REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Irlandzki brud na sprzedaż

Łukasz Piechowiak2011-09-30 06:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-09-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Jak polska wierzba płacząca uschnie nad Sekwaną, tak Irlandczyk nie wytrzyma długo bez swojej zielonej wyspy. A w kraju ich przodków najpiękniejsze są przyroda, zapach i ziemia. I właśnie sprzedaż do USA oryginalnej irlandzkiej ziemi stanowi główne źródło przychodów firmy Auld Sod Gifts.

Historia jest bardzo prosta i zyskowna, a swoje korzenie ma w XIX wieku. W 1845 roku na Zieloną Wyspę przybyła ze Stanów Zjednoczonych tajemnicza zaraza ziemniaka. W Irlandii zapanował trzyletni głód i choroby.

Zmarło ok. 1,5 mln ludzi, wielu wyjechało do Stanów Zjednoczonych. Populacja Irlandii w ciągu 4 lat zmniejszyła się z 9 mln do 6 mln. Obecnie w USA mieszka 36 mln osób uważających się za Irlandczyków. Mają oni duże poczucie tożsamości, najbardziej widoczne 17 marca w Dniu Świętego Patryka. W licznych miastach USA organizuje się wówczas parady, maluje ciało na zielono i pije dużo piwa. Tak dużo, że wielu dopada melancholia, martyrologia i tęsknota za ziemią przodków.

Depresję zwalcz kurzem



Ziemia przodków podobno stanowi idealny prezent dla każdego Irlandczyka – na urodziny, chrzciny i ślub. Podarunek ma przypominać o wiekach walki z angielskim okupantem i emigracyjnej odysei. W ofercie firmy Auld Sod znajduje się specjalnie przygotowywana i dobrana ziemia z hrabstwa Mayo położonego w zachodniej części wyspy. Klienci mogą także kupić suszone nasiona koniczyny – rośliny będącej irlandzkim symbolem narodowym.

Za 1 funt, czyli 450 g suszonej ziemi, trzeba zapłacić 19 dolarów. Do zestawu dołączane jest opakowanie ok. 500 nasion koniczyny i to nie byle jakiej odmiany, ale samej Trifolium Dubium, czyli oryginalnej irlandzkiej koniczyny drobnogłówkowej. Co prawda jest to gatunek powszechnie występujący w Europie, jednak Auld Sod daje gwarancję, że te konkretne nasiona pochodzą z Irlandii. Całość można zamknąć w pięknej, blaszanej, zielonej puszce za kolejne 20 dolarów. Ewentualnie sprzedawcy proponują, by nasiona po prostu zasadzić i poczekać, aż „ziele urośnie”.

Biznes na piasku



Do tej pory przedsiębiorcy z Auld Sod sprzedali ponad tonę brudnej, wyschniętej ziemi. Zarobili na tym ponad milion dolarów, a biznes wciąż kwitnie i jest legalny. Na jeden zestaw amerykański Irlandczyk musi wydać prawie 40 dolarów, czyli ok. 128 zł. Cena jest wysoka, ale zawiera już koszt wysyłki. Okazuje się, że jest popyt na tego typu produkty. I rzeczywiście, bo kimże jest Irlandczyk bez swojej ukochanej zielonej wyspy? Zwykłym Amerykaninem.

 

Polacy nie są gorsi i też swoje sklepy w Anglii i USA mają. Jednak polska kiełbasa to nie jest kurz z pola, a nie ma rodzimej firmy sprzedającej nasiona polskich wierzb i suszonej ziemi z nadwiślańskich bagien. Nie da się też kupić jaj orła bielika ani mgły ze Smoleńska. Czy polscy emigranci by to kupili? Może jeden – dla żartów – a może kilkaset tysięcy. Na końcu i tak wszystko sprowadza się do świąt, muzyki Chopina i alkoholu.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 

 

Wakacje na giełdzie
Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Sebel
Sprzedali ponad tonę, zarobili milion a funt kosztuje 40 dolarów...
Tona to ok.2200 funtów. Pomnóżmy przez 40 i wychodzi 88.000 dolarów... Do miliona jeszcze bardzo daleko, a do zarobku jeszcze dalej, wszak trza uwzględnić koszty...
~l.piechowiak
Sprzedali ponad tonę ziemi i zarobili na tym ponad milion funtów - to oficjalna informacja. Standardowy zestaw kosztuje 40 dolarów - ale sprzedają też metalowe puszki, doniczki, itp.

Proponuje nauczyć się czytać, a potem chwalić powalającymi na kolana umiejętnościami liczenia. Cykl - ciekawe biznesy mówi o "ciekawych
Sprzedali ponad tonę ziemi i zarobili na tym ponad milion funtów - to oficjalna informacja. Standardowy zestaw kosztuje 40 dolarów - ale sprzedają też metalowe puszki, doniczki, itp.

Proponuje nauczyć się czytać, a potem chwalić powalającymi na kolana umiejętnościami liczenia. Cykl - ciekawe biznesy mówi o "ciekawych biznesach" - sprzedaż ziemi i ziaren koniczyny to jest ciekawy biznes - inny niż krawiectwo czy dekarstwo. Stąd artykuł. Pozdrawiam
~dorota
Popieram,;mgła smoleńska; w tym miejscu jest zupełnie nie na miejscu.Panie redaktorze nieładnie ,oj nieładnie.
~Szak Conors
Panie redaktorze. Ja wiem, że coś trzeba npisać aby dostać pieniążki.
Mgła Smleńska jednak była... - zupełnie nie na temat. Nie zabłysnął Pan
inteligencją.

Powiązane: Pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki