REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kancelaria Sejmu kontratakuje: Nabór do KRS jest legalny, TK mija się z prawdą

2026-04-18 09:46
publikacja
2026-04-18 09:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Obecny nabór na sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa jest prowadzony zgodnie z procedurami i standardami – podkreśliła w piątek Kancelaria Sejmu w komunikacie odnoszącym się do, jak stwierdziła, „nieprawdziwych informacji” z czwartkowej rozprawy w TK.

Kancelaria Sejmu kontratakuje: Nabór do KRS jest legalny, TK mija się z prawdą
Kancelaria Sejmu kontratakuje: Nabór do KRS jest legalny, TK mija się z prawdą
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

W czwartek Trybunał Konstytucyjny rozpoznawał wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów o zgłaszaniu i weryfikacji kandydatur sędziów w procedurze poprzedzającej wybór przez Sejm sędziowskiego składu KRS. Trybunał uznał niekonstytucyjność dwóch przepisów; stwierdził też, że skutki wynikające z wyroku „winny być uwzględnione” w trwającym obecnie postępowaniu zmierzającym do wyboru 15 sędziów do KRS.

Kancelaria Sejmu oceniła w piątek, że w toku rozprawy pojawiły się „nieprawdziwe informacje dotyczące trwającej obecnie procedury” wyłaniania członków Rady. „Wymagają one stanowczej reakcji i zdementowania. Kancelaria Sejmu podkreśla, że prowadzony obecnie nabór jest prowadzony zgodnie z procedurami i standardami” – podkreślono w komunikacie.

Jak zaznaczyła Kancelaria Sejmu, podczas rozprawy w TK „pojawiały się zarzuty dotyczące rzekomego nieuwzględniania poparcia obywateli w procesie wyboru członków KRS”. Wskazała, że sędzia Maciej Nawacki - reprezentujący na Radę członek KRS - miał powiedzieć, że „marszałek Sejmu (Włodzimierz Czarzasty) nie uwzględnił między innymi poparcia zgłoszonego przez listy obywatelskie, mniej więcej 300 tys. głosów obywateli zostało wyrzuconych do kosza”. Twierdzenie to – czytamy – miał powtórzyć też prezes TK Bogdan Święczkowski – sprawozdawca rozpoznawanej w czwartek sprawy.

Zdaniem Kancelarii Sejmu wypowiedzi te są „nieprawdziwe i sprzeczne ze stanem rzeczy”. Kancelaria podkreśliła, że jeszcze w marcu Sejm informował, iż w przypadku wszystkich zgłoszeń uczestnictwa w naborze do Rady, wymóg dołączenia co najmniej 2 tys. podpisów pod każdą z kandydatur został pozytywne zweryfikowany.

Wakacje na giełdzie

Ponadto – wskazała – w obecnym naborze sędziowskiej części Rady „nie było przypadku, w którym marszałek Sejmu odmówiłby przyjęcia zgłoszenia kandydata z powodu złożenia mniejszej od wymaganej liczby podpisów poparcia”. Tak samo nie było też – zaznaczyła Kancelaria – sytuacji, która uzasadniałaby zwrócenie się przez marszałka Sejmu do Państwowej Komisji Wyborczej, w przypadku wątpliwości co do prawidłowości złożenia wymaganej liczby podpisów.

Odniosła się też do stwierdzenia, wedle którego Czarzasty „nie odpowiedział na wnioski części kandydatów do KRS do umożliwienia im realizacji procedury zastępczej, czyli samozaopiniowania”. W procedurze tej chodzi o to, że w przypadku, gdy prezes sądu właściwego dla zgłoszonego na kandydata do KRS, nie złoży w przewidzianym terminie informacji o m.in. dorobku orzeczniczym tego kandydata, marszałek Sejmu zwraca się do tego właśnie kandydata o sporządzenie takiej informacji.

„Do Kancelarii Sejmu wpłynęły pisma od dwóch kandydatów z wnioskami o zastosowanie tzw. procedury zastępczej. Warto dodać, że jedno z tych pism wpłynęło dopiero 16 kwietnia 2026 r. w godzinach porannych, w związku z czym jest jeszcze rozpatrywane” – wskazała Kancelaria. Jak dodała, w przypadku drugiego wniosku marszałek odpowiedział kandydatowi, że właściwy organ sporządził i przekazał w terminie informację obejmującą jego dorobek orzeczniczy. W piśmie tym dodał, że brak jest także przeszkód prawnych, by informację o kandydacie sporządził wiceprezes sądu, zastępujący prezesa sądu.

Na rozprawie członkowie obecnej KRS mieli także „zarzucić” marszałkowi Sejmu „nieprawidłową prezentację trybów poparcia kandydatów do KRS na stronach Sejmu”. Sędzia Anna Dalkowska - członkini obecnej KRS, która również reprezentowała Radę na czwartkowej rozprawie TK – miała stwierdzić m.in., że na stronie Sejmu część zgłoszonych kandydatów została przedstawiona, jakby mają „tylko jeden ten tryb poparcia”.

Ustawa o KRS przewiduje, że do Rady kandydować może osoba, która uzyskała podpisy poparcia 25 sędziów lub 2 tys. obywateli. Zdaniem Dalkowskiej kandydaci, którzy otrzymali dwa wskazane rodzaje poparcia, lecz złożyli jedno zgłoszenie swej kandydatury, figurują na stronie Sejmu tak, „jakby mieli tylko jedno zgłoszenie sędziowskie, czyli nie ma tego obywatelskiego”.

Z kolei sędziowie, którzy dokonali dwóch zgłoszeń swoich kandydatur „wiszą jakby ci kandydaci z uwzględnieniem obu tych trybów”. Przedstawicielka KRS miała, według Kancelarii, zarzucić marszałkowi Sejmu, że poprzez taki sposób prezentacji kandydatów „głosy obywateli (...) po prostu zostały zniwelowane”.

„Marszałek Sejmu w żaden sposób nie ingerował w sposób, w jaki uprawnione podmioty zechciały zgłosić kandydatów. Zgłoszenia, których dokonano w dwóch trybach, ale w jednym piśmie – tak właśnie zostały prezentowane, co zauważyła Anna Dalkowska” – odniosła się do tej kwestii Kancelaria Sejmu. W jej ocenie nie można w takiej sytuacji mówić o „niwelowaniu trybu obywatelskiego”, ponieważ „w żadnym z tego rodzaju zgłoszeń nie doszło do zakwestionowania skuteczności skorzystania z tego trybu”.

Kancelaria podkreśliła też, że z zamieszczonych w systemie informacyjnym Sejmu danych „jasno wynika, które zgłoszenia zostały dokonane przez grupę obywateli, gdyż w tych przypadkach w zgłoszeniu jako załączniki wymieniano wykazy poparcia przez obywateli”.

Odniosła się też do wypowiedzi, według których marszałek Sejmu miał nie uwzględnić jednej z kandydatur do KRS „bez podania przyczyny”.

Kancelaria podkreśliła, że w komunikacie z 7 kwietnia br. „wskazano wprost”, że „spośród 61 zgłoszeń (...) jedno zgłoszenie nie zostało podane do publicznej wiadomości, a w konsekwencji nie będzie dalej procedowane”. Jak dodała, zgłoszenie to nie spełniało wymogu określonego w art. 11b ust. 1 ustawy o KRS, tj. wymogu złożenia zgłoszenia przez pełnomocnika, który musi być wskazany w pisemnym oświadczeniu, pierwszych piętnastu osób z wykazu.

Procedura zmierzająca do wyboru przez Sejm sędziowskich członków KRS na nową kadencję trwa od kilku tygodni. Kancelaria Sejmu informowała na początku kwietnia, że wybór ten wstępnie planowany jest na posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 13-15 maja br.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami - wprowadzonymi w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy - to Sejm wybiera 15 sędziów-członków KRS spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych na wspólną 4-letnią kadencję. Uprawnionymi do zgłoszenia kandydata do Rady jest grupa 2 tys. obywateli albo 25 wciąż orzekających sędziów. Kandydatów zgłasza się marszałkowi Sejmu w ciągu 30 dni od dnia obwieszczenia o rozpoczęciu procedury wyboru do KRS.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podał już do publicznej wiadomości zgłoszenia 60 sędziów - kandydatów do KRS. Tymczasem na poniedziałek - 20 kwietnia - zapowiadane jest opiniowanie tych kandydatów przez zgromadzenia sędziów w Polsce. Opiniowanie takie nie jest przewidziane w ustawie, przez rządzących było jednak zapowiedziane jako tzw. plan B - po prezydenckim wecie do noweli ustawy o KRS, która przywracała wybór sędziowskiego składu KRS przez środowiska sędziowskie. Plan ten zakłada, że Sejm wybiera do KRS osoby, których kandydatury wskażą sędziowie podczas głosowań na zgromadzeniach. (PAP)

nl/ mja/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
pozhoga
Eurokomusze źródła prawa w prowincji polskiej: uchwały sejmu i widzimisię jego kancelarii. To w uzupełnieniu do pisich prezentacji w PowerPoincie. Popisowy porządek prawny.
to_i_owo
"Kancelaria Sejmu kontratakuje: Nabór do KRS jest legalny, TK mija się z prawdą"

O, to teraz za KOalicji o legalności orzeka kancelaria?

Brawo komuniści, powrót do korzeni pana Siwca i Czarzastego
samsza
W tekście nic nie ma o "TK mija się z prawdą", jak zwykle bankier dezinformuje zwalając na PAP.

To, że ktoś coś mówił w toku rozprawy, w siedzibie TK, nawet jak to jest przewodniczący TK, to nie mówi TK, ale np. sędzia TK.

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki