REKLAMA

Kightley (NBP): Jest przestrzeń do podwyżek stóp bez szkodzenia gospodarce i zatrudnieniu

2022-06-30 16:28, akt.2022-06-30 19:40
publikacja
2022-06-30 16:28
aktualizacja
2022-06-30 19:40
Kightley (NBP): Jest przestrzeń do podwyżek stóp bez szkodzenia gospodarce i zatrudnieniu
Kightley (NBP): Jest przestrzeń do podwyżek stóp bez szkodzenia gospodarce i zatrudnieniu
/ NBP

Widać, że istnieje przestrzeń do podwyżek stóp procentowych bez szkody dla silnej gospodarce realnej, wzrostu PKB i zatrudnienia w Polsce - powiedziała Obserwatorowi Finansowemu wiceprezes NBP Marta Kightley. Zaznaczyła, że bank centralny nie może dopuścić do tego, aby spowodować długotrwałą recesję.

"Mamy silny popyt w gospodarce, a więc jest większe przyzwolenie na podnoszenie się wszystkich cen, nie tylko tych dyktowanych przez warunki zewnętrzne, ale również innych cen w gospodarce. Jak patrzymy na to jak rosną inne ceny w gospodarce, to wyraźnie widzimy, że element popytowy również istnieje. Mamy też bardzo silny wzrost gospodarczy. (...) Obecnie nasza produkcja, nasze PKB jest 8 proc. powyżej poziomu sprzed pandemii. (...) Ale wiąże się to również z tym, że mamy bardzo napięty rynek pracy, co powoduje żądania płacowe i łatwiejsze podnoszenie płac. To z kolei przekłada się na inne ceny, bo cena pracy przekłada się na inne ceny w gospodarce" - powiedziała Kightley, według oficjalnej transkrypcji wywiadu, zamieszczonej na stronie Obserwatora Finansowego.

"Tak jak mówię – Rada Polityki Pieniężnej widzi to wszystko, ma wszystkie dane, dostaje bardzo dobre, głębokie analizy przygotowane przez naszych ekspertów z Departamentu Badań i Analiz. Biorąc więc to wszystko pod uwagę widać, że istnieje przestrzeń do tego, aby podnosić stopy procentowe, a jednocześnie nie szkodzić bardzo silnej gospodarce realnej, wzrostowi gospodarczemu i zatrudnieniu" - dodała.

Wiceprezes NBP wskazała przy tym, że bank centralny nie może dopuścić do tego, aby spowodować długotrwałą recesję.

"(...) Utrzymywanie inflacji na niskim poziomie, na poziomie celu inflacyjnego, z punktu widzenia prawidłowego funkcjonowania gospodarki, jest bardzo ważne. Zgadzam się oczywiście ze stwierdzeniem, że nie można dopuścić do tego, aby spowodować jakąś długotrwałą recesję, zwłaszcza w sytuacji kiedy to obroniliśmy gospodarkę światową przed długotrwałą recesją" - powiedziała.

Jak wskazała wiceprezes NBP, dokonane już podwyżki stóp wpływają na ograniczenie mechanizmu inflacji popytowej.

"Z wielu więc względów jest to istotne, żeby ograniczać taki typ inflacji, tym bardziej, tak jak w przypadku naszej gospodarki wyraźnie widać, że jest ten komponent popytowy" - dodała.

Horyzont oddziaływania stóp procentowych to od 4 do 8 kwartałów

Moment, kiedy zwiększenie stóp procentowych zaczyna oddziaływać na gospodarkę przychodzi z dość długim opóźnieniem. Nasze badania wskazują, że to jest od czterech do ośmiu kwartałów - powiedziała Marta Kightley, wiceprezeska NBP.

"Banki centralne, co do zasady, mają jedno narzędzie do użycia (w walce z inflacją - PAP), czyli stopy procentowe" - powiedziała. "Narzędzie jest, narzędzie działa - podkreśliła. "Natomiast jest pytanie dotyczące tempa i horyzontu podnoszenia stóp procentowych" - zaznaczyła. Kightley oceniła, że "bardzo często jest takie oczekiwanie, że w momencie, w którym bank zaczyna podnosić stopy procentowe, to będziemy mieć automatyczny wpływ na poziom bieżących cen". "To jest ważne aby komunikować, (...) że horyzont oddziaływania stóp procentowych na gospodarkę jest dosyć długi. Nasze badania wskazują, że to jest od czterech do ośmiu kwartałów" - wyjaśniła. "Ten moment, kiedy te stopy najsilniej oddziałują na gospodarkę przychodzi z dość długim opóźnieniem. Dlatego decyzje, które są podejmowane przez Radę Polityki Pieniężnej biorą pod uwagę ten średni horyzont" - dodała. Kightley przypomniała, że powodem, dla którego podwyżki stóp procentowych są ogłaszane stopniowo, jest konieczność obserwowania jak gospodarka reaguje.

Wiceprezeska NBP odniosła sie do pytania o przyszłość globalizacji po pandemii i wybuchu wojny w Ukrainie. "Globalizacja nie wzięła się znikąd. Jest kwestia ceny (...) - w niektórych miejscach Ziemi różne rzeczy się taniej produkuje i my jako konsumenci z tego korzystamy" - wskazała. "Pytanie, czy te łańcuchy (dostaw - PAP) będą się skracać, pytanie czy będzie ten +nearshoring+ czyli będzie bliżej tych centrów przenoszona produkcja - zobaczymy" - powiedziała.

"Jedną rzecz, którą widzimy na pewno obecnie, to to, że przedsiębiorstwa doświadczyły tego, że tzw. produkcja +just-in-time+ niestety w takich niepewnych czasach jest złym rozwiązaniem i widzimy to wyraźnie w danych, że przedsiębiorstwa bardzo dużo zapasów trzymają u siebie" - podkreśliła Kightley. "To już pokazuje pewną zmianę. Na ile trwałą? Zobaczymy. Na pewno będą zmiany. Na pewno z perspektywy banku centralnego i celu inflacyjnego to jest zła wiadomość, bo to oznacza, że ceny nie będą się tak obniżały, jak się obniżały przed pandemią" - skonstatowała. (PAP)

autorka: Ewa Nehring

tus/ ana/ neh/ drag/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (50)

dodaj komentarz
ziom80
250 pp trzeba zacząć dusić inflację bardziej zdecydowanie. To już nie są żarty.
anty12
Celem górali posowskich jest zniszczenie Polski i Polaków.
midas69
"wiceprezes NBP Marta Kightley" - Prawdziwe staropolskie nazwisko abyście wiedzieli, że jesteście w dobrych żymiańskich rękach XD XD Pieluchy i pasy gotowe?
anty12
Wytwarza mentalne zapotrzebowanie na biedę.
men24a
Biedne Niemcy tam nadal kredyty na 1 % a minimalna od września wzrasta o ponad 20% bo inflacja dobiła do 7 % !!! Tam dopiero musi się dramat rozgrywać.
"Niemcy. Wzrost wynagrodzeń o 22 procent. Socjaldemokrata powiedział, że ci, którzy do tej pory według stawki minimalnej otrzymywali 1700 euro za pracę w pełnym wymiarze
Biedne Niemcy tam nadal kredyty na 1 % a minimalna od września wzrasta o ponad 20% bo inflacja dobiła do 7 % !!! Tam dopiero musi się dramat rozgrywać.
"Niemcy. Wzrost wynagrodzeń o 22 procent. Socjaldemokrata powiedział, że ci, którzy do tej pory według stawki minimalnej otrzymywali 1700 euro za pracę w pełnym wymiarze godzin, od października będą zarabiać 2100 euro. W obliczu obecnego wzrostu cen będzie to dla wielu zauważalna poprawa
men24a
Ale my nie gorsi gęsi, do tego osłabianie PLN ciąg dalszy.
"Rząd proponuje, aby przyszłym w roku była nie jedna, ale dwie podwyżki minimalnego wynagrodzenia. Od stycznia najniższa pensja miałaby wynosić 3383 zł, a od lipca 3450 zł. Zmiany będą dotyczyć ponad 2,5 miliona Polaków"
men24a
Dzisiaj ciąg dalszy mocnego osłabiania złotego w imię miska ryżu dla każdego.
Adaś już chciał kończyć cykl podwyżek a tu zonk, na najbliższym posiedzeniu 7 lipca przewiduje podwyżkę o 150pp i nie ostatnią!
szprotkafinansjery
Oby ta przestrzeń była jak największa! :P
men24a
PiC, ENBEPE, drukarze i cudotwórcy nie mają wpływu, NA NIC w tym kraju.
Od Rosji zależy, czy inflacja sięgnie 20 proc. - mówi rzecznik rządu Piotr Müller w rozmowie z czwartkowym "Super Expressem".
men24a
Kto to jest Dworczak ?
"Dworczyk o inflacji. "Skończył się niestety czas, w którym było miło, lekko i przyjemnie"". Będziemy odczuwać to w naszych portfelach, będziemy odczuwać to na szereg różnych sposobów

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki