
Większość z nas widząc napis: „promocja”, „gratis”, „wyprzedaż” jest bardziej skłonna do zakupu. Podświadomość podpowiada nam, że taka oferta jest korzystna dla naszego portfela i pozwoli nam kupić drogą rzecz w dobrej cenie. Niestety sklepy skrzętnie wykorzystują naszą łatwowierność i wielokrotnie wciskają nam mniej, za więcej.
Promocja, to nie przecena
![]() | »Co trzecia firma nie płaci pensji pracownikom |
Musimy uważnie przyglądać się cenom na metkach, ponieważ niejednokrotnie odbiegają one od tego, co znajdowało się w ofercie handlowej. Pamiętajmy, że obowiązująca jest cena na półce. Jeśli więc przy kasie okaże się, że cena towary jest większa od tej, zaprezentowanej na półce, to mamy prawo żądać zwrotu nadpłaty. Inny znany już trik handlowców, to słynne „0,99 zł”. Jak wynika z badań konsumenckich wciąż większość z nas ulega iluzorycznej mocy tej końcówki. Mniej z nas uświadamia sobie, jakie jeszcze sposoby na wyciągnięcie z nas pieniędzy stosują sprzedawcy. W upalny dzień w klimatyzowanym i sztucznie perfumowanym centrum handlowym chętnie spędzamy czas uciekając od gorąca… i kupując na potęgę!
Prawo do zwrotu towaru
Przepisy nie gwarantują konsumentom prawa do zwrotu towaru, który nie posiada wad. To, czy sprzedawca lub producent przyjmie dany przedmiot i odda nam nasze pieniądze zależy tylko od polityki danego sklepu. Wyjątek stanowią zakupy przez internet – w tym przypadku mamy prawo do zwrotu nienaruszonego towaru bez podania przyczyny w ciągu 10 dni.
Ważny jest dowód zakupu
Najpowszechniejszym potwierdzeniem zawartej transakcji handlowej jest paragon. Nie jest to jedyny dowód zakupu, jaki daje prawo dochodzenia swoich roszczeń wobec sprzedawcy. Innymi równie istotnymi dokumentami są faktury VAT, wyciągi z konta, potwierdzenia płatności kartą, a nawet zeznania towarzyszących nam w trakcie zakupów osób.
Święte prawa konsumenta
![]() | »Wczasy „pod gruszą”, czyli wakacje na koszt pracodawcy |
Nie dajmy się więc ponieść trikom marketingowym i zachowajmy zdrowy rozsądek podczas wakacyjnego „polowania na okazje”. Pochopnie podjęte decyzje zakupowe i brak uwagi, mogą nas kosztować sporo nerwów.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
































































