REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Jak wepchnąć cyfrowe euro do sklepów? Włosi mają pomysł

Michał Kisiel2026-09-11 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-09-11 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli cyfrowa wersja wspólnej europejskiej waluty nie ma stać się drogim niewypałem, musi posiadać unikalną cechę. Parę elementów przewidziano w dotychczasowych planach. Włosi mają jednak pomysł, który mógłby pomóc dodatkowo wyróżnić się e-euro na tle „amerykańskich” z pochodzenia plastików.

Jak wepchnąć cyfrowe euro do sklepów? Włosi mają pomysł
Jak wepchnąć cyfrowe euro do sklepów? Włosi mają pomysł
/ Gemini

„Interesariusze mają odmienne, niekompatybilne ze sobą poglądy na temat proponowanego modelu wynagradzania w cyfrowym euro” – takie zdanie komentarza ze strony Europejskiego Banku Centralnego znalazło się w dokumencie podsumowującym konsultacje z rynkiem, opublikowanym przed niemal rokiem. Gra toczy się o ekonomiczne bodźce, które pojawiają się w każdym systemie płatności. Każdy z uczestników powinien coś zyskiwać, by liczba transakcji rosła, a schemat przyciągał nowe podmioty.

W przypadku kart płatniczych taką rolę pełni skomplikowany system wzajemnych rozliczeń. Banki-wydawcy plastików otrzymują udział od każdej transakcji, nazywany opłatą interchange. Agenci rozliczeniowi, dbający o rozwijanie sieci akceptacji, także pobierają opłaty (w tym tzw. procesingowe). Wreszcie organizacje (jak Visa czy Mastercard) zasilane są zarówno drobnym udziałem w przetworzonych płatnościach (opłaty systemowe), jak i opłatami od wydawców plastików. Całość finansują akceptanci (np. sklepy), którzy muszą zapłacić opłatę, ilekroć klient przy kasie wybierze płatność kartą. Jest ona rozdzielana pomiędzy pozostałych graczy przy bezgotówkowym stole.

Nowy pieniądz, problem dla akceptantów

Cyfrowe euro ma pod względem konstrukcji mocno różnić się od komercyjnych schematów płatniczych. Od początku przyjęto, że będzie to publiczna alternatywa wobec prywatnych rozwiązań. Fundamentalną różnicą byłby, po pierwsze, status prawnego środka płatniczego, co oznaczałoby obowiązek akceptowania tej formy rozliczenia w większości scenariuszy, gdzie po jednej stronie jest przedsiębiorca, a po drugiej konsument.

Po drugie, infrastruktura rozrachunku w cyfrowym euro będzie utrzymywana przez Eurosystem (banki centralne). W odróżnieniu od globalnych schematów kartowych nie będzie opłat systemowych i procesingowych. Aby jednak w kluczowy dla cyfrowego euro zestaw pośredników finansowych (banków, instytucji płatniczych) zechciał odegrać zaplanowaną dla niego rolę, musi istnieć ekonomiczny bodziec. Odpowiednik opłaty interchange musi się pojawić, w tej czy innej formie. A to z kolei oznaczać będzie obciążenie akceptantów kosztami przyjmowania nowej formy pieniądza.

Scammingout

To z kolei rodzi paradoks, o którym pisaliśmy na łamach Bankier.pl:

  • Cyfrowe euro jest pieniądzem banku centralnego, „publicznym” pieniądzem podobnie jak gotówka. W tym względzie różni się od wszystkich innych metod płatności znanych na rynku.
  • Zatem cyfrowe euro musiałoby być akceptowane w pełnej wartości nominalnej jako sposób na uregulowanie zobowiązania o charakterze pieniężnym (wynika to z funkcji środka płatniczego, narzuconej prawnie). Podobnie jak w przypadku gotówki – przekazuję 100 euro handlowcowi w sklepie, 100 euro trafia do kasy.
  • W takich okolicznościach akceptanci zadają pytanie – „dlaczego akceptant ma otrzymywać przy płatności e-euro kwotę mniejszą, bo pomniejszoną o opłatę akceptanta (MSC), niż kwota zapłacona przez płatnika?”.

„Zróbmy zero opłat”. Banki centralne nie mówią „nie”

Jak donosi portal Euronews, w trwających właśnie negocjacjach dotyczących zasad wynagradzania uczestników systemu cyfrowego euro, pojawił się pochodzący od Włochów postulat. Proponuje się w nim, by mniejsi akceptanci zostali zwolnieni z opłat dla transakcji poniżej 10 euro. Idea została przyjęta przychylnie przez banki centralne, a zwłaszcza EBC.

"Propozycja zakłada limit MSC na poziomie 0,02 euro dla transakcji o niskiej wartości, szczególnie dla małych akceptantów. Ale jesteśmy otwarci na rozważenie zera, ponieważ de facto efekt byłby bardzo podobny" – powiedział anonimowo dyplomata UE serwisowi Euronews.

Takie rozwiązanie miałoby sprawić, że najmniejsi akceptanci nie ponieśliby znaczących kosztów związanych z przyjmowaniem nowej formy płatności. Mogłoby to również wpłynąć na postawy drobnych handlowców, którzy byliby wykluczeni z obowiązku przyjmowania e-euro (np. dziś przyjmujących wyłącznie gotówkę). Z danych analizowanych podczas negocjacji wynika, że mali akceptanci ponoszą (w płatnościach kartowych) zwykle większe ciężary niż wielkie sieci handlowe. „Zero opłat” mogłoby być elementem wyróżniających europejskie CBDC na tle komercyjnej konkurencji.

Mechanizm wynagradzania uczestników systemu e-euro miałby mieć charakter z założenia tymczasowy. Po zebraniu danych w pierwszym okresie po debiucie cyfrowego euro, w razie konieczności wprowadzone miałyby być korekty.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (8)

dodaj komentarz
f_kruggeri
Humaniści się zapluwają politycznymi spekulacjami a ja, jako człowiek wykształcony, powiem tak - byle superburza solarna i Ziemia cofa się do Średniowiecza!
zoomek
A jakie my mamy ekonomiczne bodźce aby samemu się obciążać podatkami i je "zanosić" skarbówce? Po prostu wprowadzono prawo że nam lagą przyp. i się sami opodatkowujemy. Ale już innym trzeba ekonomicznych bodźców? To sroga laga nie wystarczy?
zoomek
Przecież jest cyfrowe euro od dekad. Jak płaci się bezgotówkowo, niefizycznie to jest cyfrowe a nie analogowe.
qbik_bank
To nie jest cyfrowe euro - tylko jest to odzwierciedlenie realnego stanu posiadania danej kwoty wyrażona w formie elektronicznego zapisu!

Realne cyfrowe euro to przede wszsytkim pieniądz PROGRAMOWALNY!

Czyli np. z możliwością utraty określonej wartości w czasie poprzez stosowne przepisy.

Nie będziesz mógł kumulować
To nie jest cyfrowe euro - tylko jest to odzwierciedlenie realnego stanu posiadania danej kwoty wyrażona w formie elektronicznego zapisu!

Realne cyfrowe euro to przede wszsytkim pieniądz PROGRAMOWALNY!

Czyli np. z możliwością utraty określonej wartości w czasie poprzez stosowne przepisy.

Nie będziesz mógł kumulować oszczędności bo władza zacznie je dosłownie kasować poprzez NAKAZ WYDAWANIA.
Cyfrowe EURO to docelowy kaganiec na jakąkolwiek wolność dla obywatela.
tomitomi odpowiada qbik_bank
ograniczenia rodzaju transakcji/zakupów , data ważności , pełna przezroczystość , brak możliwości akumulacji , brak lokat/odsetek - cyfrowy pieniądz to ostatnie ogniwo zniewolenia/utraty niepodległości/decyzyjności wobec swojego pana . Pełna kontrola nad hodowanym osobnikiem .
zoomek odpowiada qbik_bank
Patrz Kanada - nie było potrzeby programowalności - odcięli ludzi od pieniędzy. Już zapomniałeś? Przy protestach kierowców ciężarówek.
A po co programować jak Ruskim zatrzymali setki miliardów w zachodnich bankach?
Podyskutujemy?
Albo jak Grecja czy Cypr - wypłacić można było jakieś śmieszne kwoty.
To dawaj - udowodnij
Patrz Kanada - nie było potrzeby programowalności - odcięli ludzi od pieniędzy. Już zapomniałeś? Przy protestach kierowców ciężarówek.
A po co programować jak Ruskim zatrzymali setki miliardów w zachodnich bankach?
Podyskutujemy?
Albo jak Grecja czy Cypr - wypłacić można było jakieś śmieszne kwoty.
To dawaj - udowodnij mi że obecne NIE JEST CYFROWE.
"to odzwierciedlenie realnego stanu posiadania danej kwoty wyrażona w formie elektronicznego zapisu!"
Stanu posiadania przez kogo skarbie?
Ty myślisz że to twoje?
"Z istoty umowy rachunku bankowego (art. 725 k.c.) wynika, że kwota znajdująca się na rachunku bankowym nie stanowi własności posiadacza rachunku ani innej osoby, a jedynie posiadacz konta ma wierzytelność wobec banku prowadzącego ten rachunek o wypłatę w gotówce lub w formie bezgotówkowej."
https://standardyprawa.pl/orzeczenie/364094
klimaciarz
chcą wepchnąć? kolanem będą dopychać? jak coś jest atrakcyjne i praktyczne, to samo się adaptuję społecznie i nie potrzeba podstępu czy siły

Powiązane: CBDC - cyfrowa waluta

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki