IKE czy IKZE – co wybrać? Makler tłumaczy różnice i podatkowe korzyści

2026-08-25 06:00
publikacja
2026-08-25 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Analitycy i doradcy finansowi od lat powtarzają, że budowanie długoterminowej poduszki finansowej to klucz do stabilności w przyszłości. Jednak dla wielu osób pojęcia takie jak IKE czy IKZE nadal brzmią enigmatycznie. W ramach "Wakacji na giełdzie", Bartosz Stolarczuk – Makler Papierów Wartościowych oraz ekspert w Domu Maklerskim BOŚ, rozwiewa wątpliwości dotyczące obu tych rozwiązań, wskazując ich korzyści, specyfikę oraz unikalne walory.

IKE czy IKZE – co wybrać? Makler tłumaczy różnice i podatkowe korzyści
IKE czy IKZE – co wybrać? Makler tłumaczy różnice i podatkowe korzyści
/ Bankier.pl

Rozszyfrować tajemnicze skróty

Na czym właściwie polega różnica między dwoma najpopularniejszymi kontami emerytalnymi w Polsce? Bartosz Stolarczuk proponuje, aby zacząć od podstawowych pojęć:

Rozszyfrujmy może na początek te tajemnicze skróty. IKE to jest Indywidualne Konto Emerytalne, natomiast rachunek IKZE to jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Można uogólnić i powiedzieć, że są to rachunki, które mają służyć nam do długoterminowego budowania jakichś dodatkowych oszczędności, środków na przyszłość.

Choć cel obu instrumentów jest zbieżny, różnią się one szczegółowymi rozwiązaniami prawno-podatkowymi. Pierwszą z różnic są coroczne limity wpłat. Limit ustalany dla IKE jest zazwyczaj wyższy niż ten przewidziany dla IKZE. Co istotne, niewykorzystany limit w danym roku kalendarzowym bezpowrotnie przepada:

Warto pamiętać o tym, że jest jakaś ograniczona pula środków, które w danym roku można wpłacić. Te limity, jeżeli nie zostaną przez inwestora czy inwestorkę na rachunku wykorzystane, to przepadają. Nie przechodzą na kolejny rok, więc ten limit w następnym roku zeruje się i możemy dany roczny limit w kolejnym roku wykorzystywać.

Ulgi podatkowe – wspólny mianownik i różnice

Największą zaletą, która przyciąga inwestorów do IKE i IKZE, są ulgi podatkowe. Standardowo od zysków z inwestycji kapitałowych płaci się w Polsce 19-procentowy podatek (tzw. podatek Belki). W przypadku IKE i IKZE inwestorzy mogą go jednak uniknąć.

Jak zauważa Bartosz Stolarczuk, jest jedna wspólna, kluczowa cecha łącząca oba konta:

Scammingout

Jest jedna wspólna cecha dla obydwu rachunków i ona jest świetną korzyścią dla każdego z inwestorów. Jest to szeroko rozumiana korzyść podatkowa. Po spełnieniu jakichś określonych warunków, które są zapisane w przepisach prawa, na tych rachunkach można wypłacać środki bez podatku od zysków kapitałowych.

Różnica tkwi jednak w sposobie rozliczania preferencji podatkowych:

  • IKZE daje korzyść "tu i teraz" – wpłaty dokonane na IKZE w danym roku podatkowym można odliczyć od podstawy opodatkowania w corocznym zeznaniu PIT. Ceną za tę bieżącą ulgę jest jednak 10-procentowy zryczałtowany podatek pobierany od całej wypłacanej kwoty po osiągnięciu wieku emerytalnego (65 lat).
  • IKE nie daje możliwości corocznego odliczenia wpłat od dochodu, ale przy spełnieniu ustawowych warunków wypłata kapitału wraz z zyskami po 60. roku życia (lub 55. roku życia po uzyskaniu uprawnień emerytalnych) jest całkowicie zwolniona z jakiegokolwiek podatku od zysków kapitałowych.

Dodatkowym atutem, na który zwraca uwagę ekspert DM BOŚ, jest kwestia inwestowania w spółki dywidendowe:

Polskie spółki zarejestrowane w Polsce, które mamy na takim rachunku IKE lub IKZE, wypłacają nam dywidendę w pełnej wartości brutto, bez potrącania właśnie podatku od zysków kapitałowych. Dzięki czemu, jeżeli będziemy te środki reinwestować, to w długim terminie one nam pozwolą tym środkom dużo mocniej pracować, no bo nie będą obciążone podatkiem od zysków kapitałowych.

Uniwersalność rachunku maklerskiego

Sposobów na prowadzenie IKE i IKZE jest wiele – od lokat bankowych i obligacji, przez fundusze inwestycyjne, po rachunki maklerskie. To właśnie ta ostatnia forma oferuje pełną elastyczność i kontrolę nad portfelem. Na rachunku maklerskim inwestor może kupować m.in. akcje, obligacje giełdowe czy fundusze ETF.

Ekspert Domu Maklerskiego BOŚ podkreśla, że rachunki maklerskie IKE/IKZE sprawdzą się na każdym etapie giełdowej drogi:

IKE i IKZE maklerskie to jest takie rozwiązanie, które jest odpowiednie zarówno dla osób, które rozpoczynają swoją przygodę z rynkiem giełdowym, bo mogą stworzyć jakąś pasywną strategię opartą o ETF-y, i jest to również świetne rozwiązanie dla osób, które mają już jakieś doświadczenie z rynkiem giełdowym.

Co więcej, oferta domów maklerskich (takich jak DM BOŚ) pozwala budować portfele o zasięgu globalnym. "W ramach naszej oferty my również inwestorom dajemy dostęp do zagranicznych papierów wartościowych, więc mogą sobie dywersyfikować dodatkowo ten portfel o papiery z większej ilości rynków zagranicznych" - mówi Stolarczuk.

Złote zasady inwestowania na przyszłość

Pytany o najważniejsze rady dla osób zastanawiających się nad rozpoczęciem oszczędzania na IKE lub IKZE, Bartosz Stolarczuk wylicza trzy kluczowe zasady:

  1. Zacząć bez zwłoki: warto rozpocząć tu i teraz. Czyli jeżeli myślimy o tym, żeby sobie taki rachunek założyć, ale jeszcze się wahamy z jakichś powodów, to odstawić może te wahania na bok i zdecydować się tu i teraz na rozpoczęcie tego inwestowania.
  2. Dbać o regularność: warto też inwestować regularnie, systematycznie, dokładać sobie środki do tego rachunku, czyli nadwyżki finansowe lokować na takim rachunku.
  3. Trzymać się obranego planu: mając przygotowany własny plan inwestycyjny, należy konsekwentnie budować majątek w oparciu o dostępne preferencje podatkowe oraz możliwości dziedziczenia gromadzonych środków.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Prezes doradczego giganta radzi skupić się na AI, ale nie na wydajności
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
zoomek
Zgoda ale to tylko tymczasowe płacidło. Zauważ że (pominę nawet wartość historyczną, kolekcjonerską, muzealną) złota moneta sprzed setek lat nadal ma duża wartość. Możesz ją zamienić na to tymczasowe płacidło i kupić bułki, duuużo bułek. Jak dziecku tłumaczę.
peluquero
"długoterminowego budowania jakichś dodatkowych oszczędności"

W świecie finansów nie ma czegoś takiego jak oszczędności, jest tylko wydatek i inwestycja. Jeżeli połowę pensji w PLN wydajesz na dobra konsumpcyjne a połowę chowasz w skarpecie (jako poduszka finansowa) to ta połową została zainwestowana w walutę z ryzykiem
"długoterminowego budowania jakichś dodatkowych oszczędności"

W świecie finansów nie ma czegoś takiego jak oszczędności, jest tylko wydatek i inwestycja. Jeżeli połowę pensji w PLN wydajesz na dobra konsumpcyjne a połowę chowasz w skarpecie (jako poduszka finansowa) to ta połową została zainwestowana w walutę z ryzykiem inflacyjnym i kursowym. Jeśli za całość wydajesz na spłatę kredytu hipotecznego właśnie zainwestowałeś. Nie da się oszczędzać w świecie finansów można akumulować kapitał, czyli gromadzić w danej klasie aktywów, z daną stopą zwrotu (również ujemną), nie da się oszczędzać a już w szczególnie nie w papierach po 200zł które są dosłownie długiem.
peluquero
"Złote zasady INWESTOWANIA na przyszłość (....)

Pytany o najważniejsze rady dla osób zastanawiających się nad rozpoczęciem OSZCZĘDZANIA (...)"

To inwestowania czy oszczędzania? xD

Im szybciej ktoś zrozumie to i jak działa moderacja popytu i podaży tym lepiej.
zoomek
Ja nie twierdzę że trzeba być takim ekstremistą jak ja i trzymać 100%oszczędności w kruszcach ale moglibyście choć z 1/3 mieć jako własność u siebie a nie mgliste roszczenia.
Już Ruskim roszczenia zablokowali. Tu zobaczcie kilka poziomów problemów- jak się coś zacznie sypać to jednym rozporządzeniem zablokują dostęp na miesiące
Ja nie twierdzę że trzeba być takim ekstremistą jak ja i trzymać 100%oszczędności w kruszcach ale moglibyście choć z 1/3 mieć jako własność u siebie a nie mgliste roszczenia.
Już Ruskim roszczenia zablokowali. Tu zobaczcie kilka poziomów problemów- jak się coś zacznie sypać to jednym rozporządzeniem zablokują dostęp na miesiące czy lata w momencie kiedy będziecie potrzebować. Przypominam Cypr i Grecję - były śmieszne limity wypłat z bankomatów. To było niedawno.
Wymiana pieniądza w latach 50tych:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reforma_walutowa_w_Polsce_w_1950_roku
"Wymiana z roku 1950 była równocześnie denominacją. Będące w obiegu w latach 1948–1950 złotówki wymieniono w ciągu kilku dni na nowe, przy czym wymiany dokonano tak, że pieniądze zdeponowane w bankach wymieniano, tak jak równocześnie przeliczono wszystkie ceny i płace pracownicze, w proporcjach 100 zł starych na 3 zł nowe na maksymalną kwotę 100 tys. starych złotych, a gotówkę w stosunku 100 zł starych na 1 zł nowy bez limitu na wymianę. Ta trzykrotna dysproporcja skierowana była przeciw tym, którzy (nie ufając bankom) obracali gotówką lub trzymali ją w domu. Technika wymiany – z zaskoczenia, w krótkim czasie – utwierdziła przedsiębiorczych obywateli w braku zaufania do gospodarczej rzetelności „władzy ludowej”. W 1950 roku osoby przedsiębiorcze, a także rolnicy indywidualni, często nie przechowywali pieniędzy w bankach, ale dokonywali wzajemnych rozliczeń w gotówce i w nich głównie godził mechanizm tej wymiany."
Tym razem będą mieli prościej bo załatwią to kilkoma kliknięciami.
Problem może być po stronie maklera/banku. Problem może być bo nominalnie będzie się zgadzać ale siła nabywcza będzie żałosna po zniszczeniu waluty.
Dodatkowo może być miks dwóch lub więcej czynników równocześnie.
A w zasadzie to będzie tak prawie na pewno - to schemat który (chciałem napisać regularne ale niekoniecznie regularnie - w równych odstępach czasu) cyklicznie się powtarza - pozwalasz trawie odrosnąć a potem jedziesz z pokosem i transferujesz środki do kahały.
Już nie mam złudzeń ani żadnych autorytetów - papieże oddają im hołd i całują po rękach. To są realni bogowie tego świata. W końcu do kogo pojechał Jaruzelski?
https://www.bitchute.com/video/TCrBAdMLE629
pogo0
A obywatelom USA zarekwirowano kiedyś złoto... i jakoś nie tak dawno temu w Indiach lub Chinach też próbowali czegoś podobnego (chyba skończyło się szlabanem na zakupy, ale to daleko od nas, więc nie starałem się zapamiętywać)
pogo0 odpowiada (usunięty)
Nie tak łatwo zrobić "łańcuszek" z 10kg w sztabkach...
zenonn odpowiada (usunięty)
Ustawa z **28 października 1950 r.** zakazywała m.in. posiadania bez zezwolenia **walut obcych, monet złotych, złota i platyny**. Za samo posiadanie przewidywano kary więzienia, natomiast **kara śmierci dotyczyła nielegalnego obrotu** tymi wartościami

Szmul Ehrenreich**, skazany w 1952 r. za handel złotem i dolarami i stracony
pozhoga
Trzeba być równie młodym jak ten makler by poważnie traktować jakiekolwiek obietnice państwa.
zoomek
On ma prowizję od tego. Etyka go nie tyka. Brać prowizję a potem choćby potop.
I nie zdziwiłbym się gdy on odkładał nie w tym co promuje tylko fizycznych aktywach.
pogo0 odpowiada zoomek
Akurat biura maklerskie mają tak niskie opłaty i prowizje, że jadą na stracie z działalności podstawowej (był o tym artykuł na bankierze kilka miesięcy temu).
A aktualna promocja w DM BOŚ jest bardzo dobra pod tym względem, choć zawsze warto porównać z konkurencją i wybrać co najlepiej pasuje do Twoich potrzeb, bo świetne oferty
Akurat biura maklerskie mają tak niskie opłaty i prowizje, że jadą na stracie z działalności podstawowej (był o tym artykuł na bankierze kilka miesięcy temu).
A aktualna promocja w DM BOŚ jest bardzo dobra pod tym względem, choć zawsze warto porównać z konkurencją i wybrać co najlepiej pasuje do Twoich potrzeb, bo świetne oferty są też w mBanku, XTB i Aliorze.
A w razie czego zawsze można przenieść środki do kogo innego lub wypłacić kasę w każdej chwili płacąc odroczoną belkę (z IKE, z IKZE jest to bardziej skomplikowane).

Powiązane: Wakacje na giełdzie - konkurs Bankier.pl i GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki