Odpowiadająca m.in. za bezpieczeństwo prezydenta USA służba Secret Service poinformowała we wtorek, że wie o istnieniu nagrania, wyemitowanego przez irańskie media państwowe, w którym zagrożono najmłodszemu synowi Donalda Trumpa - Barronowi.


„Amerykańska Secret Service wie o tym nagraniu i bada wszystko, co może być odebrane jako zagrożenie wobec osób objętych naszą ochroną” - oświadczył Nate Herring, rzecznik Secret Service. Dodał, że ze względu na bezpieczeństwo operacyjne Secret Service nie omawia kwestii związanych z rozpoznawaniem zagrożeń wobec osób chronionych.
Nagranie opublikowały w miniony weekend media powiązane z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej. Materiał rozpoczyna się od pytania: „Gdzie zabić Barrona Trumpa?”. Przedstawia mężczyznę przypominającego syna prezydenta USA i wskazuje miejsca, w których mógłby się znajdować. Zasugerowano, że za zabicie Barrona Trumpa wyznaczona została nagroda w wysokości 10 mln dolarów.
Biały Dom na razie nie odniósł się do gróźb wobec 20-letniego syna Donalda i Melanii Trumpów. Irańczycy już wcześniej grozili śmiercią członkom rodziny Trumpów oraz samemu prezydentowi.
W lipcu w związku z groźbą irańskiego zamachu Trump potajemnie opuścił Turcję na pokładzie innej maszyny niż samolot Air Force One. Według mediów Izrael ostrzegł USA o zagrożeniu irańskim atakiem na samolot prezydenta.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/





























































