Grupa Diagnostyka nie zamyka się na akwizycje, ale będzie bardziej selektywna w procesach M&A. Nabycie udziałów w AidPort może w przyszłości umożliwić grupie wyjście z działalnością za granicę - poinformowali przedstawiciele spółki podczas wideokonferencji.


"To był kwartał trudniejszy w działalności w nowym segmencie diagnostyki obrazowej, bo zostały wprowadzone limity NFZ, których się trzymamy i mamy mniejszą ilość badań (...). Dopuszczono jednak wykonywanie badań dla pacjentów onkologicznych poza limitem, więc jest trochę lepiej niż się spodziewaliśmy" - powiedział prezes Jakub Swadźba podczas wideokonferencji.
Jak ocenił wiceprezes Jakub Tatak, wolumeny badań z NFZ będą mniejsze, ale daje to szansę na aktywizację przychodów w modelu "fee-for-service", czyli od klientów B2C.
"Jest też kilka inicjatyw, które planujemy w najbliższej przyszłości, jak chociażby kwestia intensyfikacji badań klinicznych, które powinny nam zagwarantować stabilizację ryzyka, a z drugiej strony szanse związane z niższą presją kosztową. Myślę, że jesteśmy po takim największym okresie destabilizacji, niepewności. Kwiecień maj, kiedy kilka rzeczy się wyjaśniło i o kilku rzeczach pozytywnych się dowiedzieliśmy, dają takie myślenie, że to, co najgorsze wydarzyło się w pierwszej części roku i teraz stabilizujemy i będziemy synergizować ten biznes" - dodał.
W pierwszym półroczu grupa przeprowadziła osiem akwizycji w diagnostyce laboratoryjnej oraz trzy w diagnostyce obrazowej. W związku ze zmianami regulacyjnymi zarząd zapowiada większą selektywność w zakresie akwizycji.

"Będziemy trochę bardziej selektywni, ale będziemy szukać ciekawych celów, nie zamykamy się na żadne akwizycje. Jesteśmy gotowi do rozmów" - powiedział Tatak.
"W związku ze zmianą reguł finansowania NFZ mamy spowolnienie w diagnostyce obrazowej. Czekamy aż wyceny tych podmiotów spadną" - dodał prezes.
Pod koniec sierpnia Diagnostyka informowała o nabyciu udziałów w AidPort, prowadzącym badania kliniczne. Inwestycja ma pozwolić grupie rozwijać działalność w obszarze badań laboratoryjnych, genetycznych, histopatologicznych i obrazowych.
"Oczywiście nie jest element, który by odgrywał jakąś kluczową rolę w tegorocznych wynikach spółki, ale widzimy to jako jeden z kroków strategicznych i być może możliwość wyjścia z badaniami za granicę. Niewiele podmiotów na świecie jest takich jak diagnostyka, gdzie mamy zarówno badania laboratoryjne, obrazowe, histopatologiczne i genetyczne" - powiedział Swadźba.
"Ambicją prezesa AidPort jest, by żeby zaproponować firmom farmaceutycznym, żeby AidPort, a wtórnie Diagnostyka była takim centrum całej diagnostyki dla badań klinicznych. Także widzimy dwutorowo cel strategiczny rozwoju sieci szpitali badawczych" - dodał.
Grupa nie zmienia założeń na 2026 r. Spodziewa się m.in. rentowności recurring EBITDA na poziomie zbliżonym do 2025 r. i wzrostu wolumenu badań na poziomie niskich-średnich kilku proc.
Marża Recurring EBITDA w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosła 24,7 proc., w porównaniu do 26,6 proc. w analogicznym okresie 2025 r. W całym 2025 r. marża recurring EBITDA wyniosła 24,3 proc.
Spółka podała, że w drugim kwartale 2026 r. dynamika wzrostu kosztów działalności operacyjnej była wyższa niż wzrost przychodów, a powodem było m.in. prowadzenie w tym okresie działań stabilizujących nowego systemu ERP.
"Prowadziliśmy kontrolne inwentaryzacje stanów magazynowych, które spowodowały wzrost zużycia kosztów materiałów w drugim kwartale" - powiedział zastępca dyrektora finansowego Diagnostyki, Bartosz Cieślicki.
W ocenie zarządu, wzrost kosztów wynika również ze zmiany struktury sprzedawanych badań i zwiększenia udziału badań wymagających wyższych kosztów materiałów i odczynników.
Jak poinformowali przedstawiciele spółki, wdrożenie SAP w pierwszym półroczu wygenerowało kilka mln zł kosztów, ale spółka nie wyklucza pojawienia się kosztów z tego tytułu także w drugim półroczu.
W 2026 r. grupa obserwuje rosnący wpływ działania nowych programów profilaktycznych, czyli "Mojego Zdrowia" i programu profilaktyki raka szyjki macicy.
"Należy pamiętać, że z naszej perspektywy program 'Moje Zdrowie' różni się od programu 40PLUS, w którym to Diagnostyka miała bezpośredni kontrakt z NFZ-em, to my pozyskiwaliśmy pacjentów, obsługiwaliśmy ich, i rozliczaliśmy się z NFZ-em bezpośrednio, natomiast program 'Moje Zdrowie' działa inaczej, bo to lekarze w POZ-ach odpowiadają za realizację tego programu, pozyskiwanie pacjentów i dopiero wtedy przesyłają do nas na same badania" - powiedział Cieślicki.
Grupa Diagnostyka w pierwszym półroczu 2026 r. odnotowała wzrost wolumenu badań o 2,6 proc. rdr do poziomu 91,3 mln. Średnia cena badań wzrosła o 11,9 proc. rdr, w tym o 10 proc. rdr w diagnostyce laboratoryjnej. W drugim kwartale 2026 r. wolumen wzrósł o 4,1 proc. rdr.
Zarząd był pytany o to, jak w kontekście podwyżek wynagrodzeń dla pracowników medycznych będzie się kształtowała polityka cenowa.
"Cały czas prowadzimy analizy, jakie mamy przestrzenie do podwyżek cen i mamy plan podwyżek cen w B2C do końca roku. Być może nie odzwierciedli to skali tych podwyżek, ale mówimy o krótkim terminie. W średnim i długim terminie strategia cenowa zakładam będzie mocno związana z podwyżkami, które obserwujemy" - dodał Cieślicki.
W drugim półroczu 2026 r. grupa spodziewa się zwiększonej dynamiki wolumenów w kanale B2B, a w B2C utrzymania dynamiki obserwowanej w drugim kwartale. (PAP Biznes)
doa/ asa/




























































