mld zł. Tak się składa , że premierem był donald tusk .Na dodatek ,, buchnął " z OFE ponad 150 mld zł.

gogaco8651
Co to jest ta praworządność?

Wychodzi na to że jest to stan w którym nie realizuje się strategicznych inwestycji mogących zaszkodzić interesom Niemieckim.
samsza
Ciekawe 2 sondaże z 23 maja, w wyborach "sejmowych" Konfederacja 7%, a w IPSOS do "europarlamentu" Konfederacja 14%. Dziadów z KE można pogonić...
Widać, że Sejmu to naród chce przed pis bronić, a w czerwcu to na grilla, bo im wisi czy Róża Thun z PL2050 się dostanie czy nie.
kch002
W EU nie ma zadnej miary praworzadnosci, to jest tylko taki bat, zeby rzadzili co maja rzadzic i nam sie podobaja. Jak bedzie inna ekipa u wladzy to znow bedzie niepraworzadnosc. Chyba juz nikt normalny nie nabiera sie na "praworzadnosc" w interpretacji EU.
go_ral
cokolwiek sie zmienilo? jakies ustawy przeglosowano? no wlasnie. nic sie nie zmienilo
petrolinvest
Donald Tusk jest jedyną gwarancją praworządności.
samsza
albo jest praworządnością, po prostu
sajetan
ale tylko tak jak on ją rozumie... dosłownie stalin i adolf się w grobach przewracają ze śmiechu ! nad tą unijną "praworządnością" !

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki