Szef dyplomacji Omanu Badr al-Busaidi wyraził we wtorek nadzieję na rychłe ogłoszenie wraz z Iranem wspólnego, tymczasowego korytarza morskiego przez cieśninę Ormuz. Busaidi spotkał się we wtorek w Teheranie ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim, by rozmawiać o odblokowaniu cieśniny.


„Mam nadzieję, że wkrótce ogłosimy utworzenie tymczasowego korytarza i uzgodnimy środki potrzebne do bezpiecznego wznowienia żeglugi” - poinformował w serwisie X Busaidi.
Oman i Iran uzgodniły wstępny ramowy plan wznowienia bezpiecznej żeglugi przez cieśninę Ormuz, w tym utworzenia wspólnego, tymczasowego korytarza morskiego i planowanego rozminowania cieśniny - przekazano we wspólnym komunikacie po rozmowach obu ministrów.
Szansa na bezpieczny transport ropy przez kluczową cieśninę
Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim i jest jednym z najważniejszych na świecie szlaków transportu surowców energetycznych.
Przed rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny z Iranem przepływało nią około 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.

Po wybuchu wojny Iran niemal całkowicie zablokował cieśninę Ormuz. Teheran dąży do przejęcia kontroli nad przechodzącą przez ten szlak żeglugą i wielokrotnie atakował statki, które nie podporządkowały się jego żądaniom. USA sprzeciwiają się działaniom Teheranu. Przed wojną ruch przez Ormuz nie był ograniczany i nadzorowany przez Iran.
Cieśnina leży na wodach terytorialnych Iranu i Omanu. W przyjętym 17 czerwca wstępnym porozumieniu rozejmowym USA z Iranem zapisano, że forma przyszłej administracji nad Ormuzem zostanie ustalona przez Iran i Oman. Oba kraje od lipca prowadziły bezowocne jak dotąd rozmowy na ten temat, a Iran wznowił ataki.
Busaidi przekazał we wtorek, że przyszłe stałe ustalenia dotyczące Ormuzu muszą opierać się na zapisach amerykańsko-irańskiej umowy z połowy czerwca. USA i Iran zarzucają sobie jednak wzajemnie łamanie tego porozumienia, którego nie udało się przekształcić w trwały rozejm.
W tle amerykańskie groźby i ataki na tankowce
Irańska agencja Tasnim poinformowała we wtorek, że Iran za pośrednictwem Pakistanu przekazał USA swoje stanowisko dotyczące Ormuzu, w tym konieczność powrotu do ustaleń zawartych 17 czerwca. W Iranie przebywa delegacja wysokiego szczebla z Pakistanu, który jest głównym mediatorem w rozmowach Waszyngtonu z Teheranem.
W nocy pojawiły się też informacje o kolejnym ataku na tankowiec przepływający przez Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump we wtorek ogłosił z kolei, że amerykańskie wojska usunęły lub zdetonowały wszystkie miny postawione w cieśninie. Zagroził też Iranowi atakami na statki, które chciałyby stawiać nowe miny. (PAP)
adj/ mal/





























































