Wiemy o zakazie importu płodów rolnych zapowiedzianych przez Polskę i Węgry; poprosiliśmy władze obu krajów o informacje w tej sprawie - poinformowała PAP w niedzielę rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. gospodarczych Arianna Podesta.


"Wiemy o ogłoszeniu przez Polskę i Węgry zakazu importu zboża i innych produktów rolnych z Ukrainy. Zwracamy się do odpowiednich organów obu krajów o dalsze informacje, aby móc ocenić te środki" - podkreśliła Podesta.
"W tym kontekście należy podkreślić, że polityka handlowa należy do wyłącznych kompetencji UE, a zatem działania jednostronne są niedopuszczalne. W tak trudnych czasach kluczowe znaczenie ma koordynacja i uzgodnienie wszystkich decyzji w UE" - zastrzegła przedstawicielka Komisji.
W sobotę minister rozwoju i technologii Waldemar Buda podpisał rozporządzenie ws. zakazu przywozu z Ukrainy produktów rolnych. Zakłada ono, że do 30 czerwca br. jest zakaz przywozu z Ukrainy m.in. zboża, cukru, jaj.
Przeczytaj także
Po decyzji Polski również Węgry tymczasowo zablokowały import ukraińskiego zboża, nasion roślin oleistych i niektórych innych produktów rolnych, aby chronić swój rynek wewnętrzny - poinformował w sobotę węgierski minister rolnictwa Istvan Nagy.

Rzecznik rządu: Jesteśmy w kontakcie z KE
Jesteśmy w kontakcie z KE w związku z decyzją rządu o zakazie importu, w tym tranzytu, towarów rolno-spożywczych z Ukrainy. Decyzja ta jest możliwa ze względu na klauzulę dotyczącą bezpieczeństwa - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller, komentując słowa rzeczniczki KE ds. gospodarczych Arianny Podesty.
O komentarz do jej słów zapytano rzecznika rządu Piotra Müllera. "Jesteśmy w stałym kontakcie roboczym z Komisją Europejską w związku z podjętą decyzją. Podkreślamy, że jest ona możliwa ze względu na klauzulę dotyczącą bezpieczeństwa" - zaznaczył.
Müller powtórzył również, że "decyzja dotycząca zakazu importu, w tym tranzytu, towarów rolno-spożywczych z Ukrainy została podjęta w związku z brakiem innej możliwości zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego i ustabilizowania sytuacji na rynku".
Jak przypomniał, rządy pięciu krajów UE - Polski, Bułgarii, Rumunii, Słowacji i Węgier - informowały kilka tygodni temu w liście skierowanym do Komisji Europejskiej o ryzykach w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego i zakłóceniach na rynku.
Autorzy: Adrian Kowarzyk, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)
asc/ zm/


























































