REKLAMA

„To nie jest praca dla kobiet”? Widoczne zmiany na rynku pracy

Katarzyna Wiązowska2026-04-04 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-04-04 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Mimo że kobiety stanowią dziś niemal połowę osób aktywnych zawodowo w Polsce, ich udział w sektorach technicznych i przemysłowych – wciąż powszechnie uznawanych za „męskie” – pozostaje stosunkowo niski. Nie wynika to jednak z braku zainteresowania czy kompetencji, lecz przede wszystkim z utrwalonych przez lata stereotypów oraz maskulinizacji komunikacji. Jednak jest szansa, aby ten trend odwrócić.

„To nie jest praca dla kobiet”? Widoczne zmiany na rynku pracy
„To nie jest praca dla kobiet”? Widoczne zmiany na rynku pracy
fot. Halfpoint / / Shutterstock

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w ciągu ostatnich 12 lat udział kobiet na rynku pracy w Polsce wzrósł jedynie nieznacznie – z około 45 proc. w 2014 roku do blisko 47 proc. w połowie 2025 roku. Kobiety najczęściej znajdują zatrudnienie w sektorze usług, handlu detalicznym, gastronomii, ochronie zdrowia, edukacji oraz administracji. Wciąż jednak rzadziej pojawiają się w branżach technicznych, przemysłowych czy logistycznych.

Z danych GUS wynika, że pod koniec 2024 roku stanowiły one:

  • 33 proc. pracowników w przetwórstwie przemysłowym,
  • 25 proc. w energetyce
  • 21 proc. w transporcie i gospodarce magazynowej.

Jak podkreślają ekspertki Smart Solutions HR, główną barierą nie jest brak kwalifikacji czy chęci do pracy fizycznej, lecz nadal silnie zakorzenione stereotypy społeczne.

Barierą są tylko stereotypy?

Zdaniem Eweliny Mostowicz, rekruterki w Smart Solutions HR, problem zaczyna się wcześnie: na etapie wyborów edukacyjnych i wyobrażeń o „typowo kobiecych” i „typowo męskich” ścieżkach kariery.

Wakacje na giełdzie

Dane GUS wskazują, że w 2025 roku w szkołach technicznych uczyło się ok. 38 proc. kobiet. To później przekłada się na ich niższą reprezentację w zawodach technicznych. Na to nakładają się utrwalone przekonania o charakterze pracy – zwłaszcza w branżach fizycznych – mówi Ewelina Mostowicz. – Wciąż funkcjonuje obraz zawodów wymagających siły, odporności i „męskiej” sprawności, który skutecznie zniechęca część potencjalnych kandydatek. Kobietom nie brakuje kompetencji, odwagi i otwartości.  Barierą wciąż są stereotypy i nieprawdziwe społeczne przekonania.

Potwierdza to również Katarzyna Gołek, ekspert rynku pracy w Manpower.

– Dziś kobiety mają taki sam dostęp do edukacji i rozwoju kompetencji jak mężczyźni, również w obszarach technicznych czy IT. Barierą nie są więc umiejętności, ale moment wejścia na rynek pracy, decyzje rekrutacyjne nadal bywają obarczone stereotypami. W praktyce oznacza to, że kobiety często muszą silniej udowadniać swoje kompetencje, mimo porównywalnych kwalifikacji – mówi Bankier.pl Katarzyna Gołek.

Kobiety chcą pracować w transporcie i jeździć wózkami widłowymi

Na wybory zawodowe wpływają nie tylko ścieżka edukacji czy utrwalone stereotypy, lecz także bardziej subtelny element - sposób komunikacji. Od końca 2025 roku pracodawcy mają obowiązek stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk oraz niedyskryminującego języka w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Choć już miesiąc po wejściu w życie tych przepisów pojawiły się postulaty ich wycofania, ich znaczenie wyraźnie wykracza poza sam wymiar legislacyjny.

Zdaniem Agnieszki Kukier, rekruterki w Smart Solutions HR, ogromny wpływ na decyzje kandydatów i kandydatek ma język w ogłoszeniach o pracę.

– Nawet jeśli formalnie każdy może aplikować, niektóre osoby mogą poczuć, że dana rola „nie jest dla nich”, jeśli ogłoszenie jest napisane w sposób stereotypowy lub używa wyłącznie form męskich – mówi Agnieszka Kukier. – W praktyce oznacza to, że bariera wejścia do „męskich” branż może pojawić się znacznie wcześniej niż na etapie rozmowy kwalifikacyjnej, czyli już w momencie czytania ogłoszenia. W ten sposób wpadamy w błędne koło stereotypizacji, którego efektem jest wciąż niski udział kobiet na stanowiskach technicznych i specjalistycznych.

Mimo że kobiet wciąż jest znacznie mniej w branżach tradycyjnie zdominowanych przez mężczyzn, rekruterzy zaczynają dostrzegać pierwsze oznaki zachodzących zmian.

Obserwujemy wyraźny trend wzrostowy wśród kobiet aplikujących na stanowiska techniczne. Coraz częściej dostrzegają one w nich stabilną ścieżkę kariery i atrakcyjne warunki finansowe – uważa Ewelina Mostowicz. – Największa dynamika zmian jest widoczna w transporcie, gospodarce magazynowej oraz obsłudze wózków widłowych. Sektory te, dzięki automatyzacji i nowoczesnej technologii, stały się w pełni dostępne dla kobiet, które świetnie odnajdują się w roli operatorów i logistyków.

Siła fizyczna przestaje mieć znaczenie?

Okazuje się, że tym, co zmienia reguły gry, jest coraz większa otwartość kobiet oraz rozwój technologii. To, co przez lata było jednym z głównych argumentów przeciwko większej obecności kobiet w niektórych zawodach – czyli wymóg siły fizycznej – coraz częściej traci na znaczeniu. Automatyzacja i robotyzacja zmieniają charakter pracy w przemyśle, logistyce czy transporcie. W wielu przypadkach zadania wymagające dużego wysiłku przejmują maszyny, a rola pracownika przesuwa się w stronę obsługi systemów, kontroli procesów i precyzyjnych działań technicznych.

Automatyzacja i robotyzacja radykalnie zmieniły wymagania fizyczne w wielu branżach. Wiele zadań, które kiedyś wymagały dużej siły, przejmują dziś maszyny i systemy wspomagające pracę człowieka. Dzięki temu coraz więcej osób, niezależnie od płci, może pracować na liniach produkcyjnych i obsługiwać urządzenia, które kiedyś wymagały dużej siły fizycznej. Oczywiście nadal istnieją stanowiska wymagające wysiłku fizycznego, ale w nowoczesnych zakładach są one raczej wyjątkiem niż regułą. W praktyce oznacza to, że stereotypy dotyczące „męskiej siły” przestają być uzasadnione. Dziś kluczowe są kompetencje techniczne, precyzja i doświadczenie, a nie fizyczna siła – twierdzi Agnieszka Kukier.

Przeszkodą może być BHP

Również zdaniem Katarzyny Gołek nowoczesne technologie ograniczają znaczenie siły fizycznej, co realnie zwiększa dostępność wielu ról technicznych dla kobiet.

– W dłuższej perspektywie sprzyja to większej różnorodności w tych zawodach. Nadal jednak barierą pozostają stereotypy dotyczące predyspozycji kobiet i mężczyzn, które mogą spowalniać tempo tych zmian – uważa ekspertka Manpower. – Są jednak branże, w których bariera fizyczna nadal pozostaje istotna, szczególnie w części ról produkcyjnych, gdzie wymagania fizyczne są formalnie określone, często w oparciu o regulacje BHP. W efekcie dostęp do niektórych stanowisk bywa ograniczony. Część firm dostosowuje zakres obowiązków, aby zwiększyć dostępność ról dla kobiet, jednak takie podejście nadal nie jest standardem rynkowym.

Coraz bardziej liczą się kompetencje, a nie płeć

Z kolei Paulina Zasempa, People Country Lead w SD Worx Poland, przytacza wyniki najnowszego międzynarodowego badania HR & Payroll Pulse 2026, które pokazują, że polscy pracodawcy coraz mocniej koncentrują się na kompetencjach - wskazało tak 36,5 proc. firm, a 59,4 proc. deklaruje odejście od myślenia w kategoriach ról na rzecz umiejętności.

– To wyraźnie wskazuje, że barierą dla kobiet w zawodach technicznych rzadziej są realne kwalifikacje, a częściej stereotypy, które kształtują decyzje edukacyjne i zawodowe. Tym bardziej, że równolegle obserwujemy systematyczny wzrost liczby studentek uczelni technicznych oraz kierunków związanych z nowymi technologiami – mówi Bankier.pl Paulina Zasempa. – Jednocześnie automatyzacja i robotyzacja demokratyzują dostęp do branż technicznych, ponieważ ograniczają znaczenie barier fizycznych i przesuwają akcent na obsługę systemów, kontrolę jakości czy analizę danych. Owszem, w części logistyki bariera fizyczna nadal bywa odczuwalna, ale postęp technologiczny szybko ją zmniejsza.

Jak podkreśla ekspertka, według badania przeprowadzonego przez SD Worx, aż 39,2 proc. pracowników ocenia, że ich zespoły borykają się z niedoborem rąk do pracy.

– To oznacza, że rynek pilnie potrzebuje nowych kompetencji i nowych talentów, bez względu na płeć. Dlatego kluczowe w nadchodzących latach będą kompetencje cyfrowe, rozumienie procesów zautomatyzowanych, praca z danymi oraz zdolność adaptacji do nowych technologii – twierdzi Paulina Zasempa. – Wraz z coraz bardziej uporządkowanymi i zdigitalizowanymi procesami pracy tworzy to środowisko, w którym o rozwoju decydują umiejętności, a nie stereotypy.

Dużo będzie zależało od pracodawców

Wiele wskazuje na to, że udział kobiet w branżach technicznych takich jak przemysł, logistyka czy produkcja w ciągu następnych kilku lat może przyspieszyć. Kluczową rolę w przełamywaniu stereotypów i otwieraniu na kobiety branż zdominowanych przez mężczyzn mogą odegrać sami pracodawcy. Transformację mogą napędzać zwiększone inwestycje w edukację dla dziewcząt oraz dedykowane programy zawodowe. Duże znaczenie mają wewnętrzne programy szkoleniowe, które pozwalają kobietom zdobywać kompetencje techniczne już na etapie zatrudnienia m.in. szkolenia z obsługi maszyn i systemów produkcyjnych, jak i kursy podnoszące kwalifikacje w obszarze logistyki czy automatyki.

Zdaniem Katarzyny Gołek w przyszłości dla kobiet chcących wejść do sektora przemysłowego lub logistycznego kluczowe będą te same kompetencje co u mężczyzn, czyli wiedza branżowa, znajomość technologii oraz elastyczność i zdolność adaptacji.

– Dodatkowo istotne wsparcie w rozwoju kariery, szczególnie na stanowiskach liderskich i w pracy z klientem, mogą stanowić kompetencje miękkie, takie jak komunikacja, zarządzanie czy etyczna ocena sytuacji – podsumowuje ekspertka.

Również w „męskich” branżach kobiety mogą zarabiać więcej

Tymczasem już teraz w wielu branżach uważanych za męskie, kobiety osiągają większe wynagrodzenia od swoich kolegów po fachu. Najbardziej zaskakujące różnice na ich korzyść widoczne są w budownictwie, gdzie pod koniec ubiegłego roku ich średnie wynagrodzenie wyniosło tam 8 932,04 zł, podczas gdy mężczyzn jedynie 7 406,31 zł. Największe dysproporcje można tu zauważyć w dziedzinie powstawania budynków, gdzie panie zarabiały 9 266,51 zł wobec 7 068,99 zł u panów. Z kolei w budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej 10 772,75 zł wobec 9 386,04 zł.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
leszcznaperonie
A jakie jest zatrudnienie kobiet w Urzedach Gmin czy w Urzędach Pracy? 90% - 95% ? Gdzie jest to równouprawnienie? Dlaczego mężczyzn ubiegających się o pracę w budżetówce spotyka taka niesprawiedliwość?
adam1965
A co z parytetami na akademii medycznej - mezczyzni stanowią tam tylko 25% , tak samo dodatkowe punkty na Politechnice dla kobiet - masakra!
adam1965
Dajcie kobietom wszędzie pracowac i 65 lat wiek emerytalny żeby potem nie płakały że mają niskie emerytury. Dzieci i tak nie rodzą bo w Polsce mamy najniższą dzietność i najniższy wiek emerytalny kobiet w Unii Europejskiej. Tal samo kobiety do Armii - Izrael bierze kobiety do wojska a dzietność maja chyba powyżej 3,0
pozhoga
Ta pani Wiązowska to musi tu tak pisać?
tomitomi
Pani Wiązowska , to nie kobieta ,a obowiązkowy , balansowy parytet w redakcji 50/50 !

ciekawe , jak i kto z mężczyzn ( chyba ? - patrząc wizerunkowo) spełnia feminitywne warunki w redakcji celem utrzymania europejskiej normy fifty - fifty ??
januszbizensu
Pani psycholożka to musi chyba wiedzę ze swojej dziedziny odnowić, to, że kobiety są mniej zainteresowane kierunkami technicznymi to obecnie wiodące wytłumaczenie dysproporcji czy na uczelniach czy na szczytach osiągnięć w technologii.To się nazywa paradoks równości płci i też tłumaczy dlaczego propaganda nie działa zbyt długo.
enthe
Za to w Służbie Cywilnej jest zatrudnionych za biurkami 74% kobiet, tu nie ma dyskryminacji mężczyzn?
marianpazdzioch
Każdy średniointeligetny szympans wie, że nie ma jednej pracy dla wszystkich i zawsze. Meżczyzna raczej ni będzie czuł sie komfortowo w żłoku czy przedszkolu, a kobieta wśród potoku bluzgów na budowie czy wojsku. Próby z jednej strony dzielenia zawodów na kobiece jak i z drugiej strony mieszania wszystkiego ze wszystkim to właśnie Każdy średniointeligetny szympans wie, że nie ma jednej pracy dla wszystkich i zawsze. Meżczyzna raczej ni będzie czuł sie komfortowo w żłoku czy przedszkolu, a kobieta wśród potoku bluzgów na budowie czy wojsku. Próby z jednej strony dzielenia zawodów na kobiece jak i z drugiej strony mieszania wszystkiego ze wszystkim to właśnie głupota. Ale sama neutralność w ogłoszeniach jest jak najbardziej OK.
zoomek
I ja jestem za!
Jak W to do okopów, parytety w kopalniach i platformach wiertniczych. Obowiązkowo 50 % szambonurków mają stanowić feministki.
iandrew
Pytanie: dlaczego firmy prowadzone przez kobiety (a jest ich bardzo duzo) nie zatrudniają głównie kobiet? Ani nawet pół na pół?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki