Niestety powszechnie naruszano także przepisy dotyczące czasu pracy. Okazuje się, że ponad połowa firm źle prowadzi ewidencje lub nie robi tego wcale. Dwa razy więcej pracodawców zmusza pracowników do pracy dwukrotnie w tej samej dobie. Co ważne, od 2010 roku nie zmalała liczba firm zatrudniających pracowników na czarno. Niestety to nie koniec uchybień. Coraz więcej firm proponuje pracownikom umowy cywilnoprawne w sytuacjach, gdy jedyną legalną umową jest umowa o pracę. Sprawa głównie dotyczy dobrze wykształconych młodych absolwentów studiów. Naruszenia te wynikają z trudnej sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie wśród młodych sięga 25%. Ci często sami wybierają umowy cywilnoprawne, bo dzięki temu mogą liczyć na wyższe wynagrodzenie netto. W innym przypadku, pracodawcy rzadko kiedy oferują im wyższą pensję niż wynosi minimalne wynagrodzenie.
| »Wszystko o wynagrodzeniach |
Jedyną poprawę inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy odnotowali w zakresie przestrzegania przepisów BHP, badan lekarskich i dostosowywaniu maszyn do minimalnych wymogów bezpieczeństwa. Dzięki temu spadły przypadki wypadków przy pracy, a liczba ofiar śmiertelnych spadłą aż o 1/4.
Ponad 18 tys. mandatów
Łącznie w 2011 roku PIP wydał ponad 300 tys. decyzji, z czego prawie 8 tys. nakazywało natychmiastowe wstrzymanie prac, a 7,6 tys. zakazywało dalszej eksploatacji niebezpiecznych maszyn i urządzeń. Łącznie pracodawcy otrzymali 18 tys. mandatów i skierowali ponad 1 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Pracodawca musi pamiętać, że inspektor może skontrolować każdy zakład pracy bez wcześniejszej zapowiedzi. To właśnie legalność zatrudnienia sprawdzana jest w pierwszej kolejności – bez przedstawienia stosownej dokumentacji, np. podpisanych umów z pracownikami, inspektor będzie mógł podjąć pewne kroki prawne. Za brak umowy najprawdopodobniej nałoży karę w postaci mandatu od 1 tys. do 2 tys. złotych. Co istotne, dotyczy to tylko jednego pracownika, czyli jeżeli cała brygada na budowie będzie zatrudniona na czarno, to suma mandatów może być bardzo dotkliwa.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
| Zobacz też: |
| » Nauczyciele na zieloną trawkę? |
| » Polskie banki: gdzie isę podziało 15 mld zł |
| » Będziemy bogatsi od Węgrów, ale za Litwinami |



























































