REKLAMA

Niemcy mają problem. 1,2 mln młodych ludzi nie pracuje ani się nie uczy

2026-08-25 11:35
publikacja
2026-08-25 11:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Problem niedoboru wykwalifikowanych pracowników to jedno z największych wyzwań współczesnego biznesu w Europie. Tymczasem tuż za naszą zachodnią granicą narasta niepokojące zjawisko: aż 1,2 miliona młodych ludzi nie pracuje, nie studiuje i nie zdobywa wykształcenia zawodowego. O kim mowa i co to oznacza dla przedsiębiorców?

Niemcy mają problem. 1,2 mln młodych ludzi nie pracuje ani się nie uczy
Niemcy mają problem. 1,2 mln młodych ludzi nie pracuje ani się nie uczy
fot. Tomas Ragina / / Shutterstock

Według oficjalnych danych Federalnego Urzędu Statystycznego, w samych Niemczech około 10% osób w wieku 20–24 lat znajduje się całkowicie poza systemem edukacji i rynkiem pracy. W literaturze fachowej określa się ich mianem NEET (Not in Education, Employment, or Training).

Zależnie od przyjętej metodologii i przedziału wiekowego, szacunki mówią o liczbie od 800 tysięcy do nawet 1,2 miliona osób. Dla gospodarki, która zmaga się z brakiem rąk do pracy, to bezpowrotnie tracony potencjał.

Kim są przedstawiciele grupy NEET?

Jak zwraca uwagę niemiecki dziennik "Focus", zjawisko to jest niezwykle zróżnicowane i nie da się go sprowadzić do jednego schematu. Badania wskazują na kilka kluczowych cech tej grupy:

  • przewaga mężczyzn - stanowią oni blisko 60% populacji NEET,
  • tło migracyjne - według badania przeprowadzonego przez Federalny Instytut Kształcenia Zawodowego (BIBB) i Niemiecki Instytut Młodzieży (DJI), odsetek osób NEET wśród młodych ludzi z pochodzeniem migracyjnym wynosił w 2020 roku około 13%, podczas gdy wśród młodych ludzi bez takiego pochodzenia wynosił około 6%,
  • wsparcie socjalne - ok. 600 tysięcy osób w wieku 18–24 lat w Niemczech pobiera świadczenia socjalne (Bürgergeld),
  • różnice regionalne - zjawisko to wyraźniej występuje w landach wschodnich.

Nowa "normalność" i cyfrowa ucieczka - skąd bierze się bierność?

Tradycyjne przyczyny – takie jak trudna sytuacja rodzinna, brak wsparcia, barier językowe czy zdrowotne – to tylko część obrazu. Zmieniła się sama definicja normy społecznej oraz podejście do pracy:

Scammingout
  1. rozpad wspólnego wyobrażenia o sukcesie - wzorzec polegający na ukończeniu szkoły, odbyciu stażu lub studiów i podjęciu pracy na etat przestał być uniwersalnym celem. Współczesne społeczeństwo rozpadło się na niezliczoną ilość mniejszych rzeczywistości, z których część całkowicie zatraciła więź z tradycyjnym etosem pracy i osiągnięć;
  2. cyfrowa rzeczywistość i natychmiastowa gratyfikacja - wirtualny świat stawia jednostkę w centrum uwagi. Delikatna presja ze strony społeczności już nie działa, zakładając, że w ogóle została dostrzeżona i uznana przez to konkretne środowisko. Nagrody są natychmiastowe, często na wyciągnięcie ręki. Po co więc szukać uznania – niewątpliwie istotnej siły napędowej ludzkich zachowań – gdzie indziej?

Co to oznacza dla pracodawców i biznesu?

Zjawisko NEET to nie tylko wyzwanie dla polityków i socjologów, ale przede wszystkim alarm dla działów HR i menedżerów:

  • zmniejszająca się pula talentów - dalsze ignorowanie grupy NEET pogłębia kryzys demograficzny na rynku pracy,
  • konieczność zmiany komunikacji - tradycyjne ogłoszenia o pracę i schematyczne benefity nie trafiają do młodych ludzi, dla których praca nie jest już głównym wyznacznikiem tożsamości,
  • nowe podejście do onboardingu - biznes musi zainwestować w programy retencyjne, wsparcie psychologiczne oraz precyzyjne kształtowanie ścieżek kariery, które oferują coś więcej niż tylko wynagrodzenie, ale i poczucie sensu wykonywanej pracy.

Odzyskanie tego potencjału wymaga nie tylko nowych inicjatyw edukacyjnych, ale przede wszystkim zrozumienia, jak zmieniła się mentalność najmłodszego pokolenia wkraczającego (lub unikającego go) na rynek pracy.

Oprac. JM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Grupa Kęty przejmuje włoską grupę Metra za nawet 450 mln EUR. Kurs mocno rośnie
Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Pytanie brzmi czy to Niemcy czy imigranci? Jak Angela przyzwyczaiła ich rodziców do darmowej kasy z socjalu to jak dzieci miały się nauczyć pracować?
czytelnik-vvv
Przecież od conajmniej 5 lat [wg mediów] Niemcy są w kryzysie, bądź stagnacji gospodarczej. Codziennie ukazują się informacje o kolejnym zamykanym przedsiębiorswie i zwolnieniach. To komu brakuje te 1,2 mln "rąk do pracy"?
Jak w Polsce magiczne "3 mln mieszkań".
brututs
Polacy nie zrozumieją że Niemcy to bogaci ludzie i muszą 600 tys rocznie emigrantów sprowadzac żeby na nich pracowali.
Młodzi Niemcy
W Niemczech 30% singli ma mieszkanie, najwyższy wynik ever-i prawdopodobnie na świecie.
Niemcy pracują mniej niż mieszkańcy większości krajów OECD Na jednego mieszkańca Niemiec w wieku produkcyjnym
Polacy nie zrozumieją że Niemcy to bogaci ludzie i muszą 600 tys rocznie emigrantów sprowadzac żeby na nich pracowali.
Młodzi Niemcy
W Niemczech 30% singli ma mieszkanie, najwyższy wynik ever-i prawdopodobnie na świecie.
Niemcy pracują mniej niż mieszkańcy większości krajów OECD Na jednego mieszkańca Niemiec w wieku produkcyjnym (15-64 lat) przypadało 1036 godzin pracy.

Według obliczeń banku DZ Bank AG aktywa finansowe prywatnych gospodarstw domowych w Niemczech osiągnęły rekordową wartość 9,1 bln euro.
Polacy mają 4% tego co Niemcy.
niederfurzdorf
To chyba Ty n ie rozumiesz co podajesz. Nie 30% singli ma mieszkania bo własność mieszkania nie jesr cechą Niemców, oni latami woleli wynajmować. To liczba mieszkań odziediconych po bogatych rodzicach podzielona na singli, tyle, że nie co 3 singiel ma mieszkanie. Po drugie to najciekawszy problem, bo majątek mają Niemcy owszem ale To chyba Ty n ie rozumiesz co podajesz. Nie 30% singli ma mieszkania bo własność mieszkania nie jesr cechą Niemców, oni latami woleli wynajmować. To liczba mieszkań odziediconych po bogatych rodzicach podzielona na singli, tyle, że nie co 3 singiel ma mieszkanie. Po drugie to najciekawszy problem, bo majątek mają Niemcy owszem ale nie wszyscy a tzw Mittelstand czyli klasa średnia (miliarderów pomijam), która stanowi o sile niemieckiej gospodarki i ona właśnie ma te aktywa tyle, że akurat właśnie przeżwa kryzys objawiający się m.in pisaniem otwartych listów organizacji skupiających srednie przedsiebiorstwa do Merza z żądaniem działań w celu nie wspierania a ratowania niemieckic firm rodzinnych przed upadkiem bo akurat liczba upadłości jest największa od kilkudziesęciu lat. A srednia ilość godzin pracy to również efekt neomarkistowskiego myślenia. O 13 w piątek w większości firm w Niemczech niczego nie załątwisz bo jest nie tylko Feieraben ale i Wochenende. Lubią odpoczywac i lubią aby tania siła robocza na nich robiła. PS. Tak im się super powodzi, że dzisiaj jeden z polityków CDU na pytanie dziennikarza o niższe ceny paliwa w Polsce i pomysł Tuska podatku od nadmiarowych zysków na firmy paliwowe i energetyczne stwierdził, że majstrowanie przy podatkach zawsze zachęca firmy do przenoszenia się do krajów o stabilnej jasnej polityce podatkowej a w tej sytuacji zaprasza miedzynarodowe firmy do Niemiec bo mają jasne zasady podatkowe i wolne moce przerobowe w rafineriach!!!!! Taki dobrobyt, że nawet na Tuska się nie oglądają byle zwiększać produkcję u siebie...
darius19
potencjalni wyborcy populistow i podatni na ruska propagande
to_i_owo
Faktem jest ze imigranci głosują na lewicę, ale czy podatni na ruską propagandę?
Niekoniecznie, mogą nie rozumieć języka, poza tym oni raczej chcą tu państw muzułmańskich
marianpazdzioch
Rosną wyborcy narodowo socjalistycznych partii.
lpg_plus_benzyna
znaczy, lewicowi aktywiści?
tomitomi
1,2 miliona młodych Niemiaszkow to odpad produkcyjny przy tworzeniu strukturalnego lewactwa !!
ameby tylko z potrzebami ,,,,
miketheripper
To chyba jest zaletą obecnego ustroju, że każdy może żyć jak chce? O to walczono w czasie 2 WS?

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki