Analitycy i doradcy finansowi od lat powtarzają, że budowanie długoterminowej poduszki finansowej to klucz do stabilności w przyszłości. Jednak dla wielu osób pojęcia takie jak IKE czy IKZE nadal brzmią enigmatycznie. W ramach "Wakacji na giełdzie", Bartosz Stolarczuk – Makler Papierów Wartościowych oraz ekspert w Domu Maklerskim BOŚ, rozwiewa wątpliwości dotyczące obu tych rozwiązań, wskazując ich korzyści, specyfikę oraz unikalne walory.


Rozszyfrować tajemnicze skróty
Na czym właściwie polega różnica między dwoma najpopularniejszymi kontami emerytalnymi w Polsce? Bartosz Stolarczuk proponuje, aby zacząć od podstawowych pojęć:
Rozszyfrujmy może na początek te tajemnicze skróty. IKE to jest Indywidualne Konto Emerytalne, natomiast rachunek IKZE to jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Można uogólnić i powiedzieć, że są to rachunki, które mają służyć nam do długoterminowego budowania jakichś dodatkowych oszczędności, środków na przyszłość.
Choć cel obu instrumentów jest zbieżny, różnią się one szczegółowymi rozwiązaniami prawno-podatkowymi. Pierwszą z różnic są coroczne limity wpłat. Limit ustalany dla IKE jest zazwyczaj wyższy niż ten przewidziany dla IKZE. Co istotne, niewykorzystany limit w danym roku kalendarzowym bezpowrotnie przepada:
Warto pamiętać o tym, że jest jakaś ograniczona pula środków, które w danym roku można wpłacić. Te limity, jeżeli nie zostaną przez inwestora czy inwestorkę na rachunku wykorzystane, to przepadają. Nie przechodzą na kolejny rok, więc ten limit w następnym roku zeruje się i możemy dany roczny limit w kolejnym roku wykorzystywać.
Ulgi podatkowe – wspólny mianownik i różnice
Największą zaletą, która przyciąga inwestorów do IKE i IKZE, są ulgi podatkowe. Standardowo od zysków z inwestycji kapitałowych płaci się w Polsce 19-procentowy podatek (tzw. podatek Belki). W przypadku IKE i IKZE inwestorzy mogą go jednak uniknąć.
Jak zauważa Bartosz Stolarczuk, jest jedna wspólna, kluczowa cecha łącząca oba konta:

Jest jedna wspólna cecha dla obydwu rachunków i ona jest świetną korzyścią dla każdego z inwestorów. Jest to szeroko rozumiana korzyść podatkowa. Po spełnieniu jakichś określonych warunków, które są zapisane w przepisach prawa, na tych rachunkach można wypłacać środki bez podatku od zysków kapitałowych.
Różnica tkwi jednak w sposobie rozliczania preferencji podatkowych:
- IKZE daje korzyść "tu i teraz" – wpłaty dokonane na IKZE w danym roku podatkowym można odliczyć od podstawy opodatkowania w corocznym zeznaniu PIT. Ceną za tę bieżącą ulgę jest jednak 10-procentowy zryczałtowany podatek pobierany od całej wypłacanej kwoty po osiągnięciu wieku emerytalnego (65 lat).
- IKE nie daje możliwości corocznego odliczenia wpłat od dochodu, ale przy spełnieniu ustawowych warunków wypłata kapitału wraz z zyskami po 60. roku życia (lub 55. roku życia po uzyskaniu uprawnień emerytalnych) jest całkowicie zwolniona z jakiegokolwiek podatku od zysków kapitałowych.
Dodatkowym atutem, na który zwraca uwagę ekspert DM BOŚ, jest kwestia inwestowania w spółki dywidendowe:
Polskie spółki zarejestrowane w Polsce, które mamy na takim rachunku IKE lub IKZE, wypłacają nam dywidendę w pełnej wartości brutto, bez potrącania właśnie podatku od zysków kapitałowych. Dzięki czemu, jeżeli będziemy te środki reinwestować, to w długim terminie one nam pozwolą tym środkom dużo mocniej pracować, no bo nie będą obciążone podatkiem od zysków kapitałowych.
Uniwersalność rachunku maklerskiego
Sposobów na prowadzenie IKE i IKZE jest wiele – od lokat bankowych i obligacji, przez fundusze inwestycyjne, po rachunki maklerskie. To właśnie ta ostatnia forma oferuje pełną elastyczność i kontrolę nad portfelem. Na rachunku maklerskim inwestor może kupować m.in. akcje, obligacje giełdowe czy fundusze ETF.
Ekspert Domu Maklerskiego BOŚ podkreśla, że rachunki maklerskie IKE/IKZE sprawdzą się na każdym etapie giełdowej drogi:
IKE i IKZE maklerskie to jest takie rozwiązanie, które jest odpowiednie zarówno dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z rynkiem giełdowym, bo mogą stworzyć jakąś pasywną strategię opartą o ETF-y, i jest to również świetne rozwiązanie dla osób, które mają już jakieś doświadczenie z rynkiem giełdowym.
Co więcej, oferta domów maklerskich (takich jak DM BOŚ) pozwala budować portfele o zasięgu globalnym. "W ramach naszej oferty my również inwestorom dajemy dostęp do zagranicznych papierów wartościowych, więc mogą sobie dywersyfikować dodatkowo ten portfel o papiery z większej ilości rynków zagranicznych" - mówi Stolarczuk.
Złote zasady inwestowania na przyszłość
Pytany o najważniejsze rady dla osób zastanawiających się nad rozpoczęciem oszczędzania na IKE lub IKZE, Bartosz Stolarczuk wylicza trzy kluczowe zasady:
- Zacząć bez zwłoki: warto rozpocząć tu i teraz. Czyli jeżeli myślimy o tym, żeby sobie taki rachunek założyć, ale jeszcze się wahamy z jakichś powodów, to odstawić może te wahania na bok i zdecydować się tu i teraz na rozpoczęcie tego inwestowania.
- Dbać o regularność: warto też inwestować regularnie, systematycznie, dokładać sobie środki do tego rachunku, czyli nadwyżki finansowe lokować na takim rachunku.
- Trzymać się obranego planu: mając przygotowany własny plan inwestycyjny, należy konsekwentnie budować majątek w oparciu o dostępne preferencje podatkowe oraz możliwości dziedziczenia gromadzonych środków.



























































